„Z Ojczyzny Jezusa „
Pokój i Dobro!
W sanktuariach Ziemi Świętej robi się coraz tłoczniej. Pielgrzymi ze wszystkich stron świata, wśród których oczywiście nie brak też Polaków, wypełniają kościoły i ulice wokół świętych Miejsc. Może nie wszyscy wiedzą, że najważniejsze sanktuaria w Ziemi Świętej są położone w bardzo gęsto zabudowanej części miast. Nie mamy tutaj miejsc podobnych do słynnej via della Conciliazione w Rzymie prowadzącej na ogromny plac św. Piotra przed watykańską bazyliką. Przewodnicy muszą więc bardzo uważać, by nie pogubić swoich podopiecznych na wąskich i krętych uliczkach historycznych centrów Nazaretu, Betlejem czy Jerozolimy.
Przyczyną dodatkowych utrudnień dla grup pielgrzymkowych i turystycznych są prace drogowe i remontowe prowadzone zwłaszcza w Jerozolimie, gdzie jest realizowany projekt linii tramwajowej łączącej ważniejsze dzielnice miasta. Biegnie ona przy północnej stronie murów, czyli obok bramy Damasceńskiej oraz Nowej, gdzie zarówno ruch samochodowy jak i pieszy jest utrudniony. W grudniu minionego roku rozpoczęto kolejną poważną inwestycję w obrębie starej Jerozolimy, przy Bramie Jafskiej, jednej z ośmiu bram miasta. Renowacja infrastruktury placu znajdującego się w zachodniej części murów przy tzw. Cytadeli Dawida ma potrwać 18 miesięcy. Przez cały ten okres wjazd do starego miasta i przejście przez bramę Jafską będzie bardzo utrudnione. Trzeba podkreślić, że Brama Jafska jest jedynym wjazdem do siedziby patriarchatu łacińskiego, prawosławnego, ormiańskiego i wielu innych instytucji mających swe siedziby w zachodniej części starej Jerozolimy. W 1898 roku, z okazji wizyty w Jerozolimie cesarza pruskiego Wilhelma II, obok zabytkowej bramy z XVI wieku, została otwarta w obronnym murze droga wjazdowa dla powozu dostojnego pielgrzyma. W 1917 r. swój uroczysty ingres do Jerozolimy obył tą samą drogą angielski generał Edmund Allenby. Obecnie wjeżdżają nią wszystkie oficjalne delegacje państwowe i rządowe mające w programie wizytę w bazylice Bożego Grobu, położonej w odległości około 5 minut spacerem. Tą bramą jest również wprowadzany do swojej siedziby w klasztorze Najświętszego Zbawiciela każdy nowy Kustosz Ziemi Świętej. Przywilej powitania przy bramie Jafskiej ma także nowo wybrany minister generalny Zakonu Braci Mniejszych. Przez tę bramę przejeżdżali papieże, a wśród nich sł. Boży Jan Paweł II w czasie swojej jubileuszowej pielgrzymki w 2000 roku. Żydowskie określenie bramy jako „jafska” przypomina, iż tutaj zaczynała się antyczna droga z Jerozolimy do portu morskiego w Jafie. Arabska nazwa „Bab el Khalil” – Brama Przyjaciela, nawiązuje zaś do znajdującego się w kierunku południowo-zachodnim miasta Hebron, nazywanego w języku arabskim el Khalil. Jest to biblijne miejsce Makpela, gdzie znajduje się grób patriarchy Abrahama, któremu Biblia nadaje zaszczytny tytuł „przyjaciela Boga” (por. Iz 41,8; Jk 2,23).
Władze samorządowe Jerozolimy i departament rozwoju miasta podjęły decyzje o gruntownej renowacji placu przy Bramie Jafskiej stanowiącego obecnie strategiczny punkt w geografii turystycznej Jerozolimy. Wykorzystując roboty drogowe archeolodzy z Izraelskiego Departamentu Starożytności przeprowadzają bardzo dokładne wykopaliska, pozwalające na zdobycie ważnych informacji na temat historii miasta. Już dzisiaj wiadomo z opublikowanych danych oraz zdjęć, iż znaleziono fragmenty jednej z ważnych ulic Jerozolimy z czasów bizantyńskich. Archeolodzy odkryli bowiem część tzw. „decumanus”, tzn. bocznej ulicy biegnącej z zachodu na wschód i łączącej się prawdopodobnie z główną ulicą, czyli tzw. „cardo massimo”, odkrytą w latach 70 minionego stulecia. Na znanej mozaice z Madaby, przedstawiającej między innymi dość dokładną mapę Jerozolimy z VI wieku, jest zaznaczony bieg bizantyńskiej ulicy, do tej pory nie potwierdzonej archeologicznymi dowodami. Odkryte fragmenty kamiennego bruku znajdują się cztery i pół metra poniżej poziomu obecnej powierzchni placu.
Jak dowodzą sensacyjne odkrycia przy Bramie Jafskiej, Jerozolima jest nadal skarbnicą archeologicznych świadectw wielotysięcznej historii. Izraelski Departament Starożytności nie marnuje żadnej okazji, by poznać burzliwe dzieje miasta. Prace przy nowej linii tramwajowej były wielokrotnie przerywane i zatrzymywane z powodu napotykanych starożytnych fundamentów czy murów. Nie wszystkie decyzje izraelskich archeologów respektują specyficzny status Jerozolimy. Jedną z nich było między innymi rozpoczęcie prac konserwatorskich przy tak zwanej Bramie Maryi. Brama ta znajduje się w dzielnicy chrześcijańskiej i stanowi jeden z elementów bazyliki Zmartwychwstania w Jerozolimie. W okresie panowania krzyżowców było to jedno z wejść do wnętrza bazyliki. Po zdobyciu Świętego Miasta przez muzułmanów i zawładnięciu wszystkimi sanktuariami, Brama Maryi została zamurowana, a następnie obudowana budynkami mieszkalnymi. Jeden z zachowanych fragmentów dekoracyjnego portalu jest widoczny wśród sklepików na tzw. ulicy chrześcijańskiej. Ważną informacją w tym „archeologicznym skandalu” jest fakt, że drzwi prowadziły do schodów wychodzących w części bazyliki należącej do franciszkanów nie posiadających niezależnego wejścia do klasztoru. Jak zapewne wielu pamięta, jakiekolwiek zmiany w programie liturgii, jak również w administracji bazyliki są objęte surowym prawem „status quo”. Izraelska interwencja stała się więc kłopotliwa przede wszystkim dla Kustodii Ziemi Świętej, która by uniknąć niedomówień od razu wydała oficjalne orzeczenie. Podano w nim jednoznacznie, że „franciszkańska Kustodia Ziemi Świętej nigdy nie zwracała się z prośbą do Izraelskiego Departamentu Starożytności o wykonanie tych prac ani też nie wydała na nie pozwolenia”. Przedstawiciel Kustodii w oficjalnym piśmie powiadomił odpowiednie władze o szczególnej delikatności sprawy zamkniętej bramy przy bazylice Grobu Pańskiego oraz podkreślił, że dla zachowania obowiązującego prawa „status quo” wspomniane przejście musi zostać w nienaruszonym stanie, łącznie z metalową barierką, chroniącą antyczne wejście, a która została w czasie prac renowacyjnych usunięta.
Przytoczone przykłady pozwalają nam zrozumieć z jednej strony cenny wkład, jaki archeologia wnosi do poznania historii miasta, a z drugiej uzmysławia nam, że w Jerozolimie może ona stać się również powodem nieporozumień a nawet konfliktów. Warto w tym kontekście także wspomnieć kontrowersyjną kampanię archeologiczną przeprowadzoną w lutym 2007 roku przy bramie Maghrebinów, jedynym z dziesięciu wejść na teren meczetów, przeznaczonym dla pielgrzymów i turystów. Według ekspertów izraelskich, nasyp ziemny prowadzący obok Ściany Płaczu do bramy marokańskiej, był zagrożeniem dla modlących się w synagodze przy zachodnim murze i dla turystów odwiedzających plac świątynny. Rozpoczęte, bez zgody islamskich władz, prace na terenie sąsiadującym bezpośrednio z meczetem al-Aqsa naruszyły jednak panujący „status quo” i od razu wzrosło napięcie pomiędzy islamskim zwierzchnictwem religijnym, a władzami Izraela. Władze islamskie zarzuciły Izraelowi hebraizację Jerozolimy i prowadzenie nieustannych wykopalisk pod terenem świątynnym, zagrażających samej strukturze meczetów.
Podobnie jak w kwestii meczetów do protestów przeciwko nie uzgodnionym pracom konserwatorskim przy Bramie Maryi w chrześcijańskiej dzielnicy starego miasta przyłączyła się Jordania, która czuje się bezpośrednim protektorem wschodniej części Jerozolimy.
jk
