Wirus atakuje Grecje


Pobierz Pobierz

Wirus zachodniego Nilu atakuje Grecje…

Zachodnia prasa doniosła, że w Grecji istnieje zagrożenie zakażenia wirusem zachodniego Nilu. Do tej pory zachorowania miały miejsce w regionie Macedonii: w obszarze środkowej Grecji aż po Saloniki na północy. Widać to szczególnie w pobliżu rzek i jezior, gdzie występuje duża ilość komarów. Ich rozmnażaniu sprzyjają upały z dużą wilgotnością powietrza. Podobne doniesienia o zachorowaniach, spowodowanych przez wirusa zachodniego Nilu, .pochodzą z europejskiej części Rosji, gdzie zanotowano ponad 70 przypadków zakażeń i 4 zgony. Greckie ognisko tej epidemii dotyczy głównie ludzi starszych. Jest to odmiennością, gdyż dotychczas chorowały raczej osoby w młodszym wieku. Wirus zachodniego Nilu należy do wirusów wywołujących gorączki krwotoczne, gdzie najgroźniejszym ze znanych wirusów jest Ebola. Jest on jednak bardziej spokrewniony z wirusem powodującym kleszczowe zapalenie mózgu .

Pierwotny rezerwuar wirusa zachodniego Nilu stanowią ptaki tropikalne i wędrowne, które mogą przenosić wirusy do krajów o klimacie umiarkowanym. W przenoszeniu tego wirusa główną rolę odgrywają komary żywiące się krwią ptaków i ssaków. Niekiedy wirus może być przenoszony także przez meszki i kleszcze, a także bywa spotykany u koni, kotów, psów i królików. Wprawdzie do zakażenia u ludzi dochodzi na skutek ukąszenia przez komary zarażone wirusem, jednak możliwe jest zakażenie innymi drogami tj. transfuzja krwi, przeszczep narządów i zakażenia pracowników laboratoryjnych mających kontakt z materiałami zawierającymi wirusy. Ponadto możliwe jest przeniesienie wirusa na dziecko wraz z mlekiem matki. Natomiast wirus gorączki zachodniego Nilu zwykle nie przenosi się z człowieka na człowieka poprzez bezpośredni kontakt. Jednak takiej drogi nie można zupełnie wykluczyć. Podobnie nie stwierdzono możliwości zakażenia człowieka od zwierzęcia.

Zakażenie wirusem wywołującym gorączkę zachodniego Nilu w większości przypadków przebiega bezobjawowo lub daje dość łagodne objawy grypopodobne. Pojawiają się one zwykle w przypadku 20- 30% zakażonych osób po okresie wylęgania trwającym od 2 dni do 2 tygodni. Występują wtedy objawy takie jak: gorączka, dreszcze, zmęczenie, bóle głowy i gardła, bóle mięśniowo-stawowe, zapalenie spojówek i nieżyt żołądkowo-jelitowy (nudności, bóle brzucha, biegunka). Ogólnemu rozbiciu może towarzyszyć powiększenie węzłów chłonnych oraz wysypka rozprzestrzeniająca się z tułowia na głowę i kończyny. U chorych na choroby przewlekłe m.in. na nowotwór, cukrzycę, alkoholizm, choroby serca lub przy spadku odporności może dochodzić do zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych wraz z typowymi objawami. Mianowicie bólami i zawrotami głowy, wysoką gorączką, nudnościami, wymiotami, ospałością, sztywnością karku i porażeniem nerwów czaszkowych, trudnościami w połykaniu i mówieniu oraz zaburzeniami świadomości. W bardzo rzadkich przypadkach dochodzi do niedowładu i uszkodzenia układu nerwowego, śpiączki, a nawet śmierci. Śmiertelność waha się od 2% do 14%. Jednakże w przypadku osób w wieku powyżej 65 lat, dotkniętych zapaleniem mózgu, może dochodzić nawet do 35% zgonów. Stosowane jest leczenie objawowe. Zależnie od ciężkości przebiegu choroby może istnieć konieczność hospitalizacji na oddziałach intensywnej terapii. Do tej pory nie ma szczepionki na tego wirusa.

Najlepszą metodą zapobiegania szerzeniu się choroby jest unikanie pogryzienia przez komary, które przenoszą wirusy zachodniego Nilu. Profilaktyka to także zwalczanie tych owadów, a więc stosowanie różnego rodzaju sposobów i środków przeciwko komarom m.in. moskitier, ubrań ochronnych i preparatów dezynfekcyjnych.

Ostatnio obserwuje się szerzenie wirusa w klimacie umiarkowanym. W 2009 roku, wraz z ogłoszeniem końca tak zwanej świńskiej grypy, prorokowano epidemie gorączek krwotocznych, w tym gorączki zachodniego Nilu. Szczególnie w okresie letnim może mieć to miejsce także w Polsce. Ma to związek z upałami i powodziami oraz rozwojem ogromnej liczby komarów. Trzeba je zwalczać głównie na terenach powodziowych, w okolicach rzek i jezior oraz innych zbiorników wodnych.

Dr n. med. Urszula Krupa

drukuj