
Marsz antyimigracyjny w Warszawie. Uczestnicy domagali się m.in. wypowiedzenia przez Polskę paktu migracyjnego
Ulicami Warszawy przeszedł marsz antyimigracyjny. To wyraźny sprzeciw wobec polityki Unii Europejskiej oraz działań rządu Donalda Tuska.

Ulicami Warszawy przeszedł marsz antyimigracyjny. To wyraźny sprzeciw wobec polityki Unii Europejskiej oraz działań rządu Donalda Tuska.

Od 13 grudnia 2023 roku mamy politykę, w której Niemcy robią, co chcą. W lipcu 2024 roku w Polsce odbył się szczyt międzyrządowy Polska-Niemcy, przyjechał Olaf Scholz i wprost wtedy mówił o tym, że Niemcy przyjmują kwestię bezpieczeństwa na naszej wschodniej i zachodniej granicy, nie będą prowadzone działania symetryczne. Polski rząd wtedy abdykował, zdezerterował i w żaden sposób nie przeciwstawił się niemieckiej polityce. My jako Prawo i Sprawiedliwość od samego początku mówiliśmy, że działania na naszej granicy powinny być symetryczne. Rozmawiam z funkcjonariuszami Straży Granicznej, którzy jasno mi mówią o tym, że chcieliby podejmować konkretne działania, jednak nie ma rozkazów – mówił Andrzej Śliwka, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Na inicjatywę marszu przeciwko nielegalnej migracji – zgłoszoną przez Prawo i Sprawiedliwość – Nowa Nadzieja reaguje mnożeniem zarzutów. Rosnące napięcie na prawicy chce przeciąć prof. Przemysław Czarnek, poseł PiS, ale chętny do tego może być też przyszły prezydent Karol Nawrocki.
