
[TYLKO U NAS] J. Wróblewski o rtm. W. Pileckim i innych oskarżonych w procesie z 1948 roku: Ci ludzie byli bezradni, bezbronni
Ci ludzie byli – mam wrażenie – bezradni, bezbronni. Sam Witold Pilecki powiedział, że nie przyznaje się do tego, co podpisał, dlatego że był wtedy za bardzo „zmęczony”. Co może oznaczać słowo „zmęczony”? Zmaltretowany. Nie wiedział, co podpisuje – mówił Jarosław Wróblewski, kierownik Działu Informacji, Promocji i Wydawnictw Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, opisując w piątkowych „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja, jak wyglądał propagandowy proces rtm. Witolda Pileckiego i jego współpracowników.

