Z Ojczyzny Jezusa


Pobierz Pobierz

Pokój i Dobro

Polonia w Ziemi Świętej uczciła uroczystość Matki Bożej Królowej Polski oraz trzeciomajowe święto narodowe wspólną eucharystią w kaplicy sióstr elżbietanek w Nowym Domu Polskim. W tym roku nie mieliśmy możliwości celebrowania naszego święta w Bazylice Bożego Grobu. W niedzielę „status quo” nie dopuszcza specjalnych celebracji przy Grobie Pańskim, a kaplica Najświętszego Sakramentu jest w tych dniach zamknięta w związku z malowaniem przed zbliżającą się pielgrzymką Benedykta XVI.

Mszę Świętą koncelebrowało kilkunastu kapłanów, a uczestniczyli w niej bracia klerycy, siostry zakonne, przedstawiciele władz dyplomatycznych RP w Izraelu i Autonomii Palestyńskiej, żołnierze polskiego kontyngentu wojskowego ze Wzgórz Golan oraz grupa wolontariuszy z Polski. Po Mszy św. na cmentarzu katolickim na wzgórzu Syjon, pod pomnikiem upamiętniającym polskich bohaterów z okresu Drugiej Wojny Światowej, została odmówiona modlitwa za poległych i został złożony wieniec z biało czerwonych kwiatów. Wspólna modlitwa za Ojczyznę oraz oficjalne ceremonie z okazji trzeciomajowego święta narodowego zgromadziły rodaków w kilku innych miejscach upamiętniających historię polskiej obecności w Ziemi Świętej.

Święto Konstytucji 3 Maja i uroczystość Maryi Królowej Polski stawia nam przed oczyma chlubną tradycję naszego narodu i przypomina o tożsamości Polaków, która jest ważnym elementem narodowej i religijnej historii. W ostatnim felietonie opowiedziałem o wspólnocie chrześcijańskiej w Ziemi Świętej, zakorzenionej w dwudziestowiecznej tradycji religijnej Kościoła Chrystusowego, lecz nie posiadającej wykrystalizowanej tożsamości osobistej. Odnosi się to zwłaszcza do około 120 tysięcy chrześcijan, głównie obrządku grecko-katolickiego, mieszkających w granicach państwa Izrael, którzy czują się jednocześnie Arabami, Palestyńczykami, Izraelczykami i chrześcijanami.

Nazaret, miasto Maryi Dziewicy i Świętej Rodziny stanowiące serce biblijnej Galilei, liczy obecnie około 70 tys. mieszkańców, z czego prawie 35 % stanowią chrześcijanie. Przy bazylice Zwiastowania franciszkanie otaczają duszpasterską troską najliczniejszą parafię łacińską w Ziemi Świętej. Liczy ona 7 tys. wiernych. Lokalni chrześcijanie są nieodłączną częścią historii tej ziemi od Narodzin Jezusa Chrystusa, czyli od dwudziestu wieków. Ich tożsamość nie jest jednak w obecnej sytuacji politycznej jednoznaczna. Po stworzeniu państwa Izrael w 1948 roku Arabowie Palestyńczycy zamieszkujący na terenie państwa żydowskiego mieli dwa wyjścia: emigrować poza Izrael, zostawiając dobytek życia i historię całych pokoleń przodków lub pozostać we własnych domach i przyjąć obywatelsko izraelskie. Większość z nich wybrała drugie rozwiązanie. Postawiło ich to w całkowicie nowej rzeczywistości. „Kim jesteśmy” – stawiają sobie pytanie? Jak połączyć przynależność do narodu palestyńskiego i obywatelsko izraelskie? Który z aspektów powinien przeważyć w tworzeniu osobistej i społecznej tożsamości?

Chrześcijanie czy muzułmanie będący obywatelami Izraela pozostają przede wszystkim Arabami palestyńskiej ziemi. Nowe warunki oderwały ich od własnych korzeni narodowych dokonując często bardzo bolesnych separacji narzuconych przez polityczne granice. Dodatkowym niekorzystnym elementem stwarzającym sytuację niepewności i zakłopotania są konsekwencje tzw. Wojny Sześciodniowej w 1967 roku. Okupacja całego terytorium Zachodniego Brzegu, Samarii, wschodniej Jerozolimy oraz Gazy przyczyniła się do wzrostu napięć w trwającym konflikcie palestyńsko-izraelskim. Tożsamość chrześcijańska palestyńskiej społeczności, żyjącej w Izraelu ma bardzo skomplikowaną naturę. Są prawnymi obywatelami Izraela, ale nie mogą się identyfikować z syjonistyczną ideologią utrzymującą, że państwo żydowskie jest tylko dla Żydów, ani również popierać okupacyjnej polityki kolejnych rządów. Te wszystkie uwarunkowania stawiają chrześcijan w pozycji obywateli drugiej a według pesymistycznych ocen nawet w trzeciej kategorii wobec izraelskich Żydów. Chrześcijanie nie mają też sojuszników w muzułmanach, z którymi łączy ich wspólny język i przynależność narodowa, ale dzielą prawdy wiary oraz pewne zasady kulturowe, jak na przykład strój czy formy relacji społecznych.

Wobec tak skomplikowanej sytuacji tożsamość palestyńskich chrześcijan w Izraelu jest bardzo zróżnicowana. Są wśród nich tacy, którzy teoretycznie wyrzekają się obywatelstwa izraelskiego uważając, iż nie jest to ich państwo. W praktyce jednak nie rezygnują ani z paszportu ani tym bardziej z przywilejów, jakie należą się obywatelom izraelskim. Inni zaś twierdzą: „bądźmy realistami” i uważają się za pełnoprawnych Izraelczyków. Często może to prowadzić nawet do błędnych informacji, jak miało to miejsce w przypadku jednego współbrata, który w wywiadzie dla polskich mediów powiedział, że jest „Izraelczykiem mieszkającym w Palestynie”. Dla uniknięcia medialnych sensacji lub dwuznacznych interpretacji właściwą definicją obywateli izraelskich narodowości palestyńskiej mogło by być określenie „Palestyńczyk z izraelskim paszportem”.

Zostawiając na boku kwestie natury politycznej, chrześcijanie w Izraelu powinni szukać własnej tożsamości w wolności Dzieci Bożych, którą otrzymali w chrzcie świętym. W pochodzącym z II wieku tekście znanym jako List do Diogneta, jednym z ważniejszych źródeł opisujących życie pierwszych chrześcijan, znajdują się bardzo interesujące wskazówki. „Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkania, ani językiem, ani strojem… – czytamy w liście. Mieszkają w miastach helleńskich i barbarzyńskich, jak komu wypadło, stosując się do miejscowych zwyczajów w ubraniu, jedzeniu, sposobie życia, a przecież samym swoim postępowaniem uzewnętrzniają owe przedziwne i wręcz paradoksalne prawa, jakimi się rządzą. Mieszkają każdy we własnej ojczyźnie, lecz niby obcy przybysze. Podejmują wszystkie obowiązki jak obywatele i znoszą wszystkie ciężary jak cudzoziemcy. Każda ziemia obca jest im ojczyzną i każda ojczyzna ziemią obcą”. (por. List do Diogneta V 1-5).

Często wiara chrześcijan, w tym również chrześcijan w Ziemi Świętej, przybiera formę o zabarwieniu społecznym. Taki rodzaj wiary nie prowadzi jednak do refleksji na temat własnej tożsamości. Tylko wiara typu osobowego i eklezjalnego daje świadomość przynależności do Jezusa Chrystusa i do jego wspólnoty Kościoła oraz rodzi autentyczne świadectwo. W świetle prawdziwej wiary chrześcijanie mieszkający w Izraelu mogą budować swoją niezależną i harmonijną tożsamość opartą na przynależności narodowej i kulturowej do świata arabskiego, na palestyńskich korzeniach wielowiekowej tradycji oraz na aktualnych warunkach politycznej struktury Izraela. Jako chrześcijanie mają stawiać w centrum życia Chrystusa, który nie separuje ich od rzeczywistości społecznej, ale też nie pozwala na to, by społeczne uwarunkowania oddzieliły ich od Niego.

Zbliżająca się wizyta Ojca Świętego Benedykta XVI jest dla całej wspólnoty chrześcijan w Izraelu, stanowiących procentową mniejszość, znakiem nadziei na przypomnienie światu o ich niełatwej sytuacji. Chrześcijanie podobnie jak Arabowie izraelscy liczą, że Izrael uzna ich odrębność i będzie respektował ich religijną i narodową tożsamość. W tej słusznej sprawie powinni być wspierani przez zrozumienie, sympatię, pomoc oraz miłość chrześcijan z całego świata.

jk

drukuj