„Spróbuj pomyśleć”


Pobierz Pobierz

Szczęść Boże!

Dlaczego ludzkość ulega tak potwornemu zwyrodnieniu? I czy proces degeneracji człowieczeństwa jest odwracalny? Ludzie wiary odpowiedź na te pytania znajdą na kartach Pisma Świętego i zamiast popaść w depresję, przystąpią do działań. Każdy na miarę swoich możliwości może modlitwą, słowem, czynem pociągnąć ludzi ku stronie dobra i odwrócić niekorzystne trendy. Jaka jest moc oddziaływania silnej osobowości kierującej się dobrem wspólnym, rodakom Mieszka I i Karola Wojtyły wyjaśniać nie trzeba, a przecież to tylko dwa przykłady, owszem – największe, ale tylko dwa spośród znanych i nieznanych przywódców polskiego ducha w ramach historii chrześcijaństwa w Polsce. Na mniejszą, domową skalę, takich osób obdarzonych siłą ducha i woli walki o dobro rodziny, było i jest bez liku. Biada rodzinie pozbawionej silnego przywództwa. Biada rodzinie, której przywództwo jest zdegenerowane. Ta rodzina rychło skończy swój byt. Zniknie, a jej miejsce zajmą potomkowie tych, którzy potrafili zadbać o swoje dzieci. Jakie jest wobec tego kryterium właściwej troski o dobro wspólne, od rodzinnego po ogólnoludzkie? Kierując się zdrowym rozsądkiem nikt przecież nie życzy źle swoim najbliższym, a powodowany miłością bliźniego – caritas – idzie jeszcze dalej i kocha bliźniego swego jak siebie samego. Każdego bliźniego, choćby i tego, który słowami i czynami wyraża wrogość i nienawiść, posługuje się kłamstwem, podstępem i obmową, aby nas pozbawić zdrowia, życia, dobrego imienia i własności. Kryterium właściwej troski o dobro wspólne, od rodzinnego po ogólnoludzkie, jest rzetelna ocena skutków podjętych działań, bądź zaniedbań tych działań, które mogły przyczynić się do wspólnego dobra, ale nie zostały podjęte, a to z powodu konformizmu, a to kunktatorstwa, a to korupcji, rozumianej jako zepsucie, rozkład moralny, demoralizacja, zgodnie z łacińskim pochodzeniem tego słowa od czasownika corrumpere – zepsuć, doprowadzić do rozkładu. Jak w: Animum meum nemo potest corrumpere – ducha mojego nikt potrafi doprowadzić do rozkładu.

Rzetelna ocena to taka, która pozostawia wystarczająco dużo czasu na ocenę skutków konkretnego działania, a nadto dotyczy wystarczająco dużej liczby osób składających się na obserwowaną populację, co pozwala odrzucić wnioski wypływające z niedoceniania zmienności będącej wypadkową wzajemnych interakcji genów i środowiska. Te właśnie interakcje genów i środowiska (genes & environment, G&E) doprowadziły każdego z nas do obecnej formy integralności fizycznej, moralnej i psychologicznej osoby ludzkiej. Niszcząc tę integralność, niszczy się osobę ludzką, jej rodzinę, potomstwo w co najmniej dwóch pokoleniach, a w szerszej skali widzenia – nawet cały naród, czy dużą część ludności świata.

Epidemiologia lekarska odnotowuje niewiele zjawisk, które mają tak niepokojący trend wzrostu w skali globalnej, jak choroby zakaźne przenoszone drogą płciową, czyli choroby weneryczne. Kilka dekad rozwoju pandemii AIDS niosącej ludzkości potworne cierpienia w żadnym razie nie przyczyniło się do odwrotu od rozwiązłości płciowej, prowadzącej wprost do zakażeń, zachorowań, niepełnosprawności i przedwczesnych zgonów spadających na chodzące źródła epidemii chorób wenerycznych oraz na ich niewinne ofiary, włącznie z dziećmi zarażanymi już w łonie matki, a także tymi, które podlegają zabiciu w procedurze in vitro zyskującej popyt wśród kobiet, których jajowody uległy zarośnięciu w wyniku zakażenia najczęstszym sprawcą niewirusowych chorób wenerycznych, jakim jest chlamydia. Spośród chorób wirusowych największe spustoszenie czyni wirus brodawczaka ludzkiego z jego bogatą patologią, w tym przebiegająca w postaci raka szyjki macicy, gardła i innych narządów.

Odpowiedź na niebywałe w historii nasilenie promiskuityzmu prowadzącego wprost do pandemii chorób wenerycznych i patologii społecznych władze niektórych krajów znajdują w … propagowaniu promiskuityzmu i to już od przedszkola. Prym w tym obszarze wiedzie rządzona przez tzw. socjalistów Partii Pracy Wielka Brytania, a wyssane z palca pseudonaukowe argumenty z zakresu zdrowia publicznego powodują, że Zjednoczone Królestwo stało się wręcz wylęgarnią przejawów wszelkiego rodzaju pedofilii i co najmniej pośredniego kazirodztwa, które z definicji polega na tym, że rodzice lub prawni opiekunowie zezwalają na atakowanie dziecka przez pedofilów, czy to poprzez przemysł rozrywkowy, system szkolny, czy też wydarzenia w przestrzeni publicznej. Pod przymusem szkolnym małe dzieci dowiadują się o korzyściach z samozaspokojenia swoich potrzeb, nawet jeśli się one jeszcze nie pojawiły, a kiedy już osiągną wiek, w którym dotychczasowe lewackie wychowanie może je doprowadzić do skutków narzuconego wręcz siłą współżycia – brytyjski system szkolny zapewnia im nie tylko środki ochronne, lecz także próby ciążowe i tabletki wczesnoporonne. Bez żadnych ograniczeń. Owszem, konserwatyści pod przywództwem pana Davida Camerona, zapowiadają, że po zdobyciu władzy podejmą walkę z nadmierną seksualizacją dzieci, co może jedynie oznaczać, że „nie nadmierna” – w ich rozumieniu – seksualizacja dzieci będzie obowiązywała nadal jako doktryna państwowa, zgodnie zresztą z głęboko osadzonymi tradycjami.

Za zwyrodniałe pomysły dorosłych zarządzających brytyjskim szkolnictwem najwyższą cenę płacą oczywiście same dzieci. Już w czasie dorastania. Kiedy jest o wiele za późno, jako osoby dorosłe wyrażają żal z powodu utraconego dzieciństwa. Już nie odzyskają na zawsze przepadłych szans na niezakłócony rozwój, pełnię zdrowia i poczucie wolności. Nie trzeba dodawać, że największą cenę za rozpad integralności fizycznej, moralnej i psychologicznej płacą młode kobiety – niewolnice zdegenerowanego człowieczeństwa. Obok prostytucji i pornografii wciągane są w kulturę ladette, niby to chłopczycy, a w istocie żulicy, wiecznie pijanej, zaćpanej, wulgarnej, wyzbytej wszelkich ograniczeń w zakresie kontaktów zwanych dawniej intymnymi.


Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

drukuj