„Spróbuj pomyśleć”


Pobierz Pobierz

Szczęść Boże!

IN AQUA SANITAS, w wodzie zdrowie, to dewiza Instytutu Wody założonego w 1997r. „CZYSTA WODA DLA ZDROWEGO ŚWIATA” tak brzmi temat przypadającego na 22. marca Światowego Dnia Wody 2010. W tym roku Światowy Dzień Wody koordynowany jest przez Organizację Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO). Korzystając więc z tegorocznej, wyjątkowej okazji, pozwolę sobie przypomnieć pięć podstawowych informacji na temat Instytutu Wody:

1. Instytut jest jednostką naukowo-badawczą

2. Sprawy prawne, organizacyjne i ekonomiczno-finansowe Instytutu prowadzi Medyczne Centrum Konsumenta

3. Zaplecze naukowe Instytutu stanowią krajowi i zagraniczni wybitni specjaliści wielu dyscyplin

4. Do zadań Instytutu należy prowadzenie badań naukowych i prac badawczo-rozwojowych oraz upowszechnianie ich wyników, szkolenie, informacja naukowa, a także opracowywanie analiz i ocen

5. Celem powołania Instytutu jest ochrona zdrowia ludności Polski przed skutkami użytkowania wody zawierającej substancje toksyczne, a zwłaszcza rakotwórcze, która do organizmu człowieka dostaje się głównie w formie

§ wody do picia

§ wody do gotowania potraw w domu

§ wody do gotowania potraw w gastronomii

§ wody wchodzącej w skład

– soków owocowych

– napojów bezalkoholowych

– piwa

– produktów mleczarskich

– innych artykułów spożywczych

– kosmetyków

– farmaceutyków

Potrzeba założenia w 1997r. INSTYTUTU WODA 2000 wynikała z braku realizacji przez władze państwowe polityki zdrowotnej przyjętej w 1991r. Europejskie kraje członkowskie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) przyjęły w 1991 r. fundamentalny program

ZDROWIE DLA WSZYSTKICH DO ROKU 2000, w którym zapisano 38 celów polityki zdrowotnej na naszym kontynencie

Osiem z nich odnosi się do zdrowia środowiskowego:

(1) polityka zdrowia środowiskowego,

(2) zarządzanie zdrowiem środowiskowym,

(3) jakość powietrza,

(4) jakość i bezpieczeństwo żywności,

(5) gospodarka odpadami

(6) ochrona gleby przed skażeniem

(7) zdrowie pracowników

oraz

(8) dostęp ludzi do wody bezpiecznej dla zdrowia w brzmieniu:

„Do roku 2000 wszyscy ludzie powinni mieć dostęp do odpowiedniego do ich potrzeb zaopatrzenia w bezpieczną wodę do picia, a skażenie zasobów wód podziemnych, rzek, jezior i mórz nie powinno już więcej zagrażać zdrowiu”.

Po upływie roku 2000 dokonaliśmy – z oczywistych powodów – zmiany nazwy Instytutu Woda 2000 na Instytut Wody. Po dziesięciu latach, w ostatnim roku pierwszej dekady XXI wieku warto więc zastanowić się, czy realizacja planów Światowej Organizacji Zdrowia z 1991 r. na terenie Polski powiodła się, czy też nie. Czy Polska, kraj członkowski Unii Europejskiej, elitarnego klubu najbogatszych państw świata, zapewnia ludziom dostęp do odpowiedniego do ich potrzeb zaopatrzenia w bezpieczną wodę do picia, gotowania potraw, wchodzącą w skład napojów i żywności. Czy też może podstawowy problem cywilizacyjny, jakim jest dostęp do wody zdrowej i bezpiecznej jest w Polsce nadal nie rozwiązany. Niestety, nie mam dobrych wiadomości.

Obiecany skok cywilizacyjny nie nastąpił, inwestycje w zaopatrzenie ludności w wodę toczą niemrawo, zmora wszystkich władz lokalnych, od New York City po górską wioskę, hen, wysoko w Alpach Bawarskich, jaką jest rozpad starych instalacji wodociągowych jakoś nie straszy naszych samorządowców. No pewnie. Byle dociągnąć do wyborów. A potem ujść z łupem, bądź też na nowo naobiecywać gruszki na wierzbie. Ludzie to kupią. Bo i tak nie mają żadnego wyboru. Co innego turyści i nabywcy produktów opartych o wodę, zwłaszcza napojów i żywności, spełniających rolę swoistej atrakcji turystycznej, będącej ważnym filarem polskiej oferty dla turystów krajowych i zagranicznych. Ci, kiedy dowiedzą się, że w jakiejś miejscowości woda nie odpowiada wymaganiom sanitarnym, to po prostu do tej miejscowości nie przyjadą i produktów w niej wytworzonych nie kupią.

Pomimo przystąpienia Polski do Unii Europejskiej odsetek ludności zaopatrywanej w wodę wodociągową nie odpowiadającą wymaganiom sanitarnym nie uległ poprawie, a nawet jest wyższy – i to niemal dwukrotnie – niż przed przystąpieniem do Unii. Odsetek ludności zaopatrywanej w wodę wodociągową nie odpowiadającą wymaganiom określonym przez Ministra Zdrowia i opartym o dyrektywę 98/83/EC z dnia 3 listopada 1998 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi, w Polsce roku 2003 wynosił 8,4% , w 2008 – 13%. Najgorszą wodę sprzedają zaopatrujące największą liczbę Polaków wodociągi o wydajności do 1000 metrów sześciennych na dobę. Spośród wszystkich płacących za wodę z tych wodociągów aż 15% odbiorców, tj. co siódmy konsument, kupuje wodę nie odpowiadającą wymaganiom. Czy władze naszego państwa wiedzą jakie są następstwa spożywania wody nie odpowiadającej wymaganiom? Jak najbardziej. Oto dosłowny cytat z udostępnionego opinii publicznej przez Głównego Inspektora Sanitarnego w dniu 12 stycznia 2010 dokumentu „Stan Sanitarny Kraju w 2008 roku”: „woda dostarczana przez wodociągi o najmniejszej dobowej wydajności stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia konsumentów.”

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

drukuj