„Z Ojczyzny Jezusa”
Pokój i Dobro!
Podczas majowej pielgrzymki do Ziemi Świętej, papież Benedykt XVI poświęcił kamień węgielny pod nowy uniwersytet w Madabie, w Jordanii. Będzie to już 12 wyższa uczelnia w rejonie Bliskiego Wschodu i druga o katolickim profilu. W krótkim przemówieniu Ojciec Święty podkreślił znaczenie uniwersytetu katolickiego dla rozwoju intelektualnego oraz dla formacji profesjonalnej i moralnej lokalnej młodzieży. „Waszym zadaniem – mówił papież zwracając się do studentów – jest bycie budowniczymi sprawiedliwego i pokojowego społeczeństwa złożonego z ludzi różnej przynależności religijnej i etnicznej. Ta rzeczywistość – podkreślił z naciskiem Benedykt XVI – powinna prowadzić do wzajemnego ubogacenia a nie do podziałów” (Madaba, 9.05.2009).
Dzieci i młodzież szkolna cieszą się już wakacjami, a studenci wyższych uczelni w Polsce wytrwale finiszują w sesji egzaminacyjnej. Temat nauki i wychowania jest więc jak najbardziej aktualny, dlatego w dzisiejszym felietonie pragnę opowiedzieć o pierwszym palestyńskim uniwersytecie, będącym jednocześnie jedyną katolicką uczelnią w Ziemi Świętej. Jest nią Katolicki Uniwersytet w Betlejem, który został założony w 1973 roku, dziewięć lat po historycznej wizycie Pawła VI w Palestynie. Podczas tej pielgrzymki Palestyńczycy prosili papieża o pomoc w założeniu niezależnej uczelni oferującej wyższe studia młodzieży palestyńskiej. Po kilku latach konsultacji i negocjacji, uwarunkowanych nową sytuacją polityczną zaistniałą po wojnie w 1967 roku, organizację nowej koedukacyjnej instytucji akademickiej Stolica Apostolska powierzyła Instytutowi Braci Szkół Chrześcijańskich, zwanych popularnie „Braćmi Szkolnymi”.
3 października 1973 roku legitymacje pierwszego uniwersytetu na okupowanych ziemiach Zachodniego Brzegu Jordanu otrzymało 112 alumnów. W kończącym się obecnie roku akademickim na betlejemskim uniwersytecie studiowało prawie 3000 studentów palestyńskich, pochodzących przede wszystkim z Betlejem i okolicznych obozów dla uchodźców (około 66%) oraz z Jerozolimy Wschodniej, skąd pochodzi prawie 30% studentów. 69% alumnów to muzułmanie a studiujące kobiety to aż 71%. Katolicka uczelnia nigdy nie miała i raczej nie będzie mieć większości chrześcijańskich studentów. Misja edukacji i formacji nowych pokoleń Palestyńczyków nie opiera się na statystycznych zestawieniach. Jej założeniem jest chrześcijańskie świadectwo i ofiarność, której efektem 19 czerwca była 33 ceremonia wręczenia dyplomów magisterskich 572 tegorocznym absolwentom betlejemskiego uniwersytetu.
Uniwersytet, na szczycie którego dominuje figura Pana Jezusa młodzieńca, szczyci się swoją katolicką tożsamością, ale równocześnie stosuje pełną tolerancję religijną. O dobrych relacjach pomiędzy studentami muzułmańskimi a chrześcijańskimi, opowiada Irene Hazou, odpowiedzialna za program akademicki: „Wszyscy biorą czynny udział w modlitwach organizowanych dla każdej grupy religijnej. Chrześcijanie mają regularną posługę kapelana, a dla muzułmańskich wyznawców jest wyznaczone odpowiednie pomieszczenie na modlitwę”. Na korytarzach uczelni można oglądać plansze objaśniające chrześcijańskie ideały, inspirujące pracę dydaktyczną skierowaną ku całej palestyńskiej społeczności. Proponowane kierunki studiów są ważne dla palestyńskiej tożsamości narodowej oraz ekonomii. Katolicki Uniwersytet w Betlejem posiada następujące wydziały: humanistyczny ze specjalizacją w języku arabskim i angielskim, ekonomiczny, pedagogiczny, pielęgniarski, wydział nauk ścisłych, instytut studiów religijnych oraz turystyki i hotelarstwa. Zapewnienie absolwentom wykształcenia na wysokim poziomie oraz wyrobienie w nich operatywności i niezależności jest programem na lepsze jutro dla Palestyny. Uniwersytet w Betlejem, w ciągu 35 lat istnienia, starał się dać studentom odpowiednie środki do budowania ich własnej historii i przyszłości całego narodu. Jednym z wielkich osiągnięć tych lat jest fakt, że większość z ponad 11 tysięcznej rzeszy absolwentów pracuje aktualnie w Palestynie jako inżynierowie, profesorowie i nauczyciele. Do tej grupy zaliczają się tysiące pielęgniarek czy aktywnych działaczy w różnych organizacjach rządowych i międzynarodowych.
Ważnym zadaniem betlejemskiej uczelni jest zahamowanie fali emigracji poprzez stworzenie tutejszej młodzieży warunków do rozwoju w dziedzinie intelektualnej i zawodowej. W czasie pierwszej i drugiej „Intifady”, czyli palestyńskiego powstania przeciwko okupacyjnej polityce Izraela, Betlejem i jego okolice zapłaciły wysoką cenę nie tylko w postaci zubożenia spowodowanego zamknięciem terytoriów lecz również z powodu dużej fali emigracji, dotyczącej w głównej części społeczności chrześcijańskiej. Najbardziej dramatyczne momenty w historii betlejemskiego uniwersytetu miały miejsce wiosną 2002 roku, czyli w okresie okupacji bazyliki Bożego Narodzenia. Przez kilkanaście tygodni, z powodu wprowadzenia godziny policyjnej, akademicka działalność została całkowicie zawieszona. Do 2000 roku na betlejemskiej uczelni zdobywała wiedzę liczna grupa studentów ze Strefy Gazy. Dla tamtejszych absolwentów przyjazd do Betlejem jest w obecnej sytuacji politycznej całkowicie zabroniony. Również pozostali studenci betlejemskiej uczelni nie mają łatwych warunków studiowania, ale wykazują bardzo dużo cierpliwości i niezłomnej woli. Betlejem i sąsiadujące z nią miejscowości są odgrodzone murem, co stanowi podstawową barierę do pokonania. Studenci, którzy nie mieszkają w Betlejem muszą liczyć się z nieprzewidzianymi zamknięciami terytoriów, czy z uciążliwymi kontrolami izraelskich posterunków wojskowych, które często powodują nawet kilkugodzinne opóźnienia.
Celem wychowawczym Katolickiego Uniwersytetu w Betlejem jest przekazanie młodzieży, który doświadczyła wojny i jest naznaczona negatywnymi konsekwencjami konfliktu palestyńsko-izraelskiego, wartości pojednania i pokoju. W codziennym procesie edukacyjnym podkreśla się potrzebę rozdzielania polityki od dydaktyki. Nie akceptuje się żadnej agitacji politycznej w ramach spotkań studenckich, ani tym bardziej podżegania do przemocy. Otwartość dialogu i okazywanie należnego szacunku i respektu wobec drugiego są zasadniczymi wartościami „etosu uczelni”, mówi jego nowy rektor, brat Peter Bray, pochodzący z Australii. Swoją misję rozpoczął na początku drugiego semestru, czyli w lutym bieżącego roku. Jest bardzo pozytywnie zaskoczony siłą ducha i determinacją kadry profesorskiej i studentów, którzy mimo ciągłych ograniczeń swobodnego przemieszczania nie poddają się negatywnym wpływom konfliktu. Rektor Bray jest przekonany, że „edukacja jest najlepszą bronią jaką dysponują Palestyńczycy w projekcie budowania ich własnego kraju”.
Jednym z podstawowych problemów uniwersytetu w Betlejem jest sprawa budżetowa. Prawie 70% wydatków jest pokrywana z ofiar dobroczyńców. Koszt studiów jednego studenta wynosi około 3600 $. Większość studentów płaci symboliczną sumę pomiędzy 300 a 500 $. 12% budżetu pokrywa fundusz watykański, 7% wpłaca rząd Autonomii Palestyńskiej, a pozostała suma pochodzi z ofiar dobroczyńców z krajów Europy i Ameryki. Część studentów otrzymuje stypendia również z krajów arabskich z rejonu Zatoki Perskiej.
Na zakończenie możemy podkreślić, iż betlejemski uniwersytet, w pełni realizuje założenia katolickiej edukacji, przypomniane w papieskim przemówieniu w Jordanii, „będąc – jak stwierdził emerytowany łaciński patriarcha Jerozolimy, abp Michel Sabbah – nieocenionym głosem w promowaniu dialogu i współpracy pomiędzy muzułmanami, chrześcijanami i Żydami w Ziemi Świętej”.
jk
