„Z Ojczyzny Jezusa „


Pobierz Pobierz

Pokój i Dobro!

„Bóg, bogaty w miłosierdzie, dzięki swej wielkiej miłości, którą obdarzył nas, umarłych z powodu występków, przywrócił nas do życia z Chrystusem” (Ef 2,4-5). Niedziela Bożego Miłosierdzia jest potrzebna Kościołowi i światu, by przypominać wszystkim, że nasze życie jest w rękach Boga. Tajemnica paschalna w całej pełni wyraża Boże miłosierdzie: w krzyżu i zmartwychwstaniu objawia się nam miłość miłosierna, która pokonała ciemności zła, grzechu i śmierci. Nie znamy ani dnia ani godziny naszego wejścia w życie wieczne. Żałoba narodowa po katastrofie prezydenckiego samolotu w Smoleńsku, w której zginęli Maria i Lech Kaczyńscy, dziesiątki najważniejszych osób świata polityki, sił zbrojnych, życia publicznego i hierarchii kościelnej w Polsce napawa smutkiem i stawia nas wobec miłosiernego Boga, któremu polecamy tragicznie zmarłych, ich rodziny oraz całą Ojczyznę pogrążoną w żałobie.

Wśród ofiar katastrofy są między innymi bp Tadeusz Płoski i bp Miron Chodakowski, katolicki i prawosławny ordynariusz Polowy Wojska Polskiego oraz kilku kapłanów. Ich pamięci w sposób szczególny dedykuję dzisiejszy felieton, poświęcony tajemnicy kapłaństwa. Przeżywany rok kapłański jest okazją do dziękczynienia za kapłaństwo, refleksji nad tajemnicą daru oraz konfrontacji z laickimi tendencjami i trudnościami z jakimi boryka się dzisiaj posługa księży. Na kapłaństwo nie można patrzeć tylko przez pryzmat świętości lub grzeszności poszczególnych kapłanów, lecz należy je widzieć w relacji do świętości obiektywnej kapłaństwa ministerialnego opartego na fundamencie Jezusa Chrystusa. Boże miłosierdzie działa w sposób szczególny w posłudze kapłanów. Powołanie kapłańskie jest bowiem skarbem, który przechowujemy w naczyniach glinianych (por. 2 Kor 4,7). Św. Paweł bardzo trafnie wyraził niezmierzony dystans pomiędzy naszym powołaniem a ubóstwem odpowiedzi, jakich możemy udzielić Bogu.

W tygodniu oktawy wielkanocnej Franciszkańskie Studium Biblijne i Archeologiczne zorganizowało w Jerozolimie 36 kurs formacji biblijno-teologicznej, który był odpowiedzią na zaproszenie Ojca Świętego do refleksji nad hasłem trwającego roku kapłańskiego: „Wierność Chrystusa, wierność kapłana”. Trzydniowa sesja naukowa z udziałem kapłanów, osób konsekrowanych oraz świeckich była ważnym etapem celebracji roku kapłańskiego w Ziemi Świętej. Zapowiadając ogłoszenie roku dedykowanego powołaniu i posłudze kapłańskiej Benedykt XVI na spotkaniu z biskupami episkopatu Włoch powiedział: „Odczytujemy jako szczególną łaskę możliwość celebrowania, po roku poświęconym Apostołowi Narodów, roku kapłańskiego. Jesteśmy wezwani, wspólnie z naszymi kapłanami – podkreślił papież – do odkrywania łaski i odpowiedzialności posługi kapłańskiej. Jako służba Kościołowi i wiernym wymaga ona głębokiej duchowości, która ma się opierać na modlitwie i ścisłym zjednoczeniu z Jezusem. Odpowiedzią na Boże powołanie ma być pokorna służba braciom poprzez nauczanie, celebrację sakramentów, życie wspólnotowe oraz pomoc potrzebującym” (28.05.2009).

Jerozolimskie sympozjum przygotowane przez profesorów franciszkańskiej szkoły biblijnej oraz zaproszonych prelegentów z innych uczelni rozpoczęło się wykładem na temat „Chrystusa odwiecznego kapłana”, który jest fundamentem realizacji podwójnego powołania do kapłaństwa uniwersalnego oraz ministerialnego. Ważnym tematem pierwszego dnia było przypomnienie uczestnikom postaci św. Jana Marii Vianneya, patrona roku kapłańskiego. Jednym z walorów jaki proboszcz z Ars, zmarły 150 lat temu, ma do zaoferowania współczesnemu kościołowi jest jego niezwykła pokora i odpowiedzialność za powierzonych mu wiernych. Jako kapłan miał świadomość swojej nicości, lecz jednocześnie był przekonany, że jest dla swych wiernych ogromnym darem: „Dobry pasterz, pasterz według Bożego serca jest największym skarbem jaki dobry Bóg może dać parafii i jednym z najcenniejszych darów Bożego miłosierdzia”. Święty proboszcz z Ars zwykł był mawiać: „Kapłaństwo to miłość Serca Jezusowego”.

Kolejne konferencje poświęcono egzegezie tekstów Nowego Testamentu, ukazujących mężczyzn i kobiety, którzy aktywnie współpracowali ze św. Pawłem w głoszeniu ewangelii oraz roli Pisma świętego w formacji każdego kapłana, który powinien być „pierwszym uczniem Słowa Bożego”. Aktualnym argumentem dla chrześcijańskiej wspólnoty w Ziemi Świętej było przedstawienie figury kapłana w dialogu ekumenicznym. Jest to trudny i delikatny problem, zakorzeniony w samym zrozumieniu Kościoła, jako wspólnoty wiernych i jej ministrów, którzy poprzez Boże Słowo i sakramenty, powinni być narzędziami jedności.

W ostatnim dniu uczestnicy sympozjum zapoznali się z historią i tożsamością nowych ruchów eklezjalnych oraz rolą prezbiterów w formacji wewnętrznej i w duszpasterstwie zewnętrznym. Fenomen powstawania, rozwoju i rozkrzewienia się nowych grup we wspólnocie Kościoła jest znany od samych początków. Po soborze Watykańskim II tendencja ta nabrała jednak szerszego wymiaru, stając się dla Kościoła nowym wyzwaniem do szukania autentyczności i odpowiedzialŹności w głoszeniu Ewangelii współczesnemu światu. Ostatnim tematem jerozolimskiego kursu formacji była nieprzemijająca aktualność napomnienia św. Franciszek z Asyżu: „Bracia kapłani pamiętajcie o waszej godności”. Z zatroskania o świętość kapłanów Biedaczyna z Asyżu po powrocie z Ziemi Świętej, najprawdopodobniej jeszcze w 1220 r., napisał „List do zakonu”. Pragnął w nim przekazać wszystkim braciom papieskie wskazania odnośnie kultu Eucharystii. W liście tym prosi ponadto wszystkich braci kapłanów, „którzy są, będą, i pragną zostać kapłanami Najwyższego, ilekroć zechcą odprawić Mszę, aby sami będąc nieskazitelni, w sposób nieskazitelny składali prawdziwą ofiarę Najświętszego Ciała i Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa, z świętą i czystą intencją, nie dla [uzyskania] jakiejś ziemskiej rzeczy ani z obawy przed jakimś człowiekiem lub z miłości ku niemu, jakoby dla przypodobania się ludziom (por. Ef 6,6; Kol 3,22); lecz cała wola, o ile wspomoże łaska, niech się kieruje ku Bogu, stąd niech pragnie podobać się jedynie samemu najwyższemu Panu, bo On sam jeden działa w tej tajemnicy, jak Mu się podoba”.

Następnie św. Franciszek zachęca: „Posłuchajcie moi bracia: Jeśli błogosławiona Dziewica odbiera, i słusznie, taką cześć, ponieważ nosiła Go w najświętszym łonie; jeśli św. Jan Chrzciciel zadrżał i nie śmiał dotknąć świętej głowy Boga; jeśli szanujemy grób, w którym przez pewien czas spoczywało [Ciało Chrystusa], jakżeż święty, sprawiedliwy i godny powinien być ten, który rękami dotyka, sercem i ustami przyjmuje i innym do spożywania podaje [Pana], który już nie podlega śmierci, lecz żyje w wiecznej chwale, na którego pragną patrzeć aniołowie (1 P 1,12). – I kończy wezwaniem – Patrzcie na swoją godność, bracia (por. 1 Kor 1,26) kapłani, i bądźcie świętymi, bo On jest święty (por. Kpł 11,44; 19,2)”. (LZ 14-22).

Napomnienie św. Franciszka z Asyżu, jest aktualne także dzisiaj. Papież Benedykt XVI wyraził życzenie, aby celebrowany rok zmobilizował każdego kapłana do realizacji pełnego „utożsamienia się z Chrystusem”. Franciszek nie chciał, aby księża jego zakonu byli koniecznie inteligentni, chociaż nie pogardzał doktorami teologii, czego przykładem jest św. Antoni. Nie pragnął również dla swoim kapłanów godności biskupich. Sam do końca został tylko diakonem. To czego pragnął dla nich to świętość życia, by odzwierciedlali w ich posłudze służebną miłość samego Jezusa.

jk

drukuj