Z Kościołem w III Tysiąclecie
ABSTYNENCJA DAREM MIŁOŚCI
1. Abstynencja odpowiedzią na współczesne wyzwania.
Drodzy Słuchacze Radia Maryja!
Siostry i Bracia w Chrystusie!
Od kilku tygodni nasz świat wypełniły tysiące czerwonych serc. Na wystawach księgarni, kwiaciarni i cukierni królują motywy walentynkowe. Zbliżamy się przecież do kolejnego komercyjnego rytuału, który służy zarabianiu wielkiej ilości pieniędzy przez wytwórców popkulturowego kiczu. Niestety ten pozornie niegroźny rytuał niesie wiele negatywnych konsekwencji. Utrwala bowiem fałszywą wizję miłości, jako błahostki, chwilowej rozrywki czy kaprysu. Miłości, która łączy się tylko z przyjemnością, nie wymaga zaś trudu, odpowiedzialności i poświęcenia.
Jakże wymowny i symboliczny jest zatem fakt, iż 14 lutego 2010 rozpoczynamy 43. tydzień modlitw o trzeźwość narodu, który w tym roku odbywa się pod hasłem „Abstynencja darem miłości.” Jest to wyjątkowy czas modlitwy i refleksji, którego celem jest tworzenie u wiernych odpowiedniej postawy wobec alkoholików, wychowanie do trzeźwości, kształtowanie nowych obyczajów oraz osobisty przykład abstynencji i modlitwy.
Ze względu na swój czasowy kontekst, którym są ostatnie dni karnawału, tydzień modlitw o trzeźwość narodu zaprasza do odpowiedzialnej refleksji nad radosnymi i pięknymi sposobami spędzania wolnego czasu bez spożywania napojów alkoholowych. Jest to również okres modlitwy i pokuty w intencji tych, którzy nadużywają napojów alkoholowych, do czego w sposób szczególny zobowiązują nas pierwsze dni wielkiego postu.
Ten wyjątkowy tydzień jest również zaproszeniem do aktywnego włączenia się w działalność trzeźwościową. W tym roku przebiega on pod hasłem: „Abstynencja darem miłości” W ten sposób przypominamy wszystkim wiernym Kościoła w Polsce, że nie trzeba być profesjonalnym terapeutą, skutecznym działaczem trzeźwościowym czy członkiem ruchu, aby umacniać trzeźwość wśród Polaków. Aby włączyć się w to wspaniałe dzieło wystarczy osobiste świadectwo abstynencji.
2. Abstynencja jako bezwarunkowa konieczność.
Umiłowani!
W wielu sytuacjach abstynencja jest jedyną dopuszczalną sytuacją. Jest koniecznością motywowaną dobrem człowieka. Przede wszystkim abstynencja jest wymogiem w życiu małżeństw planujących mieć dzieci, jest szczególną koniecznością w ciąży i podczas karmienia piersią. Matki powinny całkowicie zrezygnować ze spożywania najmniejszych nawet ilości jakiegokolwiek alkoholu. Dzięki różnorodnym badaniom i obserwacjom wiemy bowiem, że nawet najmniejsza ilość alkoholu przynosi szkodę bezbronnemu dziecku, które rozwija się pod sercem matki. Specjaliści coraz częściej przestrzegają przed skazaniem dziecka na Płodowy Zespół Alkoholowy, czyli liczne wady i problemy związane z nieodwracalnym uszkodzeniem płodu przez alkohol spożywany w ciąży. Dlatego też lekarze i doradcy życia rodzinnego powinni nieustannie informować o dramatycznych konsekwencjach nieodpowiedzialności.
Dzięki Bożej Opatrzności coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tych konsekwencji. Niedawno byłem świadkiem pięknego i niezwykle wymownego spotkania rodzinnego. Młode małżeństwo, które błogosławiłem w lipcu, przywiozło nagrane badanie USG, pokazujące 12 tygodniowe, maleńkie dziecko. Jakże radosne i pełne szczęścia było to rodzinne spotkanie wypełnione miłością, wdzięcznością Bogu za zdrowie dziecka, a także atmosferą nadziei i oczekiwania na nowego członka rodziny. Jak wielka była radość rodziców, dziadków, pradziadków i rodzeństwa. Ale jakże wspaniale brzmiało również zapewnienie rodziców, że od zawarcia małżeństwa nie spożywają alkoholu, aby uchronić swoje dziecko przed nieodwracalnymi skutkami picia w ciąży. Ten przykład pokazuje, że również dzisiaj, pośród wielu zagrożeń, można budować szczęśliwe i wspaniałe życie rodzinne.
Siostry i Bracia!
Rozważając abstynencję jako stan konieczny, w sposób szczególny myślimy również o dzieciach i młodzieży poniżej osiemnastego roku życia. Pamiętając o medycznych, psychofizycznych i społecznych zaburzeniach powodowanych przez każdą ilość alkoholu u młodych osób, trzeba kategorycznie i jednoznacznie stwierdzić, iż jedyną formą ich trzeźwości jest całkowita abstynencja.
Niestety wiemy, jak wiele problemów w tym zakresie istnieje w naszej ojczyźnie. Badania pokazują, że do picia napojów alkoholowych przyznaje się ponad 92% uczniów III klas gimnazjalnych i ponad 96% uczniów II klas szkół ponadgimnazjalnych. Ponad połowa piętnastolatków przyznaje się do upicia w ostatnim roku. Jeszcze gorsza sytuacja występuje wśród siedemnastolatków. Rozumiemy zatem, jak wiele jest do zrobienia w tej kwestii. Zachowaniu abstynencji przez młodzież powinni ze wszystkich sił pomagać dorośli. Dostrzegamy jednak głęboki kryzys odpowiedzialności i rozwagi, a może nawet bezmyślność i złą wolę. Jak bowiem inaczej nazwać fakt, że odmową sprzedaży alkoholu ze względu na zbyt młody wiek kupującego kończy się tylko 10% prób zakupu? Jak określić postawę rodziców i dziadków, którzy kilkunastoletnim dzieciom i wnukom podsuwają alkohol podczas rodzinnych uroczystości i spotkań?
Nie wolno nam również zapomnieć o tym, iż abstynencja jest podstawową i niezbywalną metodą leczenia uzależnienia. Odpowiedzialni i doświadczeni terapeuci zdecydowanie przypominają, iż osoba uzależniona może utrzymać trzeźwość tylko i wyłącznie zachowując całkowitą abstynencję do końca życia. Dotyczy to wszelkich napojów alkoholowych – także niskoprocentowych. Mimo wielu zróżnicowanych modeli terapeutycznych, które proponują inne rozwiązania, w bardzo licznych przypadkach ostatecznie niezawodna okazuje się tylko abstynencja.
3. Abstynencja jako bezinteresowny dar dla dobra drugiego człowieka.
Drodzy Radiosłuchacze!
W życiu człowieka są jednak również takie sytuacje, kiedy abstynencji nie można wytłumaczyć względami medycznymi, terapeutycznymi czy społecznymi. Są sytuacje, w których abstynencja opiera się na logice bezwarunkowego daru, jakim człowiek obdarza swojego bliźniego. Kościół proponuje tę wartościową i skuteczną postawę jako niezwykłą drogę troski o godność człowieka i bezpieczeństwo całego narodu. Dlatego od wielu pokoleń zachęca do podejmowania dobrowolnej abstynencji. W przełomowych „Wytycznych Episkopatu Polski dla kościelnej działalności trzeźwościowej”, które od ponad 50 lat pozostają fundamentem naszej posługi, odnajdujemy następujące słowa: „Przez dobrowolną, całkowitą abstynencję wielu do trzeźwości stanowej i zawodowej wszystkich”. Dalej zaś czytamy: „Duszpasterze (…) niechaj zachęcają wiernych do składania dobrowolnej ofiary całkowitej abstynencji na pewien okres lub na całe życie, w nadprzyrodzonym duchu wynagrodzenia za grzechy alkoholizmu z miłości ku Bogu i bliźnim, a zwłaszcza nieszczęśliwym ofiarom nałogu pijaństwa, a także dla skuteczniejszego przeciwstawienia się towarzyskiemu przymusowi picia, jak również dla osobistego postępu w życiu duchowym i dawania dobrego przykładu.”
To wielkie wołanie, które nigdy nie traci swojej mocy i aktualności, również dzisiaj kierowane jest do wszystkich Polaków. Do takiej abstynencji w pierwszym rzędzie Kościół wzywa wszystkich kapłanów, których posługa stanowi reaktualizację Bożej obietnicy zapisanej w Księdze Jeremiasza: „(…) dam wam pasterzy według mego serca, by was paśli rozsądnie i roztropnie.” (Jr 3, 15) Kapłan ukształtowany przez Bożą miłość, kapłan na wzór Bożego serca, jest gotowy podejmować największe nawet wyrzeczenia dla ludzi, do których został posłany.
Dlatego, jak głoszą Wytyczne…, „Episkopat Polski wyraża gorące życzenia pod adresem wszystkich kapłanów, aby w pierwszym rzędzie sami stanęli w szeregach abstynenckich. W związku z tym Episkopat poleca, ażeby prymicje kapłańskie, oficjalne zebrania duchowieństwa, nie wykluczając przyjęć odpustowych czy imieninowych, odbywały się bez podawania alkoholu.”
To szczególne wezwanie warto odnieść do trwającego w Kościele roku kapłańskiego. Niech czas odnowy i umocnienia tożsamości kapłańskiej obfituje również w zdecydowaną i konsekwentną postawę zaangażowania w rozpowszechnianie abstynencji, jako bezcennego środka w trosce o trzeźwość narodu.
Umiłowani!
Abstynencja jest również wspaniałą propozycją dla wszystkich rodziców zatroskanych o bezpieczne i dobre wzrastanie swoich dzieci oraz ich spokojną przyszłość. Dlatego rodzice, którzy pragną ustrzec swoje córki i swoich synów od wielkich problemów, powinni sami dawać świadectwo abstynencji. Niestety widzimy w tej sferze wiele problemów. Ileż razy w naszych sklepach dostrzegamy sytuację, w której rodzic idący z dzieckiem na zakupy, do skromnych produktów spożywczych, wybieranych jak najoszczędniej, dokłada dwie – trzy puszki piwa. Czy to jest postawa godna kochającego ojca czy troskliwej matki? Nie chodzi jednak tylko o aspekt materialny. Zastanówmy się, jakie wartości przekazują rodzice, którzy wychowują z nieodłączną butelką piwa? Jakie wzorce wpajają swoim dzieciom, jeżeli każde rodzinne święto, uroczystość, czy wspólne wakacje wiążą się ze spożywaniem alkoholu? Wiemy doskonale, jakie schematy myślenia, zachowywania i postrzegania świata wyniesie dziecko z takiego domu.
Rozumiemy zatem doskonale, jak bardzo potrzeba w naszym społeczeństwie rodziców, którzy będą wspaniałymi świadkami dobrowolnej abstynencji. Potrzeba rodziców umiejących nauczyć, że wspólne spędzanie wolnego czasu, radość z sukcesów i osiągnięć, czy uroczyste obchodzenie ważnych i przełomowych momentów życia nie muszą wiązać się ze spożywaniem alkoholu. Tacy rodzice są zdolni pokazać swoim dzieciom prawdziwe piękno trzeźwego życia, piękno życia człowieka, który został odkupiony przez nieskończoną Bożą miłość.
W tym odpowiedzialnym dziele rodziców powinni wspierać nauczyciele i wychowawcy. W dzisiejszych czasach szkoła przeżywa głęboki kryzys wychowawczy. Jednym z jego przejawów jest fakt uciekania nauczycieli od roli wzorców dobrych postaw dla uczniów. Taki stan przynosi wiele tragicznych konsekwencji. Tak bardzo zasmucające i niepokojące są medialne doniesienia o nauczycielach nadużywających alkoholu na szkolnych wycieczkach czy obozach. O tych, którzy przychodzą do szkoły pod wpływem alkoholu trudno wręcz wspominać ze spokojem. Wszystkie te problemy znajdują swoje odbicie podczas trwającego obecnie okresu organizowania studniówek. Liczni rodzice, którzy przez trzy lata nauki dzieci, byli całkowicie obojętni na sytuację w szkole, z okazji studniówek uaktywniają się, aby w skandaliczny sposób stać się adwokatami obecności alkoholu na tych balach. Wielu samodzielnie przynosi alkohol swoim dzieciom.
Dlatego trzeba z wielką mocą prosić wszystkich odpowiedzialnych i mądrych nauczycieli, aby rozpowszechniali świadectwo abstynencji. Aby włączyli je w niezbędny, chociaż niezwykle trudny proces wychowywania i integralnej formacji młodego człowieka w polskiej szkole.
Nie wolno nam zapominać również o młodzieży. Pomoc, którą otrzymują od dorosłych może być wspaniałym wsparciem. Wiemy jednak, że współcześnie coraz trudniej utrzymać abstynencję ze względu na presję grupy społecznej, na zachowanie rówieśników. Wielu młodych boi się kpiny i odrzucenia, dlatego wolą wypić, niż wyróżnić się na tle grupy.
Dlatego tak ważne jest, aby osoby dziewiętnastoletnie czy dwudziestokilkuletnie, a więc młodzież kończąca liceum i studiująca, dawała świadectwo tego, że młodość może być piękna i fascynująca bez alkoholu. Takie świadectwo jest szczególnie ważne w rodzinach, gdzie są młodsze dzieci. Niech odpowiedzialność za rodzeństwo będzie wspaniałą zachętą do rezygnacji z alkoholu
Tym bardziej, że problem nadużywania alkoholu staje się coraz poważniejszym problemem wśród studentów. Niestety problemem przemilczanym i wypieranym ze świadomości społecznej. Dlatego tak bardzo potrzeba świadków abstynencji wśród studentów.
Siostry i Bracia!
Bądźmy również świadomi, że dobrowolna abstynencja jest wspaniałą formą pomocy osobie uzależnionej. Osoba, która podjęła terapię, potrzebuje nie tylko fachowej pomocy psychologa czy duchownego. Taka osoba potrzebuje również odpowiedniego środowiska, potrzebuje przyjaznych warunków do walki z nałogiem. Tragicznym paradoksem jest zatem, że często najbliżsi rzucają najcięższe kłody pod nogi. Jak bowiem inaczej określić sytuację, w której matka stawia na świąteczny stół alkohol, wiedząc, że jeden z jej synów od lat walczy o trzeźwość? Jak inaczej określić kolegów z pracy, którzy na firmowe spotkanie przynoszą alkohol, skoro wiedzą, że jest wśród nich osoba przechodząca terapię?
Dlatego tak silna jest potrzeba tworzenia środowiska, w którym takie osoby mogłyby znaleźć moralne oparcie w dobrowolnych abstynentach, przełamujących w różnych okolicznościach towarzyski przymus picia. Potrzeba nam wspaniałej wyobraźni miłosierdzia, która nie ogranicza się jedynie do konkretnej pomocy, ale prowadzi do bycia prawdziwie oddanym i współczującym bliźnim. W tym przypadku możemy zatem powiedzieć, iż potrzeba nam wspaniałej wyobraźni trzeźwości.
4. Abstynencja realizowana na drodze odwagi.
Umiłowani!
Wszystkie te wspaniałe przykłady abstynencji, o których mówiliśmy, wymagają wielkiej odpowiedzialności i odwagi. Nie jest bowiem łatwo dawać świadectwo tak odmienne od powszechnych przyzwyczajeń i szkodliwych nawyków. Nie łatwo jest przełamywać stereotypy i narosłe latami uprzedzenia. Tym bardziej, że każdego dnia przemysł alkoholowy bombarduje nas reklamami, które służą utrwalaniu pozytywnego obrazu alkoholu.
Nasza społeczna świadomość jest do tego stopnia przesiąknięta szkodliwymi schematami myślenia o alkoholu, że odbija się to nawet w naszym codziennym języku. Zauważmy, jak wiele eufemizmów dotyczy sfery spożywania i nadużywania alkoholu. Wszystkie one służą łagodzeniu złego obrazu i maskowaniu prawdy. Czyż nie mówi się o osobie pijącej zbyt dużo, że „ma mocną głowę”? A o osobie często nadużywającej alkoholu, że „lubi się dobrze zabawić”?
Jednocześnie wraz z tym społecznym i językowym pobłażaniem dla szkodliwych zjawisk w parze idzie niezrozumienie i pogarda dla tych, którzy zachowują się inaczej. Ileż podejrzliwości, a może niechęci wzbudzają czasami abstynenci w różnych środowiskach? A jak często określani są mianem dziwaków, odmieńców?
Rozumiemy zatem doskonale, że świadectwo abstynencji wymaga odwagi. Wymaga wielkiej odwagi zdolnej do czynienia rzeczy trudnych. O taką odwagę prosimy dla wszystkich Polaków w naszych pokornych modlitwach. Niech Duch Święty umacnia nasze abstynenckie postanowienia i czyni z nas narzędzia odmiany tego, co szkodzi człowiekowi i całemu narodowi.
Starajmy się zatem tworzyć wspaniałą, nową modę na niepicie alkoholu. Budujmy silną i odważną wspólnotę abstynencji, która będzie w stanie propagować nową kulturę abstynencji.
5. Tydzień modlitw o trzeźwość narodu i Pielgrzymka na Jasną Górę.
Umiłowani w Chrystusie Panu!
Nasze spotkanie jest dobrą okazją do wyrażenia najserdeczniejszych podziękowań mediom katolickim, które dają wspaniałe świadectwo odpowiedzialnego zaangażowania w troskę o trzeźwość narodu polskiego.
Niech ten wielki temat będzie nam bliski w rozpoczynającym się 43. tygodniu modlitw o trzeźwość narodu. W poszczególnych dniach będziemy modlić się za wszystkich podejmujących abstynencję, w sposób szczególny za rodziców i wychowawców, włączających się w to dzieło ze względu na miłość do dzieci i młodzieży. Naszymi modlitwami otoczymy kapłanów abstynentów. Będziemy się również modlić za tych wszystkich, którzy podjęli trudną drogę walki z nałogiem. W naszych modlitwach nie zapomnimy o dzieciach i młodzieży, prosząc Boga, by chronił przed niebezpieczeństwami tych, którzy są nadzieją Kościoła i ojczyzny.
Moi Drodzy!
Już dzisiaj przypominam także o wyjątkowej pielgrzymce Apostolstwa Trzeźwości, która odbędzie się w dniach 19 i 20 czerwca 2010 na Jasnej Górze. Z głębi serca zapraszam na nią wszystkich zatroskanych o trzeźwość Polaków. W szczególny sposób zwracam się do rodzin z dziećmi. Niech to spotkanie wypełni radość, która płynie z odpowiedzialnego i trzeźwego przeżywania bezcennego daru życia rodzinnego. Wykorzystajmy te dni także na dzielenie się naszymi doświadczeniami i refleksjami związanymi z konkretną realizacją tegorocznego hasła duszpasterskiego.
Kończąc, z głębi serca dziękuję wszystkim, którzy poświęcili dzisiaj swój czas, aby wysłuchać tej katechezy. Wierzę, że wśród słuchaczy znajdzie się wielu ludzi otwartych serc, którzy podejmą dobrowolną abstynencję, jako dar miłości dla drugiego człowieka. Niech w tym wspaniałym dziele dawania naszego świadectwa miłości, wspiera nas i prowadzi Maryja, Matka Pięknej Miłości.
Szczęść Boże
