Ingerencja w niezależność IPN
——————————————————————————————————————
Szanowny Pan
Bronisław Komorowski
Marszałek Sejmu
Rzeczypospolitej Polskiej
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Pan Janusz Kurtyka w wywiadzie dla dziennika „Rzeczpospolita” z dnia 20 września br. poinformował o próbach wywierania nacisków na kierowaną przez niego instytucję, podejmowanych przez osoby podległe służbowo Marszałkowi Senatu Panu Bogdanowi Borusewiczowi oraz przez samego Pana Marszałka.
Doniesienia Pana Janusza Kurtyki, potwierdzające wszystkie wcześniejsze informacje medialne, budzą mój najwyższy niepokój, gdyż Instytut Pamięci Narodowej, powołany m.in. do badania najnowszej historii naszej Ojczyzny, powinien być instytucją wolną od jakichkolwiek ingerencji politycznych.
Rzekome naciski związane były z prowadzonymi przez gdański oddział Instytutu, pracami nad książką Piotra Gontarczyka i Sławomira Cenckiewicza pt. „SB a Lech Wałęsa”. Z relacji pracowników gdańskiego IPN-u wynika, że rzetelne i zgodne z prawdą historyczną przedstawienie wydarzeń związanych z osobą pana Lecha Wałęsy, skutkować może poważnym ograniczeniem budżetu Instytutu Pamięci Narodowej.
W świetle powyższych doniesień, stanowisko sejmowej Komisji Finansów Publicznych o ograniczeniu budżetu Instytutu Pamięci Narodowej o kilkadziesiąt milionów złotych każe zastanowić się jakimi intencjami kierują się autorzy tego typu propozycji, mających znaczący wpływ na dalsze funkcjonowanie Instytutu. Budżet IPN-u na rok 2008 głosami koalicji Platformy Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego zubożony został o kilkanaście milionów złotych, choć planowano uszczuplić go o ponad 40 mln. Komentatorzy sceny politycznej wiążą cięcia budżetowe z 2008 r. z tym, że IPN opublikował zapisy katalogu o osobach publicznych. Znajdowały się w nim nazwiska wielu ważnych i wpływowych polityków. Próba obniżenia budżetu na 2009 r. o kilkadziesiąt milionów złotych, jednoznacznie związana będzie z wydaniem przez gdański IPN książki „SB a Lech Wałęsa”.
Panie Marszałku, zwracam się do Pana jako zwierzchnika Polskiego Sejmu z prośbą, aby wsparł Pan całym swoim autorytetem prace nad ustawą budżetową. Ograniczenie budżetu IPN-u o ponad 40 milionów złotych z całą pewnością znacząco obniży skuteczność działania tej instytucji.
Prawo i Sprawiedliwość
Przemysław Gosiewski
Do wiadomości:
Wicemarszałek Sejmu RP Krzysztof Putra
——————————————————————————————————————
Szanowny Pan
Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Pan Janusz Kurtyka w wywiadzie dla dziennika „Rzeczpospolita” z dnia 20 września br. poinformował o próbach wywierania nacisków na kierowaną przez niego instytucję, podejmowanych przez osoby podległe służbowo Marszałkowi Senatu Panu Bogdanowi Borusewiczowi oraz przez samego Pana Marszałka.
Doniesienia Pana Janusza Kurtyki, potwierdzające wszystkie wcześniejsze informacje medialne, budzą mój najwyższy niepokój, gdyż Instytut Pamięci Narodowej, powołany m.in. do badania najnowszej historii naszej Ojczyzny, powinien być instytucją wolną od jakichkolwiek ingerencji politycznych.
Rzekome naciski związane były z prowadzonymi przez gdański oddział Instytutu, pracami nad książką panów Piotra Gontarczyka i Sławomira Cenckiewicza pt. „SB a Lech Wałęsa”. Z relacji pracowników gdańskiego IPN-u wynika, że rzetelne i zgodne z prawdą historyczną przedstawienie wydarzeń związanych z osobą pana Lecha Wałęsy, skutkować może poważnym ograniczeniem budżetu Instytutu Pamięci Narodowej.
Panie Premierze, proszę, aby w imieniu Platformy Obywatelskiej, środowiska z którego poparcia Pan Bogdan Borusewicz objął zaszczytną funkcję Marszałka Senatu, publicznie potępił Pan wszelkiego rodzaju naciski wywierane na Instytut Pamięci Narodowej.
Oczekuję ze strony Pana Premiera przeprosin Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, ale przede wszystkim przeprosin skierowanych do polskich obywateli, gdyż zachowanie Pana Marszałka Bogdana Borusewicza nosi znamiona szantażu i nie mieści się w kanonach polskiej demokracji.
Panie Premierze, Instytut Pamięci Narodowej od początku swojego istnienia atakowany był w wieloraki sposób. Za wykonywanie swoich ustawowych zadań wielokrotnie karany był poważnymi cięciami budżetowymi ograniczającymi jego działalność. Ostra reakcja Pana Premiera byłaby jasnym sygnałem dla innych, iż nie wolno bezkarnie i bezpodstawnie atakować tak ważnej instytucji publicznej.
Budżet IPN-u na rok 2008 głosami koalicji Platformy Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego zubożony został o kilkanaście milionów złotych, choć planowano uszczuplić go o ponad 40 mln. Komentatorzy sceny politycznej wiążą cięcia budżetowe z 2008 r. z tym, że IPN opublikował zapisy katalogu o osobach publicznych. Znajdowały się w nim nazwiska wielu ważnych i wpływowych polityków. Dochodzą nas sygnały, że również budżet na rok 2009 będzie niższy o kilkadziesiąt milionów złotych, co będzie jednoznacznie związane z wydaniem przez gdański IPN książki „SB a Lech Wałęsa”.
Panie Premierze, tego typu decyzje cofają Instytut Pamięci Narodowej do czasów rządów Premiera Millera, któremu jak wiemy, lustracja i dokładne zbadanie historii najnowszej nie leżały na sercu, a który jak warto zauważyć przez 4 lata sprawowania władzy nie dokonał tak poważnej redukcji budżetu tej instytucji, jak proponowane teraz przez Platformę Obywatelską.
W tym miejscu zwracam się do Pana jako do Premiera Rzeczypospolitej Polskiej, ale także jako do lidera największej partii w polskim Parlamencie: Nie dopuśćmy do zmarginalizowania Instytutu Pamięci Narodowej!
Proszę Pana Premiera o jasną i publiczną deklarację, że PO nie będzie zgłaszała ani popierała w czasie prac w Sejmie i w Senacie nad budżetem państwa na rok 2009 żadnych poprawek, których skutkiem będzie ograniczenie budżetu IPN. Ta instytucja jest potrzebna Polsce i Polakom!
Prawo i Sprawiedliwość
Przemysław Gosiewski
