„Sikorski realizuje kierunek proniemiecki i prorosyjski”

Opinia publiczna była przekonywana, że pan Radosław Sikorski jest najbardziej proamerykańskim i proniepodległościowym ministrem w rządzie polskim. Tymczasem w  istocie  przez cały czas było odwrotnie.

Niewątpliwie mamy dziś do czynienia z prawdziwym kryzysem politycznym. Został on ujawniony (bo nie wywołany). Opinia publiczna zobaczyła, jak ci ludzie się zachowują, co mówią, co myślą i jak naprawdę działają. Ujrzeliśmy ich prawdziwe oblicza, ich intencje i sposób działania. Ten kryzys trwa od wielu lat i szkodzi Polsce. To, co się dzieje obecnie, może być oczyszczające dla polskiego życia publicznego. Być może doprowadzi do odejścia tych ludzi. Słowa, które między sobą wymieniają; zamiary, które ujawniają; plany, które przygotowują, najlepiej pokazują jak bardzo szkodzą Polsce.

Wiele osób nie zdawało sobie sprawy z tego, że można spiskować  (minister spraw wewnętrznych z prezesem NBP), handlować stanowiskami ministerialnymi po to, żeby doprowadzić do sfałszowania czy manipulowania wyborami. Podobnie mamy do czynienia z najnowszymi doniesieniami mówiącymi o wypowiedzianych słowach, snutych planach i zamiarach przez pana ministra Sikorskiego, który otwarcie mówi, że  uważa, iż należy prowadzić politykę proniemiecką i prorosyjską, a nie bronić niepodległości Polski wraz z NATO i w oparciu o sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. To jest intencja, to jest kierunek działania, o którym wiadomo od bardzo wielu lat, tylko opinia publiczna była nieustannie wprowadzana w błąd. Opinia publiczna była przekonywana, że pan Radosław Sikorski jest najbardziej proamerykańskim i proniepodległościowym ministrem w rządzie polskim. Tymczasem w istocie przez cały czas było odwrotnie. Dzisiaj mogliśmy zobaczyć, jaka jest jego prawdziwa linia polityczna.

Powstaje tylko pytanie: czy mamy w rządzie Donalda Tuska do czynienia z jakąś mistyfikacją, grą na dwie ręce (jeśli premier jest człowiekiem działającym na rzecz umocnienia niepodległości Polski, współpracy z NATO i Amerykanami, a jego minister spraw zagranicznych chce działania wraz z Niemcami i Rosjanami przeciwko USA), czy mamy do czynienia z konfliktem? Tak czy inaczej ci panowie powinni jak najszybciej odejść, a pan Sikorski powinien zostać natychmiast zdymisjonowany.

W tej optyce polityki antyamerykańskiej, z tego punktu widzenia trzeba patrzeć na jego wypowiedź dotyczącą sprawy związanej z WSI. Dowiadujemy się przecież, że on chce atakować mnie jako byłego szefa Komisji Weryfikacyjnej Służby Kontrwywiadu Wojskowego za to, ze ujawniłem  wielką operację antyamerykańską i skierowaną przeciwko Polsce, realizowaną przez ludzi z WSI w Afganistanie. Przygotowywali oni mistyfikację, działanie mające uniemożliwić schwytanie Bin Ladena.  Na tym przecież polegała operacja ZEN (nadzorowana jak się przyznał pan Radosław Sikorski przez niego osobiście), że systematycznie przekazywano  przez ponad 2 lata fałszywe informacje CIA co do miejsca pobytu i możliwości schwytania Bin Ladena i ludzi z jego otoczenia.  Po prostu systematycznie wprowadzano wywiad amerykański (także brytyjski i polskie służby) w błąd. Chciano wmontować w to polskiego prezydenta, chciano użyć polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, żeby zachwalał tę operację i żeby wydobył od Stanów Zjednoczonych 20 mln dolarów jako zapłatę za te fałszywe informacje. To jest zresztą stanowisko, które zostało rozpoznane bardzo szybko przez służby zarówno amerykańskie jak i brytyjskie, które jednoznacznie stwierdzały, że mamy do czynienia z mistyfikacją i nieprawdziwymi informacjami. To zostało zresztą także rozpoznane przez niektórych oficerów WSI, którzy nadzorowali tę akcję i którzy w swoich raportach jasno stwierdzali: mamy do czynienia z hochsztaplerami, z ludźmi, którzy dla pieniędzy i niejasnych politycznych celów prowokacyjnych przekazują fałszywe informacje  i chcą wprowadzić w błąd służby amerykańskie.

To było działanie ze względu na sytuację wojenną, z jaką mieliśmy wtedy do czynienia, wymierzoną w bezpieczeństwo (oczywiście przede wszystkim Amerykanów, ale także państwa polskiego). Taką właśnie reklamę służb WSI, taką rehabilitację ludzi w przeddzień ataku Rosji na Ukrainę – to rozmowa z przełomu stycznia i lutego bieżącego roku – pan Sikorski chciał nam zafundować. Mówił bardzo jasno, że to ma trwać dwa lata. Krótko mówiąc, dywersja rosyjska zawsze idzie przed atakiem fizycznym i wojskowym. Mieliśmy do czynienia z próbą sparaliżowania Polski przez festiwal rehabilitacji ludzi ukształtowanych, wychowanych i uczonych przez GRU, czyli ludzi z WSI, którzy mieli być zachwalani, reklamowani i rehabilitowani. Przypomnijmy, że to częściowo się udało, dlatego że w ramach tej kampanii, której pan Sikorski był przecież tylko częścią (ona przetaczała się wówczas przez polskie tzw. mainstreamowe media) rzeczywiście wprowadzono do Komisji ds. Służb Specjalnych doradcę, człowieka kształconego przez GRU. On tam nadal jest. Częściowo polski system kontroli nad służbami specjalnymi – przynajmniej ten sejmowy – został sparaliżowany przez ludzi związanych z GRU. Miejmy świadomość, że dzisiaj na wschodniej Ukrainie, w ogóle na Ukrainie najbardziej aktywnym przeciwnikiem są służby rosyjskie; te same, które wychowywały ludzi z WSI. Jeżeli ktoś, będąc ministrem spraw zagranicznych zapowiada, że tacy ludzie mają być reklamowani, podnoszeni do godności wzoru bezpieczeństwa Polski, to grozi to bezpieczeństwu państwa polskiego. Można powiedzieć, że minister Radosław Sikorski od dawna według tego samego wzoru kształtuje także personalia MSZ. Co i rusz dowiadujemy się, że ludzie pomimo tej szkoły dyplomatycznej, ale która szkoli wywiad rosyjski – tacy ludzie są forowani na najbardziej istotne stanowiska w MSW. Ten kierunek antyamerkański, proniemiecki i prorosyjski ujawniony przez pana Sikorskiego jest przez niego realizowany. Moim zdaniem stanowi obecnie realne zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju i pan Sikorski jak najszybciej musi odejść, ponieważ szkodzi Polsce.

Planowaliśmy posiedzenie zespołu parlamentarnego. Myślę, że będziemy jeszcze podawać do wiadomości publicznej, czy utrzymamy posiedzenie, czy też nie. Mówimy o tym dlatego, że sytuacja jest bardzo dynamiczna i wiele rzeczy się dzieje. Posiedzenie to ma być poświęcone nowym informacjom związanym z analizą ekspertyzy mówiącej o tym, iż we wraku samolotu znaleziono jednak – jak dowodzą profesorowie, których ekspertyzę zamówił pan Mecenas Pszczółkowski – materiały wybuchowe. Ta analiza została przez biegłych prokuratorów po prostu sfałszowana. To, co nam 2 miesiące temu przekazano do opinii publicznej, wprowadzało nas w błąd. W istocie badania, jakie wówczas zrobiono, udowadniają, że odnaleziono tam (w bardzo dużym stopniu prawdopodobieństwa) materiały wybuchowe. Chcemy także pokazać symulacje ostatnich sekund lotu. Jest to dwudziestominutowy film, który odwzorowuje, rekonstruuje przebieg wydarzeń, począwszy od wylotu z Warszawy aż do ostatnich sekund.

RIRM

drukuj