Wpisy

PiS: Polska każdego dnia traci na braku ambasadora w Stanach Zjednoczonych

Politycy Prawa i Sprawiedliwości zwracają uwagę, że Polska każdego dnia traci na braku ambasadora w USA. Ich zdaniem niezrozumiały jest upór rządu w sprawie Bogdana Klicha, który pełni obecnie funkcję chargé d’affaires w ambasadzie RP w Waszyngtonie. Nominacji ambasadorskiej Bogdana Klicha nie podpisał ani były prezydent Andrzej Duda, ani obecny prezydent Karol Nawrocki.

P. Hegseth ogłosił „dzień wyzwolenia dla wojowników” i koniec „politycznej poprawności” w armii

Szef Pentagonu, Pete Hegseth, ogłosił we wtorek wprowadzenie nowych standardów sprawności i wyglądu w wojsku obowiązujących każdego żołnierza i zakończenie „politycznej poprawności” w przemianowanym Ministerstwie Wojny. Zapowiedział też kolejne zwolnienia i „wyzwolenie” dowódców spod regulacji, by mogli podejmować ryzyko.

B. Netanjahu przeprosił emira Kataru za atak na Dohę

Premier Izraela, Benjamin Netanjahu, zadzwonił podczas wizyty w Białym Domu do emira Kataru, Tamima bin Hamada as-Saniego, i przeprosił go za nalot na to państwo 9 września. Przeprosiny Benjamina Netanjahu są ważne dla wspieranych przez USA wysiłków na rzecz zawarcia rozejmu w Strefie Gazy – skomentowały izraelskie media.

Dr M. Kawa: Możemy się spodziewać nowej „mapy drogowej” dla amerykańskiego wojska

Obserwujemy element przyspieszenia w polityce wewnętrznej, więc możemy się spodziewać nowej „mapy drogowej” dla wojska, dla sił zbrojnych Ameryki, tym bardziej, że Pete Hegseth budował zespół do utworzenia nowej strategii wojennej, strategii obronnej Stanów Zjednoczonych. On – już wiemy – jest na ukończeniu, jest do zatwierdzenia na biurku sekretarza obrony, Pete’a Hegsetha, więc myślę, że spotkanie z generałami w Quantico koresponduje z tym, że zostanie on przedstawiony – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Marek Kawa, amerykanista.

[Jestem w Kościele] Krzyż na kółkach

W wielu środowiskach prawicowych i konserwatywnych powszechny był zachwyt nad uroczystościami pogrzebowymi Charliego Kirka. Czy jednak naprawdę jest co podziwiać? Czy chcielibyśmy, aby ten specyficzny amerykańsko-protestancki styl został przeszczepiony nad Wisłę? Oby nie, bo to coś całkowicie obcego wobec naszej kultury, wiary i tradycji. Ktoś celnie wskazał tu na zdjęcie uczestniczącego w ceremonii mężczyzny, który niesie na ramionach wielki krzyż. Jednak kiedy przyjrzymy się dokładnie, widać doczepione do niego kółka. To oczywiście tylko pewien symbol  amerykańskiej mentalności, ale czy warto poświęcać naszą łacińską, kilkukrotnie starszą kulturę dla trendów zza oceanu?