„Spróbuj pomyśleć”
Szczęść Boże!
Ciemne mroki zabobonnej nocy spowiły świat. Nasz świat. Świat przełomu drugiego i trzeciego tysiąclecia po narodzeniu Chrystusa. Rozmaitym wróżbitom strojącym się w piórka nieomylności sądów najlepiej wychodzi bobonienie, czyli niewyraźne, bełkotliwe przepowiadanie przyszłości. Posługując się sfałszowanymi wynikami badań, naciąganą interpretacją niesprawdzalnych obserwacji, a nadto chorą wyobraźnią, dogmatycy mruczą zaklęcia o demokracji i nauce jakoby mającym przynieść ludziom długie życie w zdrowiu i szczęściu. Zapominają dodać, że bobonią za pieniądze a ci, którzy im płacą mają własne elitarne cele, ujawnianie z rzadka, najczęściej przez przypadek. Jednak głównym, najbardziej wyraziście jawiącym się celem jest prosta chęć zysku. Stąd boboniąc za pieniądze, tak zwani eksperci po prostu realizują projekty marketingowe zleceniodawców. Wydawałoby się, że oparte o podstawy z zakresu fizyki, chemii i biologii nauki przyrodnicze ustrzegą się od zabobonnej wiary w wyssane z palca dogmaty. Tak jednak nie jest. Nawet w medycynie. Bez protestu pokrzywdzonych, poza wszelkimi zasadami trzeźwego myśli i wbrew zdrowemu rozsądkowi światu podaje się do wierzenia coraz to bardziej bezsensowne pomysły. Niemal nie słychać głosów sprzeciwu. Chcąc nie chcąc, każdy zatrudniony w systemie pracy najemnej i każdy zleceniobiorca musi podporządkować się aktualnie obowiązującym dogmatom. Globalna dyktatura ma swoje sposoby wymuszania posłuszeństwa wykreowanym przez siebie doktrynom czy to poprawności politycznej, czy też głównego nurtu nauki. Powstaje samonakręcająca się spirala. Każdy wykonuje swoje zadania, nawet z poświęceniem i oddaniem sprawie, ale jest tylko nieświadomym trybikiem wielkiej machiny kłamstwa. Nieświadomym, bo nie znającym początku i końca spirali, której rozbudowie tak się poświęca. Tymczasem stającą u początku owej spirali banalną obserwację, odkrycie lub wynalazek biorą w ręce specjaliści od wyciągania ludziom pieniędzy z kieszeni i posługując się środkami masowego przekazu, lobbingiem, reklamą i prostym przekupstwem, czynią z wykreowanego straszaka podstawowy problem ludzkości, któremu można stawić czoła wyłącznie poprzez zapłacenie straszącemu i jego wspólnikom odpowiedniej kwoty czy to z własnej kieszeni, czy też pośrednio, z podatków, czyli pieniędzy zabieranych ludziom pod przymusem. Zabieranych dla ich własnego dobra, naturalnie. Nie dla dobra n. p. zarządu Unii Europejskiej, w którym pensja sięga 24 tysięcy euro za miesiąc ciężkiej pracy na rzecz niewdzięcznych i wiecznie niezadowolonych poddanych. I też nie dla dobra firm farmaceutycznych, które przecież ponoszą wielkie wydatki na utrzymanie rządowych ekspertów, jakże niezależnych. Jak dotychczas nie poznaliśmy wydatków koncernów farmaceutycznych na utrzymanie ekspertów polskiego rządu. Za to światowa opinia publiczna pasjonuje się ujawnionymi w ostatnich dniach wypłatami koncernów GlaxoSmithKline, Baxter i Roche na ręce 11 spośród 20 członków brytyjskiego odpowiednika naszego Komitetu Pandemicznego, jak to fantazyjnie nazwano organ premiera Tuska do walki z pozornie świńską grypą. Inwestycja w finansowanie tzw. niezależnych ekspertów naukowych sowicie opłaciła się producentom szczepionek przeciwko grypie A/H1N1 oraz leków przeciwgrypowych Tamiflu i Relenza, gdyż mogą oni podzielić się niebagatelną kwotą 1,5 miliarda funtów brytyjskich, na które rząd Jej Królewskiej Mości zawarł kontrakty pod presją uczonych prognoz zapowiadających liczbę do 65 000 zgonów, 350 dziennie w szczycie epidemii. Dotychczas zliczono wszystkich 251 zgonów, a władze brytyjskie szukają w swoich byłych koloniach chętnych na gorący kartofel niechcianych a przy tym tracących ważność szczepionek wart cały jeden miliard funtów.
Przeprowadzony z zyskiem dla złodziei kryzys finansowy, przyjęty z pogardą dla demokracji Traktat Lizboński, hucpa z próbą wykorzystania bujdy o wpływie człowieka na zmianę klimatu dla zrujnowania wielu gospodarek, tym polskiej, kompromitacja projektu zarobienia na szczepieniach uzupełniających jak zwykle ostatnich latach nietrafiony skład szczepionki przeciw grypie sezonowej, to najbardziej poważne spośród ujawnionych dotychczas dowodów na poniżające traktowanie zwykłych ludzi przez uzurpatorów absolutnej nad nami władzy sprawowanej przeciwko nam za nasze własne pieniądze. Warunkiem pełnego zniewolenia jest zgoda zniewolonych. Dlatego tak usilnie i na szeroką skalę zakrojone są programy slutyfikacji dzieci i młodzieży, nie tylko po to, by powiększyć plac zabaw pedofilom, lecz także, by uzależnić nowe pokolenia bez reszty od wszystkiego, co tylko można im sprzedać. Bezrefleksyjny konsument, który sprzeda się sam, żeby zaspokoić podsunięte mu uzależnienie, to ideał niewolnika naszych czasów spowitych w ciemne mroki zabobonnej nocy. Polacy zawsze walczyli pod sztandarem z napisem „Za wolność waszą i naszą”. Ale nawet w Polsce słychać sygnały do ataku na źrenicę wolności obywatelskich, jaką jest wolność sumienia i wyznania, prawo wychowania dzieci zgodnie z przekonaniami rodziców i wreszcie podstawowe prawo człowieka – prawo do życia.
Z panem Bogiem
dr Zbigniew Hałat
