
[Jestem w Kościele] Automat z rozgrzeszeniem
Znany jezuita o. Grzegorz Kramer przyznał ostatnio w mediach społecznościowych, że nie pamięta, kiedy odmówił udzielenia rozgrzeszenia. Swoją postawę poparł słowami papieża Franciszka, który wzywał księży, aby „przebaczali wszystko i zawsze” i który – jak sam zdradził – przez całe swoje życie nigdy nie odmówił rozgrzeszenia. Naprawdę chciałbym wierzyć, że zarówno u o. Kramera, jak i wcześniej u Franciszka spowiadali się sami świątobliwi ludzie, którym nie trzeba było odmawiać rozgrzeszenia, jednak powiedzmy sobie jasno – byłoby to niezwykle naiwne założenie. Przypadki konieczności odmowy rozgrzeszenia się zdarzały, zdarzają i będą zdarzać, a próby przymykania na nie oczu przez spowiedników to robienie karykatury z sakramentu spowiedzi, co podpada wręcz pod świętokradztwo.
