fot. arch. Sióstr Loretanek

Nowe ustalenia dotyczące śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Znamy nowe ustalenia ws. przyczyn śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki, kapelana „Solidarności”. Najnowsza ekspertyza wskazuje, że kapłan zginął wskutek uduszenia przez kneblowanie, a nie – jak sugerowały niektóre hipotezy – po wielodniowych torturach.

Brak jest dowodów na długotrwałe przetrzymywanie i tortury – informuje dr hab. Tomasz Konopka z Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie. Z analizy obejmującej wielogodzinny zapis sekcji zwłok kapłana wynika, że do śmierci doszło krótko po uprowadzeniu przez Służbę Bezpieczeństwa. Ekspert wyklucza również utonięcie jako przyczynę zgonu.

– Nie stwierdzono tzw. rozedmy wodnej, na filmie płuca po otwarciu klatki piersiowej są zapadnięte. W przypadku rozedmy płuca są powiększone, puszyste, wypełniają całe jamy opłucnowe. Nie było też wody w żołądku, co wyraźnie widać na filmie, a co jest spotykane w przypadkach utonięcia jako efekt połykania wody. Natomiast jeżeli ofiara miała zatkane otwory oddechowe, to woda nie dostała się do płuc ani żołądka, ale nawet w takiej sytuacji przyczyną zgonu nie byłoby utonięcie, ale właśnie zamknięcie dróg oddechowych. W chwili wrzucania do wody ks. Popiełuszko musiał być martwy, bo zgon następuje już po kilku minutach od zatkania dróg oddechowych, co potwierdzają zeznania sprawców, że po ostatnim kneblowaniu nie było słychać ruchów ofiary – mówi dr hab. Tomasz Konopka.

Prof. Paweł Skibiński, przewodniczący Rady Naukowej Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki, zauważa, że film z sekcji nie został do tej pory wykorzystany w procedurach prawnych ani w badaniach naukowych.

– Dla nas jest to powód do satysfakcji, że ciało społeczne, jakim jest Rada Naukowa Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki, może się przyczynić do dalszego rozpoznania sprawy. Podkreślamy, że to nie jest – naszym zdaniem – ostatni krok, tylko ważny etap w głębszym poznaniu okoliczności śmierci, ale także życia i działalności ks. Jerzego Popiełuszki – zaznacza prof. Paweł Skibiński.

Kapelan „Solidarności” został porwany przez SB i bestialsko zamordowany w październiku 1984 roku.

RIRM

drukuj