Homilia wygłoszona podczas mszy św. w intencji beatyfikacji i kanonizacji Jana Pawła II


Pobierz Pobierz

Drodzy bracia kapłani wszystkich godności i sprawowanych funkcji,
Czcigodny Ojcze z Radia Maryja i Telewizji Trwam wraz z całą obsługą techniczną,
Czcigodne siostry zakonne,
Szanowny panie prezydencie i inni przedstawiciele władz miasta, powiatu i gminy,
Drodzy mieszkańcy Wałbrzycha i okolic.
Drodzy słuchacze Radia Maryja i widzowie Telewizji Trwam w kraju i za granicą
Wszyscy: bracia i siostry w Chrystusie!


1. Orędzie Jezusa zmartwychwstałego


„Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się w nim i weselmy” (Ps 118,24). To już piąty dzień Kościół powtarza te słowa i medytuje w liturgii wydarzenia wielkanocne, jakie miały miejsce po śmierci Jezusa i po złożeniu Jego ciała w grobie. Na trzeci dzień od tych wydarzeń, w Jerozolimie rozeszła się wiadomość, że Jezus powstał z martwych. Najpierw, wczesnym rankiem pierwszego dnia tygodnia, odkryto pusty grób, a potem Jezus dawał dowody, że żyje ukazując się kobietom i uczniom. W Ewangelii Czwartku Wielkanocnego zostało nam przypomniane zjawienie się zmartwychwstałego Jezusa apostołom, wieczorem w dzień zmartwychwstania. Jezus w godzinach rannych ukazał się już Marii Magdalenie i niewiastom. W ciągu dnia dał się widzieć Szymonowi. Nad wieczorem przyłączył się do dwóch uczniów zmierzających do Emaus a wieczorem stanął pośrodku swoich uczniów, Apostołów. Był to wielki szok, zdumienie, zatrwożenie a nawet lęk. „Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha” (Łk 24,37) – odnotował św. Łukasz. Jezus starał się przekonać, że żyje, że nie jest czystym duchem, że ma realne ciało. „Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi. To Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: . Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec wszystkich” (Łk 24,38-43). Aż taki sposób obrał Jezus, by przekonać uczniów, że prawdziwie zmartwychwstał.
Chrystus nie poprzestał na wykazaniu fizycznej, cielesno-duchowej obecności. Przyszedł do swoich także z pouczeniem, z pokarmem dla ich ducha. Przypomniał, co o Nim było napisane w Piśmie: w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach. Oświecił ich umysły i powiedział: „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego” (Łk 24,46-49). Słowa te dobrze zapamiętał św. Piotr i pozostali apostołowie.


2. Świadectwo św. Piotra o Zmartwychwstałym


Po wniebowstąpieniu Jezusa i zesłaniu na uczniów obiecanego Ducha Świętego, Piotr poczuł się pierwszym świadkiem Chrystusa. Świadczą o tym jego mowy wygłoszone z wielką werwą do Izraelitów, których fragmenty znajdujemy w pierwszych rozdziałach „Dziejów Apostolskich”. Dziś, w pierwszym czytaniu, została nam przypomniana druga mowa św. Piotra, wygłoszona w Jerozolimie. Świadczy ona, że Apostoł dobrze zapamiętał przesłanie Jezusa zmartwychwstałego, to kim był i po co przyszedł na świat, po co była Jego śmierć i jakie znaczenie ma Jego zmartwychwstanie. Apostoł mówił: „Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, Bóg ojców naszych wsławił Sługę swego, Jezusa, wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić. Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zabójcy. Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami” (Dz 3,13-15). Przypomniawszy to, Książę Apostołów skierował do słuchaczy wezwanie: „Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone” (Dz 3,19). Był to praktyczny wniosek dla tych, którzy chcieli uwierzyć w Jezusa jako zesłanego Mesjasza.
W przypomnianym kazaniu św. Piotr skomentował także uzdrowienie chromego, którego dokonał na oczach tłumów, przy wejściu do świątyni. Wyznał, że nie uczynił tego swoją własną mocą, ale dokonał tego przez niego Chrystus. Tak oto Piotr to wyjaśniał: „I przez wiarę w Jego imię temu człowiekowi, którego widzicie i którego znacie, imię to przywróciło siły. Wiara wzbudzona przez niego dała mu tę pełnię sił, którą wszyscy widzicie” (Dz 3,16). Apostoł w ten sposób zachęcał do wiary w Jezusa, który, wierzącym w Niego niesie uzdrowienie dla duszy i dla ciała.
Takie świadectwo o Chrystusie składał św. Piotr. To świadectwo przejął Kościół i przekazuje je przez wieki z pokolenia na pokolenie.
Dzisiaj, gdy wspominamy osobę Sługi Bożego Jana Pawła II z racji piątej rocznicy jego śmierci i modlimy się o jego rychłą beatyfikację i kanonizację, wypada nam postawić pytanie, jakim świadkiem Chrystusa zmartwychwstałego był Jan Paweł II, jakie orędzie paschalne kierował do nas, jak przedłużał świadectwo pierwszego papieża w Kościele, św. Piotra Apostoła.


3. Świadectwo Jana Pawła II o Zmartwychwstałym


Najpierw przypomnijmy, co Jan Paweł II mówił o zmartwychwstaniu Chrystusa i o co prosił współczesnych mieszkańców ziemi. Spośród wielu orędzi wielkanocnych wybierzmy dwa : z roku 1980 i 1998. W Orędziu Wielkanocnym Urbi et Orbi, 6 kwietnia 1980 r., Jan Paweł II mówił: „Kościół wciąż na nowo głosi Zmartwychwstałego Chrystusa. Kościół z radością powtarza ludziom słowa apostołów i niewiast wypowiedziane w ten promienny poranek, gdy śmierć została pokonana. Kościół głosi, że żyje Ten…, który umarł na krzyżu i objawia pełnię życia.
Niech także ten świat, który dzisiaj – niestety – na różne sposoby zdaje się pragnąć „śmierci Boga”, usłyszy orędzie Zmartwychwstania. Wy wszyscy, którzy głosicie „śmierć Boga”, którzy szukacie sposobu, by usunąć Boga z ludzkiego świata, wstrzymajcie się i pomyślcie, czy „śmierć Boga”, nie niesie w sobie nieuchronnej „śmierci człowieka”…
Chrystus zmartwychwstał. On jest kamieniem węgielnym. Już próbowana odrzucić Go i pokonać, ze strażą i opieczętowanym kamieniem grobowym. Ale kamień ten został odwalony. Chrystus zmartwychwstał.
Nie odrzucajcie Go wy, którzy budujecie ludzki świat. Nie odrzucajcie Go wy, którzy w jakikolwiek sposób, w jakiejkolwiek dziedzinie budujecie świat dzisiejszy i jutrzejszy. Którzy budujecie świat kultury i cywilizacji; świat ekonomii i polityki; świat nauki i informacji. Którzy budujecie świat pokoju… lub wojny?. Którzy budujecie świat ładu… lub terroru? Nie odrzucajcie Chrystusa: On jest kamieniem węgielnym!
Niech żaden człowiek Go nie odrzuca – bo każdy jest budowniczym swego losu: budowniczym lub niszczycielem swojego istnienia.
Czy pamięta świat te słowa, czy pamiętają Polacy?
18 lat później, 12 kwietnia 1998 r., w Orędziu Wielkanocnym Urbi et Orbi Jan Paweł II zwracał się do Kościoła i świata: „Tak, dzisiaj przemawiają świadkowie: nie tylko ci pierwsi, naoczni, ale także ci, którzy przejęli od nich orędzie wielkanocne i dawali świadectwo Chrystusowi ukrzyżowanemu i zmartwychwstałemu z pokolenia na pokolenie. Niektórzy świadczyli aż do przelania krwi i dzięki nim Kościół tworzył się i nadal tworzy nawet w okresach gwałtownych prześladowań i największego sprzeciwu. Na tym nieustannym świadectwie budował się Kościół, który żyje dzisiaj na całej ziemi. Dzień dzisiejszy jest świętem wszystkich świadków, również świadków naszego stulecia, którzy głosili Chrystusa (Ap 7,14)., wyznając Jego śmierć i zmartwychwstanie w obozach koncentracyjnych i łagrach, pod groźbą bomb i karabinów, pośród terroru i ślepej nienawiści, jakie boleśnie dotykają poszczególne osoby i całe narody. Wszyscy oni przychodzą dzisiaj z wielkiego ucisku i śpiewają chwałę Chrystusa: w Nim, zmartwychwstałym z mroków śmierci, objawiło się życie”.
Drodzy bracia i siostry, dobrze że te słowa wypadło nam przypomnieć w dniach siedemdziesiątej rocznicy zbrodni katyńskiej. Tam zginęli z rąk bezbożnych oprawców nasi bracia „wśród wielkiego ucisku”. Ciężki mieli okres Wielkiego Postu i czas Wielkanocy roku 1940. Inaczej umiera uzbrojony żołnierz na froncie a inaczej ginie bezbronny jeniec wojenny, ginie za to, że był Polakiem i katolikiem. To byli prawdziwi świadkowie Chrystusa zmartwychwstałego, na których wydał wyrok nowy, o wiele gorszy, „Piłat” dwudziestego, kainowego wieku. Dobrze, że dziś nad ich zbiorową mogiłą stoi krzyż, który głosi przebaczenie, miłosierdzie i zmartwychwstanie.


4. Świadectwo Ojca św. Benedykta XVI o Janie Pawle II


Gdy przytoczyliśmy słowa naszego wielkiego Papieża o wymowie zmartwychwstania Chrystusa, dołączmy jeszcze świadectwo obecnego Ojca św., Benedykta XVI. Wiemy, jak pięknie nas pouczał e czasie Świąt o zbawczym dziele Chrystusa, o Pańskim zmartwychwstaniu. Dziś, z racji piątej rocznicy odejścia od nas Jana Pawła II, posłuchajmy, co mówił o swoim wielkim Poprzedniku. Dokładnie, 5 lat temu, 8 kwietnia 2005 r., tak kończył homilię pogrzebową na Placu św. Piotra w Rzymie, wtedy kard. Józef Ratzinger, a dziś – papież Benedykt XVI: „Dla nas wszystkich pozostaje niezapomnianym, jak w ostatnią niedzielę Wielkanocną swego życia, naznaczony cierpieniem, jeszcze raz ukazał się w oknie Pałacu Apostolskiego i po raz ostatni udzielił błogosławieństwa „Urbi et Orbi”. Możemy być pewni, że nasz ukochany Papież stoi w oknie domu Ojca, patrzy na nas i nam błogosławi. Tak. Błogosław nam, Ojcze święty. Twą drogą duszę polecamy Matce Bożej, Twojej Matce, która każdego dnia kierowała tobą i teraz poprowadzi cię ku wiecznej chwale swego Syna Jezusa Chrystusa, naszego Pana”.
Drugi tekst wyjmujemy z homilii, jaką Ojciec św. wygłosił w Bazylice św. Piotra niedawno – w Wielki Poniedziałek, 29 marca obecnego roku, w czasie Mszy św. sprawowanej za Jana Pawła II z racji piątej rocznicy jego śmierci: „Całe życie czcigodnego Jana Pawła II upłynęło pod znakiem miłości, zdolności dawania się w sposób wielkoduszny, bez zastrzeżeń, bez miary, bez kalkulacji. Tym, co nim powodowało, była miłość do Chrystusa, któremu poświęcił życie, miłość przeobfita i bezwarunkowa. I właśnie dlatego, że coraz bardzie zbliżał się do Boga w miłości, mógł stać się towarzyszem drogi współczesnego człowieka, rozsiewając w świecie woń miłości Boga. Kto miał radość znać go i stykać się z nim, namacalnie przekonać się mógł, jak żywa w nim była pewność” oglądania dobroci Pańskiej w ziemi żyjących”.
W tej samej homilii na zakończenie, Ojciec św. powiedział po polsku: „Na zakończenie pragnę pozdrowić obecnych tu Polaków. Gromadzicie się licznie wokół grobu Czcigodnego Sługi Bożego ze szczególnym sentymentem, jako córki i synowie tej samej ziemi, wyrastający w tej samej kulturze i duchowej tradycji. Życie i dzieło Jana Pawła II, wielkiego Polaka, może być dla was powodem do dumy. Trzeba jednak byście pamiętali, że jest to również wielkie wezwanie, abyście byli wiernymi świadkami tej wiary, nadziei i miłości, jakich on nieustannie nas uczył. Przez wstawiennictwo Jana Pawła II niech was zawsze umacnia Boże błogosławieństwo”.


5. Wezwania wynikające ze wspomnienia Jana Pawła II


W końcowej części naszej refleksji sformułujmy kilka wniosków wynikających z tegorocznego świętowania Paschy Chrystusa i przeżywania piątej rocznicy odejścia od nas Jana Pawła II.
a) W każdym normalnym człowieku zakodowane jest pragnienie wiecznego trwania. Stąd też człowiek przeżywa udrękę wobec choroby, bólu i śmierci. Ojciec św. Benedykt XVI mówił w homilii podczas Wigilii Paschalnej iż częstokroć myślano, że musi gdzieś rosnąć takie zioło, które zapobiegałoby śmierci. Wcześniej czy później musi być możliwe znalezienie lekarstwa nie tylko na jakąś konkretną chorobę, ale na prawdziwe nieszczęście – umieranie. Dzisiaj nadal ludzie poszukują takiego leku. Gdy patrzymy na pusty grób Chrystusa, mówimy, że zioło przeciw śmierci istnieje. Chrystus jest drzewem życia. Jeśli się Go trzymamy, jesteśmy zanurzeni w życiu. „Kto wierzy we Mnie, ma życie wieczne” .
Nikt nam nie zapewni wieczności poza Chrystusem.
b) Gdy obchodzimy święta zmartwychwstania, święto życia, i to od pięciu lat w kontekście rocznicy śmierci Jana Pawła II, winniśmy kolejny raz upomnieć się o prawo do życia, zwłaszcza o prawo do życia istot bezbronnych, niewinnych, poczętych dzieci. Wiemy jak bardzo leżała na sercu ta sprawa Janowi Pawłowi II. Boli nas to, że jest taka agresja przeciw życiu, nie swojemu, ale życiu drugiego i to bezbronnego człowieka. Okazuje się, że mamy w Polsce fałszywych czcicieli Papieża, którzy Go wychwalają, a równocześnie nie chcą stosować się do jego nauki o godności ludzkiego życia. Ostatnio są dyskutowane projekty ustaw o zapłodnieniu pozaustrojowym in vitro. Kościół wielokrotnie już wyraził swój sprzeciw przeciw takim praktykom, uznając, że wiąże się to z zakamuflowaną aborcją i pogwałceniem godności człowieka. W dyskusji kandydatów na prezydenta, deklarujących się za katolików, zdziwienie mogło wywołać wypowiedzenie się za dopuszczalnością zapłodnienia in vitro. Jak się to ma do nauki Jana Pawła II?
8 marca br. ks. abp Józef Michalik powiedział w katedrze warszawskiej, że „nie możemy milczeć, gdy o prawo do zabijania dziecka poczętego dobija się po międzynarodowych sądach matka i kiedy za nazwanie zabójstwa bezbronnego dziecka morderstwem każe się redaktora katolickiego pisma”. Jest to występowanie przeciwko nauce Jana Pawła II, który tak stanowczo bronił ludzkiego poczętego życia

c) W ostatnie święta znowu okazało się jak wielkie rzesze ludzi przyszły do świątyń z koszyczkami do poświęcenia pokarmu na stół wielkanocny. Jest to pocieszające, ale zarazem rodzi się smutek, gdy się wie, że z tych ludzi, tylko część uczestniczy w liturgii Triduum Paschalnego. Są to ochrzczeni, którzy nie znają Chrystusa Zmartwychwstałego i którzy nie umieją się cieszyć Jego zwycięstwem nad śmiercią i Jego miłością do nas. Myślmy o tym i prośmy , by Chrystus ich przyciągnął ku sobie.

d) W ostatnim czasie czujemy się ciągle zniewalani przez poprawność polityczną, przez propagandę sukcesu, przez różne manipulowane sondaże. Martwią nas przekręty, zakrywanie prawdy, ukrywanie bardzo ważnych spraw. Podejmowanie zastępczych tematów. Inny jest świat prezentowany w mediach, zwłaszcza liberalnych, a inny ten, który widzimy i w którym żyjemy. Wystarczy porozmawiać z ludźmi, którzy pracują, chorują, którzy chcą coś załatwić. My chcemy być wolni w myśleniu, mówieniu i działaniu. Chcemy nazywać wszystko po imieniu. Chcemy, by naszym myśleniem, mówieniem i działaniem kierowała prawda Chrystusa i zdrowy rozsądek. Dzisiaj chce się wyeliminować z życia publicznego nie tylko Chrystusa, ale także zdrowy rozsądek. Zanika gdzieś przyzwoitość myślenia, mówienia i działania.

e) W odbudowywaniu życia religijnego, w ugruntowywaniu prawdy o Bogu, o człowieku, w uzyskiwaniu prawdy o świecie, o tym, co się dzieje, o mechanizmach życia społecznego i politycznego tak wiele zawdzięczamy katolickim mediom, zwłaszcza Radiu Maryja, Telewizji Trwam, „Naszemu Dziennikowi”. Wiemy z jaką agresją spotykają się te media w świecie liberalno-lewackim. Dobry Bóg, w swoim czasie daje nam stosowne dary, by wspierać swój lud. Jesteśmy wdzięczni Bogu i Ojcom Redemptorystom, że dzięki tym mediom dzisiaj tak wiele osób dowiaduje się prawdy o Bogu, o człowieku o tym, co naprawdę dzieje się w Kościele i w świecie.

f) Naszą dzisiejszą modlitwę, tę celebrę eucharystyczną sprawujemy w mieście, które tak wiele doświadczyło: dobra i zła. W czasach komunistycznych usiłowano tu zaprowadzić metodami administracyjnymi ateizm, laickość. Gdy nadszedł czas „jesieni ludów”, Wałbrzych zapłacił największą cenę spośród miast dolnośląskich. Zamknięto tu kopalnie. Wielu mieszkańców straciło pracę. Wielu, zwłaszcza młodych, wyjechało za pracą i za chlebem za granicę. Pracuje tu nadal Kościół, który niesie ludziom nadzieję. Przekonuje, że warto wierzyć. Zachęca do praktykowania miłości bliźniego i braterskiej solidarności. Dziś ten Wałbrzych pozdrawia całą Polskę i cały świat i stąd przekazuje przesłanie o wartości dzieła zbawczego Chrystusa i o potrzebie wgłębiania się w dziedzictwo wielkiego papieża, Polaka i stosowania się do jego wskazań.


Zakończenie


Chryste zmartwychwstały, jesteśmy tu zgromadzeni w Twoje imię. Przyjęliśmy Twoje słowo. Za chwilę rozpoznamy Cię w eucharystycznym chlebie. Spojrzyj dziś na naszą Ojczyznę z tego miasta, na wszystkich rodaków w kraju i za granica. Za uczniami z Emaus i za Janem Pawłem II wołamy do Ciebie: „Panie zostań z nami”. Zostań w Wałbrzychu, zostań w naszej Ojczyźnie, zostań w Europie i w świecie. Tak bardzo Cię chcemy mieć wśród nas, bo Ty masz słowa życia wiecznego i tylko Ty masz lek przeciwko śmierci wiecznej. Amen.

drukuj