„Z Ojczyzny Jezusa”
Pokój i Dobro!
W tym roku 30 września będzie w Ziemi Świętej radosnym dniem. Muzułmanie będą hucznie obchodzić zakończenie ramadanu, czyli miesiąca postu, a Żydzi będą wznosić toasty, życząc sobie wzajemnie „Shanah Tova”, czyli szczęśliwego nowego roku. W kalendarzu żydowskim wypada bowiem 1 dzień 5769 roku podczas gdy w kalendarzu muzułmańskim mamy dopiero 1429 rok.
W dzisiejszym felietonie pragnę opowiedzieć o dialogu chrześcijańsko – islamskim. Według historyków charyzmatycznym inicjatorem dialogu międzyreligijnego był nie kto inny, jak św. Franciszek z Asyżu, założyciel wielkiej rodziny franciszkańskiej. Swoim naśladowcom wskazał ideał życia według ewangelii Jezusa Chrystusa. Rozsyłając braci w cztery strony świata, kazał im iść zarówno do chrześcijan jak i niechrześcijan, głosząc dobrą nowinę o zbawieniu człowieka najpierw przykładem życia a dopiero później słowem.
Dwunasty rozdział reguły franciszkańskiej poświęcony jest misjonarzom pragnącym nieść dobrą nowinę Jezusa Chrystusa do ludzi nieochrzczonych. Już w pierwszej redakcji z 1221 roku, znanej jako reguła niezatwierdzona, czytamy: Ťgdyby którykolwiek brat chciał udać się między Saracenów i innych niewiernych, niech idzie za pozwoleniem swego ministra i sługi. A minister, jeśli uzna ich za odpowiednich do wysłania, niech udzieli im pozwolenia i nie sprzeciwia się. […] Bracia zaś, którzy udają się, mogą w dwojaki sposób duchownie wśród nich postępować. Jeden sposób: nie wdawać się w kłótnie ani w spory, lecz być poddanymi wszelkiemu ludzkiemu stworzeniu ze względu na Boga (1P 2,13) i przyznawać się do wiary chrześcijańskiej. Drugi sposób: gdyby widzieli, że tak się Panu podoba, niech głoszą słowo Boże…ť (1Reg XVI).
Jak wskazuje powyższy cytat, powtórzony w uproszczonej formie w regule zatwierdzonej (1223 r.), zakon św. Franciszka ustanawia pierwsze zasady nowych relacji pomiędzy chrześcijaństwem a islamem. Trzeba pamiętać, że te zasady zostały napisane podczas trwających wypraw krzyżowych i wzmożonej propagandzie podsycającej nienawiść do Saracenów. Tym samym Biedaczyna z Asyżu proponuje nową drogę dialogu międzyreligijnego. Nakazuje swoim braciom dawanie przede wszystkim autentycznego świadectwa chrześcijańskiego życia we wzajemnej zgodzie, bez kłótni i przemocy. Ta postawa jest chyba najlepiej wyrażona w pozdrowieniu franciszkańskim: Pokój i Dobro. Pionierska krucjata bez oręża została zainaugurowana przez samego św. Franciszka jego wizytą na Bliskim Wschodzie w 1219 roku, podczas której doszło do słynnego spotkania z sułtanem w Damietcie, w Egipcie. Program misyjnej działalności Braci Mniejszych wśród wyznawców islamu od początku charakteryzuje się przede wszystkim postawą pokornego świadectwa życia według ewangelii. Jest to reguła oparta na koegzystencji i tworzeniu codziennego dialogu przez bycie razem, poznawanie się wzajemne, dzielenie radości i smutków dnia powszedniego. Jest to dialog oparty nie tyle na przekonywujących argumentach ile bazujący się na okazywaniu chrześcijańskiej miłości rozpoznającej w drugim człowieku brata i siostrę.
Do takiej postawy potrzeba akceptacji, która musi pokonać bariery kulturowe i religijne, a często także i te polityczne. Akceptacja muzułmanów opiera się na tolerancji, która jest „cierpliwą wytrwałością”. U jej podstaw leży poszanowanie czyichś przekonań religijnych, zachowań lub poglądów, mimo że są inne od naszych, a co za tym idzie niekoniecznie muszą się nam podobać. Tolerancja jest pierwszym krokiem do otwartej dyskusji. Bez tej postawy dyskusja zamienia się w zwykłą sprzeczkę albo prowadzi do aktów agresji.
Św. Franciszek okazał szczególny respekt wobec muzułmanów, lecz nigdy nie uznał ich religii za alternatywną drogę do zbawienia. Nie praktykował fałszywej tolerancji, która często neguje własną prawdę dla przypodobania się drugiemu. Według Franciszka i jego naśladowców muzułmanie mimo, że zasługują na szacunek ze względu na przynależność do jednej ludzkiej rodziny, są w błędzie i dlatego trzeba im zanieść dobrą nowiną o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym i zbawicielu całego rodzaju ludzkiego.
Pierwszą cechą misyjnej aktywności Braci Mniejszych wśród muzułmanów jest postawa autentyczności ewangelicznej. Franciszek był przekonany, że spory i kłótnie pomiędzy braćmi, są pierwszą przeszkodą w zdobyciu zaufania wyznawców islamu. Uważał również, że nie można głosić ewangelii w sposób agresywny i triumfalny. Bóg, który powołał Franciszka, i którego on sam chciał zanieść innym jest „Bogiem pokornym”. Świadczy o tym Wcielenie Syna Bożego, który z miłości do człowieka urodził się w ubóstwie betlejemskiej groty, a w Nazarecie doświadczył proŹstoty życia w małej osadzie. Nie miał On także „miejsca, gdzie by głowę mógł położyć” (Mt 8,20) podczas głoszenia Królestwa Bożego, a w końcu okazał się posłuszny Ojcu aż po śmierć na krzyżu. Pociągnięci tym przykładem, św. Franciszek i jego bracia, stali się „narzędziami pokoju”, ludźmi wprowadzającymi pojednanie i przede wszystkim prawdziwymi misjonarzami odrzucającymi siłę i przemoc.
Według wskazań św. Franciszka, bracia powinni być posłuszni nie tylko własnym przełożonym, lecz również wszelkiej władzy cywilnej, niezależnie czy jest ona sprawowana przez chrześcijan czy niechrześcijan. Bazą takiego polecenia są słowa z listu św. Piotra, gdzie czytamy: ŤBądźcie poddani każdej ludzkiej zwierzchności ze względu na Pana… Wszystkich szanujcie, braci miłujcie, Boga się bójcie, czcijcie króla!ť (1 P 2,13.17). Odrzucenie poleceń władcy było nie tylko dozwolone, ale także obowiązkowe, w przypadku konfliktu z Bożym prawem, czy z głosem własnego sumienia. Dlatego misje zawsze łączyły się z trudnym wyborem pomiędzy poddaństwem władzy a odważnym wyznawaniem własnej wiary.
Tolerancyjny respekt wobec innych, pokorne posłuszeństwo nakazom władzy świeckiej, nie oznacza absolutnie utraty swojej tożsamości religijnej i wyrzeczenia się własnych zasad moralnych. O nich trzeba nie tyle mówić co nim żyć, choćby oznaczało to prześladowanie czy nawet ryzyko męczeństwa. Gotowość na cierpienie dla wiary i ewangelii jest wpisane w powołanie chrześcijańskie. Męczeństwo nie jest jednak głównym obiektywem, ani pierwszą opcją franciszkańskiej wizji pracy misyjnej, lecz nie może być wykluczone jeśli pragnie się autentycznie świadczyć o ewangelii. Patrząc z perspektywy ośmiu wieków historii zakonu oraz licznych świadectw ofiarnej a czasami i męczeńskiej służby Kościołowi w Ziemi Świętej, należy podkreślić fakt, że dialog z muzułmanami jest wpisany na stałe w naszą posługę i misję. To wielowiekowe doświadczenie owocuje również dzisiaj. Kustodia Ziemi Świętej nie organizuje spektakularnych inicjatyw, ale prowadzi nieustanny dialog, który charakteryzuje się mądrością, szczerością, pokorą, otwartością i prostotą.
Franciszkanie starają się być wiernymi pouczeniu założyciela, który nalegał, by nie wywyższać się nad innych, lecz by przekonywać bardziej przykładem życia niż kazaniami. Ten styl jest nadal realizowany również w Betlejem pośród mieszkańców, których większość stanowią muzułmanie. W trudnej sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej dialog z muzułmanami ma jeszcze jeden ważny aspekt. Wyraża go solidarność i pomoc charytatywna wobec najbardziej cierpiących, pozbawionych często środków do życia, prześladowanych i zapomnianych.
o. dr Jerzy Kraj
