„Z Ojczyzny Jezusa”
Pokój i Dobro!
Pięć lat temu jeden z grudniowych felietonów poświęciłem bł. Mariam Baouardy, s. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego, fundatorce karmelu Dzieciątka Jezus w Betlejem. Międzynarodowa wspólnota tego karmelu liczyła wówczas zaledwie 5 sióstr. Teraz jest ich 11, w tym 7 Polek. Dlaczego wracam znowu do postaci bł. Mariam, zwanej Małą Arabką? Otóż 13 listopada minęła 25 rocznica jej beatyfikacji. Aktu tego dokonał sługa Boży Jan Paweł II w bazylice św. Piotra na Watykanie. Z okazji tej rocznicy zaproponowałem polskim siostrom karmelitankom, by podzieliły się z rodziną Radia Maryja swoistą „tajemnicą” betlejemskiego karmelu i jego fundatorki.
Mariam Baouardy, urodziła się 5 stycznia 1846 roku w Abellin, w Galilei. Pochodziła z arabskiej rodziny obrządku grecko-katolickiego. Po śmierci rodziców, młoda dziewczyna pracowała jako służąca w Aleksandrii, Bejrucie oraz w Marsylii. Odpowiadając na Boże wezwanie wstąpiła najpierw do zgromadzenia sióstr św. Józefa w Marsylii, a w 1867 roku wybrała ostatecznie życie karmelitanki w Pau we Francji. Była współzałożycielką pierwszego karmelu w Mangalore, w Indiach. W 1875 roku z 8 siostrami przybyła do Betlejem, by ufundować tutaj karmel.
Jaka była historia fundacji betlejemskiego klasztoru? Mariam cechowała przede wszystkim wielka prostota i czystość serca. Z dziecięcą otwartością na miłość i piękno żyła w nieustannym zachwycie Bogiem. Obdarzona niezwykłą wyobraźnią poetycką, tworzyła głębokie modlitwy i hymny. W naturalny sposób przeżywała miłość i czułość Boga Ojca. Była obdarowana niezwykłymi darami mistycznymi: ekstazy, lewitacje, stygmaty, bilokacje, proroctwa a także zdolność czytania w sercach. To właśnie podczas jednej z ekstaz Jezus miał do niej powiedzieć: „Na kolebce ojca mojego Dawida zbudujesz mi klasztor”. Posłuszna temu wezwaniu, bł. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego wraz z ośmioma siostrami przybyła do Betlejem. Początkowo karmelitanki wynajęły dom w pobliżu bazyliki Narodzenia Pańskiego. Na pytanie sióstr, gdzie w Betlejem powstanie klasztor, Mariam z całą prostotą odpowiedziała: „Bóg nam wskaże”. Wieczorem modliła się na tarasie wynajętego domu i nagle zobaczyła stado gołębi siadające na przeciwległym wzgórzu. Zawołała siostry i wykrzyknęła: „To tam na tamtym wzgórzu zbudujemy klasztor”. Później dodała: „W tym miejscu, w którym powstanie klasztor, znajdował się dom, który był kolebką Dawida i gdzie później Samuel namaścił go na króla. Jest to także miejsce, w którym Święta Dziewica odpoczywała przed wejściem do Betlejem oraz gdzie porodziła Zbawiciela świata. Nasz Pan tam się modlił i spędził tam jakiś czas zanim rozpoczął 40 dni swego postu na pustyni” (Zeszyt zarezerwowany nr 9).
Arabska Mistyczka, prowadzona Bożym natchnieniem, zdecydowała, iż projekt klasztoru będzie opierał się na planie koła. Ma on przypominać jak śpiewamy w Litanii loretańskiej – wieżę Dawidową, symbolizującą twierdzę obronną, tak by siostry w nim żyjące – jak Maryja – były strażniczkami tajemnicy Bożego Narodzenia. W chwili powstania betlejemskiego karmelu Mariam była jedyną siostrą, która znała język arabski. Z tego powodu osobiście zajmowała się koordynowaniem prac i zaopatrzeniem w materiały budowlane. Zdarzało się czasami, że w trakcie budowy pracownicy arabscy nocą wykradali kamienie. Choć siostry nie mieszkały jeszcze na miejscu budowy, to Mariam widziała dobrze co tam się działo. Kiedy więc następnego dnia upomniała nadzorcę pracowników, by nie zabierali niczego z placu budowy, człowiek ten doznał tak silnego działania łaski, że się nawrócił.
Przy budowie klasztoru pomagał o. Mateusz Lisiecki, franciszkanin z Polski, pełniący wówczas posługę proboszcza w Betlejem. Niekiedy dochodziło do różnicy zdań na tematy budowlane między polskim franciszkaninem a arabską karmelitanką. To jednak nie wpływało na pełną wdzięczności postawę Mariam wobec ojca proboszcza. Gdy ujrzała w widzeniu, że po ciężkim dniu pracy na budowie ojciec proboszcz późno wrócił do klasztoru i nie znalazł w refektarzu nic do jedzenia, szybko przygotowała dla niego kolację i posłała mu, aby mógł się posilić. Od samego początku fundacji betlejemskie karmelitanki i franciszkanów z Ziemi Świętej łączyła wielka przyjaźń. Mariam miała nawet wizję, jak św. Franciszek wraz ze św. Teresą z Avila przechadzają się po tarasie nowopowstałego klasztoru.
Mariam żyła w szarej codzienności budowy karmelu, zapracowana i tęsknie wyglądająca Oblubieńca Jezusa. Pewnego sierpniowego dnia, niosąc wodę dla pracowników, nieszczęśliwie upadła na schodach i złamała przedramię. Kilka dni po tym wypadku, 26 sierpnia roku 1878, s. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego zasnęła w Panu. Śmierć, spowodowana gangreną, spotkała ją podczas służby spragnionym i stała się dla niej bramą do zjednoczenia z Jezusem, który zapewnia: woda, którą ja daję staje się źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu (por J 4, 14).
Cóż tak ważnego jest w duchowości Małej Arabki, że przyciąga ona coraz większą rzeszę pielgrzymów docierających do betlejemskiego karmelu ze wszystkich stron świata? Podczas homilii beatyfikacyjnej sługa Boży Jan Paweł II cytował słowa Ewangelii: ŤWysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkomť (Mt 11, 25-27). „Prawdziwa mądrość i rozumność wyjaśniał te słowa Papież zakładają postawę „prostaczka”, rozumianą jako uległość Duchowi Świętemu. Tylko ona umożliwia poznanie, w Synu, przez Syna i z Synem, tajemnic Ojca, które pozostają zakryte przed mędrcami i rozumnymi tego świata, zaślepionymi głupotą i pychą (por. 1 Kor 1, 18-21)”.
Oto fundament duchowości Mariam! W skrytości serca nosiła ona słowa św. Pawła z Listu do Rzymian: ci, którzy pozwolą się prowadzić Duchowi Świętemu są dziećmi Bożymi (por. Rz 8, 14). Ta prosta karmelitanka, analfabetka, kilkakrotnie dyktowała listy do papieża, prosząc go, by odnowił w kościele nabożeństwo do Ducha Świętego, by wprowadził nowennę przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego, oraz by każdy kapłan raz w miesiącu celebrował Mszę o Duchu Świętym. Bł. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego była świadoma, że tylko działanie Ducha Świętego może dokonać całkowitej przemiany, czyli narodzin Jezusa w nas.
Za pośrednictwem Radia Maryja siostry karmelitanki z Betlejem pozdrawiają wszystkich słuchaczy, a także własne rodziny i przyjaciół, zapewniając o modlitwie. Jednocześnie zapraszają wszystkich pielgrzymów do odwiedzenia grobu bł. Mariam Baouardy i karmelu Dzieciątka Jezus w Betlejem, na wzgórzu Dawida.
mk
