
W rzepaku…
fot. Monika Tomaszek

fot. Monika Tomaszek

Polska choć jest trzecim co do wielkości producentem rzepaku w Unii Europejskiej, nie jest samowystarczalna, co oznacza, że jego produkcja jest mniejsza od zapotrzebowania rynku. Skutkuje to koniecznością importu tego ziarna – wynika z raportu Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa nt. rynku rzepaku.

Tłocznie zrzeszone w Polskim Stowarzyszeniu Producentów Oleju (PSPO) przerobiły w I półroczu br. 1 mln 591 tys. ton rzepaku, bijąc ubiegłoroczny rekord dla analogicznego okresu w 2020 r. o 67 tys. ton nasion – poinformowało Stowarzyszenie.

W 2020 roku po raz pierwszy w historii przerób rzepaku w PSPO przekroczył próg 3 mln ton. W tłoczniach zrzeszonych w Polskim Stowarzyszeniu Producentów Oleju wyniósł łącznie 3,15 mln ton wobec 2,96 mln ton nasion w 2019 r. – poinformowało Stowarzyszenie.

fot. PAP/Darek Delmanowicz

Tegoroczne straty zimowe w zasiewach zbóż ozimych i rzepaku są niewielkie – ocenia Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. Obecnie stan zasiewów tych upraw jest dobry.

Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych zwraca uwagę, że bez wsparcia finansowego produkcja jest nieopłacalna. Rolnicy domagają się zwiększenia

W tym roku rzepak będzie tańszy niż w ubiegłym, jego cena prawdopodobnie nie przekroczy 1200 zł za tonę – powiedział
