
Sędzia K. Borszowska-Moszowska: Jak nie ma się merytorycznych zarzutów, to najlepiej formułować takie stwierdzenie, które się pięknie wpisuje w polityczną nagonkę, a nijak ma się do rzeczywistości
Bardzo rażące jest stwierdzenie beneficjenci określonego układu. Powiedziałabym tak, że jak się nie ma merytorycznych zarzutów, to najlepiej formułować takie stwierdzenie, które się pięknie wpisuje w polityczną nagonkę, a nijak ma się do rzeczywistości, dlatego że panowie rzecznicy, wszyscy trzej, wykonywali swoje obowiązki, w żaden sposób nie podszywali się pod kogoś innego, nie uzurpowali swojego stanowiska, bo nie zostali skutecznie przecież odwołani – mówiła sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, sędzia Sądu Okręgowego w Świdnicy, wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
