Zamyślenia wielkopostne
Sobota po V niedzieli W. Postu
Mój Pan jest Dobrym Pasterzem
Kochani moi!
Bardzo lubię tę przypowieść o Dobrym Pasterzu,
który szuka zagubionej owcy.
Jeśli ktoś z was ma sto owiec,
a zaginie mu jedna, czy nie zostawi
dziewięćdziesięciu dziewięciu i nie szuka
tej jednej aż ją znajdzie? A gdy znajdzie,
z radością bierze ją na ramiona
i wróciwszy do domu zwołuje sąsiadów i mówi:
Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę
która mi zginęła.
Albo, jeśli jakaś kobieta,
która ma dziesięć drachm,
gdy zgubi jedną, czy nie zapala światła
i nie wymiata całego domu aż ją znajdzie?
Wtedy zwołuje sąsiadki i przyjaciółki i mówi:
Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę,
którą zgubiłam.
W obu przypowieściach jest ta sama puenta:
Większa jest radość w niebie
z jednego grzesznika, który się nawraca,
niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych.
Mój Bóg jest Dobrym Pasterzem,
który szuka zagubionych.
Jest jak matka, która szuka
zagubionego pieniążka,
mojej zagubionej wiary.
Nad tą przypowieścią
szczególnie się zastanawiam,
bo to przecież o mnie mowa.
Wiem, że mój Pan jest Dobrym Pasterzem,
prowadzi mnie na zielone pastwiska,
nad wodę, gdzie mogę odpocząć,
ale ja jestem mądrzejszy, znam skróty,
przecież mogę po swojemu.
I tak się uwikłam, w ciernie uplączę,
że nie mam powrotu. Nikt mi nie pomoże.
Pomoże!
Mój Dobry Pasterz zostawi w Kościele pobożnych,
i pójdzie mnie szukać, aż znajdzie.
Przyniesie mnie do kościoła i powie:
Cieszcie się ze Mną, bo znalazłem barana,
który Mi zginął.
Ja też jestem pasterzem.
Spowiadam pobożnych,
chodzę po kolędzie do grzecznych,
załatwiam w kancelarii uprzejmych
i zapomniałem, że kogoś mi brak!
To tylko mama tak dba,
abym wiary nie zgubił – jak drachmy.
To ona jest wdową, która na tacę
daje ostatni grosz, aż zauważył to
Pan Jezus i pochwalił.
Naucz się od mamy
szukania zagubionej drachmy.
Za mało dbam o parafian,
którzy mi zginęli.
Za mało dziękuję mamom i babciom,
które mi dają znalezioną drachmę.
Obojętne mi to, że do spowiedzi przyszedł
ktoś po wielu latach i nie zauważyłem,
że całe niebo się cieszy.
Tylko ja chodzę smutny,
bo na nową posadzkę,
brakło mi jednej drachmy.
Poszukaj!
