Tadeusz Iwiński na 1 miejscu SLD w okręgu nr. 3
Tadeusz Iwiński
Tadeusz Iwiński jest jednym z najbardziej skrajnych ideologów postkomunistycznych, zdecydowanym ateistą. Przez kilka dziesięcioleci (od 1967 r.) członek PZPR. Usprawiedliwił stan wojenny, nazywając go „stanem wyższej konieczności”. Przez lata pracownik osławionej Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR. Od 1991 poseł postkomunistycznej SLD. Jako poseł postkomunistów „wsławił się” zajadłą walką o taką ustawę kombatancką, która uhonorowałaby uprawnienia byłych funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Po obrzydliwej nagonce na Andrzeja Kerna w związku z wrzawą wywołaną spreparowaną sprawą jego córki – Moniki i pseudorewelacjami Anastazji P. Iwiński był wnioskodawcą odwołania marszałka Kerna z prezydium Sejmu. Był członkiem osławionej podkomisji do spraw przeglądu kadr MSZ, w której jako aneks zamieszczono anonimowe notatki, wskazujące m.in. na „solidarnościowe” rodowody nowych pracowników MSZ, których atakowano. Jeszcze w 1993 r. był przeciwny przystąpieniu Polski do NATO, skłaniając się do propagowanego przez Rosję wariantu oparcia struktur bezpieczeństwa na organizacji OBWE. (Wg. A. Rybak : „Ambasador lewicy”, „Życie” z 29 stycznia 1997). Proponowane przez Iwińskiego rozwiązanie w żadnym razie nie gwarantowałoby zabezpieczenia obrony Polski, bo OBWE stała się pozbawioną jakiejkolwiek siły, niemal martwą organizacją międzynarodową. Znany specjalista od spraw międzynarodowych Kazimierz Dziewanowski nazwał ją w „Rzeczpospolitej” z 17-18 stycznia 1998 : „Organizacją Bezradności Wzajemnej w Europie.”
Iwiński wyróżnił się m.in. poparciem kandydatury szefowej OPZZ Ewy Spychalskiej na ambasadora RP w Białorusi, mimo, że podczas przesłuchania komisji sejmowej miała kłopoty nawet ze wskazaniem położenia geograficznego Mińska. W 1995 stanął na czele komitetu wyborczego Aleksandra Kwaśniewskiego. We wrześniu 1995 został zatrzymany przez policję w czasie kontroli drogowej i policjanci poczuli od niego woń alkoholu. Powołując się na legitymację poselską Iwiński odmówił się poddania się badaniu na alkomacie. Sprawę później zatuszowano, usuwając nawet dyscyplinarnie wojewódzkiego komendanta policji w Olsztynie Jerzego Jaroszewskiego, który nalegał na pełne wyjaśnienie całej sprawy. (Wg. A. Rybak: op.cit.).
Miejsce w parlamencie wykorzystuje do zadziwiająco wielkiej ilości wyjazdów zagranicznych. W związku z tym po sejmowych kuluarach krąży następująca anegdota: „W powietrzu zderzyły się dwa samoloty – w obu był poseł Iwiński” (Cyt. Za „Polityką” z 8 września 2001).
