Jeżeli czas, który dzieci spędzają na stronach pornograficznych jest drugim czasem po YouTubie, to coś jest nie tak. Dzieci 7-14 lat, czyli będące już nawet w pierwszej klasie, mają kontakt z tego typu treściami. Przy starszych dzieciach, licealistach ten kontakt jest jeszcze częstszy. Nie chcielibyśmy, żeby dziecko w pierwszej klasie mogło pójść do sklepu i kupić sobie „małpkę” wódki, a tutaj de facto mamy być może nawet coś gorszego niż ta „małpka” – mówił w sobotnim „Polskim punkcie widzenia” Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty. Fundacja pomagała w przygotowaniu projektu ustawy o ochronie małoletnich przed pornografią w internecie poprzez wsparcie analityczno-badawcze.