fot. PAP/EPA

Australian Open. Zacięta walka i koniec przygody pary Kubot-Melo

Łukasz Kubot i Marcelo Melo nie zagrają w półfinale tegorocznego Australian Open. Polskobrazylijska para uległa nieznacznie Japończykowi Benowi McLachlanowi i Niemcowi JanowiLennardowi Struffowi 4:6, 7:6(4), 6:7(5).


Liderzy rankingu WTA rozpoczęli starcie najgorzej jak tylko mogli – od dwóch gemów przegranych do zera (0:2). Straty udało się odrobić w ósmej odsłonie, kiedy to swoje podanie stracił Ben McLachlan (4:4). Japończyk narzekał na uraz lewej kostki. Ostatecznie nie przeszkodziło mu to w grze i pojedynek mógł być kontynuowany. Jego return pomógł odzyskać przewagę przełamania. Chwilę później japońsko-niemiecka para zwieńczyła pierwszego seta wygraną „na sucho” (4:6).

Kolejna partia była jeszcze bardziej wyrównana, a co za tym idzie – każdy duet utrzymywał własne podanie. Przy stanie 5:4 nasz reprezentant i jego partner mieli piłkę setową, ale nie zdołali jej wykorzystać. Wszystko rozstrzygnęło się w tie-breaku. Szalę zwycięstwa na korzyść polsko-brazylijskiej przechyliły dwa skuteczne returny (7:6).

W trzeciej części meczu rozstawieni z „jedynką” tenisiści mieli problem ze zdobywaniem punktów przy serwisie rywali (trzy w czterech gemach serwisowych przeciwników). Sami oddawali ich zdecydowanie więcej. Kubot i Melo mogli poprawić swoją sytuację w dziewiątym gemie. Nie zdołali jednak wykorzystać dwóch break pointów (4:5). O losach seta, jak i całego spotkania zadecydował drugi w tym starciu tie-break. Polak i Brazylijczyk poradzili sobie z trzema meczbolami, ale ostatecznie ulegli 5-7 i pożegnali się z turniejem (6:7).

Kubot i Melo, mimo odpadnięcia w ćwierćfinale wielkoszlemowego Australian Open, na pewno zachowają pierwsze pozycje w klasyfikacji deblistów, który ukaże się w najbliższy poniedziałek (29 stycznia).

***

Australian Open, kort twardy, ćwierćfinał gry podwójnej mężczyzn:

Łukasz Kubot (Polska, 1) / Marcelo Melo (Brazylia, 1) – Ben McLachlan (Japonia) / Jan-Lennard Struff (Niemcy) 4:6, 7:6(4), 6:7(5)

Sport.RIRM

drukuj