Zamyślenia wielkopostne
II niedziela W. Postu
Jak, dobrze, że tu jesteśmy!
Kochani moi!
Coraz częściej Pan Jezus zapowiadał
o swojej męce i śmierci, że musi iść
do Jerozolimy, tam wycierpi wiele
od Starszych i Uczonych w Piśmie,
będzie skazany na śmierć, ale zmartwychwstanie.
Nie dziwi mnie reakcja Piotra:
Nie mów tak!
Nie może to przyjść na Ciebie!
Jest już druga niedziela Wielkiego Postu.
Politujemy się nad cierpiącym Chrystusem,
pożalimy się gorzko nad sobą
i możemy zapomnieć, że cierpiący Jezus
jest Synem Bożym – Bogiem.
Było więc potrzebne i Apostołom, i nam
– Pańskie Przemienienie.
Wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana
i zaprowadził ich na górę wysoką…
i przemienił się przed nimi.
Oblicze Jego zajaśniało jak słońce,
szaty stały się olśniewające jak słońce
i ukazali się im Mojżesz i Eliasz
jak rozmawiali z Nim…
Panie, dobrze, że tu jesteśmy…
powiedział Piotr.
Postawimy tu trzy namioty…
Obłok pełen światła zakrył ich
i usłyszeli głos:
Oto mój Syn umiłowany!
Jego słuchajcie.
Upadli na twarz bardzo przerażeni.
Jezus dotknął ich i powiedział:
Wstańcie, nie bójcie się!
Nie mówcie o tym nikomu, aż zmartwychwstanę.
Schodząc milczeli, tylko zastanawiali się
co to znaczy – zmartwychwstanę?
Cudownie to wydarzenie, opisuje Brandtstaetter:
Zniknął czas i zniknęła przestrzeń,
zniknął początek i zniknął koniec…
Apostołowie ujrzeli zarysy jakiegoś miasta,
a w środku tego miasta poczęły wyrastać
olbrzymie ramiona krzyża,
z przybitym do niego Chlebem,
który krwawił krwią i światłem
i krzyczał krwią i światłem
Chleb miał oblicze Jeszuy ben Josef.
To było Apostołom i nam bardzo potrzebne.
Takiego jeszcze Jezusa nie widziałem.
On naprawdę jest Synem Bożym!
Przyzwyczaiłem się podnosić Kolistość Chleba.
Nawet czasem bym powiedział:
Panie, dobrze mi tu być!
Ale co ja bym zrobił,
gdybym zobaczył krwawiący Chleb,
a Chleb miałby oblicze Jezusa?
Umarłbym.
Bóg się nie zmienia.
Muszę zmienić oczy, bo źle widzę.
Muszę mieć aparat,
bo nigdy nie słyszałem głosu Ojca:
To jest Syn mój umiłowany
Jego słuchajcie!
Dlaczego mam o tym nie mówić?
Bo jeszcze nie wiesz, co to znaczy
– zmartwychwstanę.
