Felieton „Spróbuj Pomyśleć”


Pobierz Pobierz

Szczęść Boże!

Ojciec miasta Ruda Śląska, pan Andrzej Stania obiecał objąć niezawodną opieką rodziny 23 mężczyzn, którzy zginęli w czeluściach kopalni Halemba uznawanej za jedną z najbardziej niebezpiecznych w Polsce. Były górnik wie, co mówi, kiedy odnosi się do najbardziej tragicznych realiów życia na Śląsku. Pomoc wdowom i sierotom po zasypanych górnikach to tylko jedna z form rzeczywistej solidarności między ludźmi w tej części Polski. Nie gazetowej, nie sloganowej, nie partyjnej a prawdziwej solidarności człowieka z człowiekiem w potrzebie. Ludzie zamieszkali na Śląsku od setek lat opierają swój byt o pracę w górnictwie. Augustyn Morcinek, zanim został pisarzem znanym jako Gustaw Morcinek, pracę w kopalni podjął w wieku 16 lat. Kiedy miał lat 19, dzięki pieniądzom zebranym przez górników poszedł do szkoły nauczycielskiej, stał się odważnym obrońcą polskości Śląska, śląskim pisarzem, dla którego Zofia Kossak była literacką matką chrzestną. Za felietony, w których kpił z polakożerców w rodzaju Bismarcka, w latach 1939 – 1945 Niemcy więzili pisarza obozach śmierci Sachsenhausen i Dachu. Po wojnie był wykorzystywany do sowietyzacji Polski. Jednak nowela Gustawa Morcinka ŁYSEK Z POKŁADU IDY z 1933r. jako lektura szkolna wielu ludziom w Polsce przybliżyła realia śląskich kopalń węgla. Budziły one grozę i podziw dla ludzi potrafiących podołać podziemnym żywiołom i przeżyć okrutny wyzysk. Nieludzkie warunki pracy na dole nie były nie do pokonania przez tysiące mężczyzn, najczęściej synów chłopskich, przybywających co roku na Śląsk z Podbeskidzia, Podhala, Podkarpacia, Kielecczyzny i jeszcze dalszych stron kraju, gdzie z roli nie dało już się wyżyć, na Saksy albo za morze nie werbowali, a do pracy najemnej brano tylko na kopalni.

W XXI wieku dużą aglomerację Śląska i Zagłębia zamieszkuje co dziesiąty Polak. I nadal mężczyźni są gotowi do pracy w nieludzkich kopalnianych warunkach, bo innych możliwości nikt im nie oferuje na tyle skutecznie, aby zechcieli je przyjąć i wyrwać się zaklętego kręgu niemocy Państwa Polskiego skazującego ludzi na warunki życia i pracy urągające poziomowi współczesnej cywilizacji. Dumping socjalny i pracowniczy w kopalniach węgla jest wprost wpisany w tę gałąź gospodarki, oszczędności na bezpieczeństwie, zdrowiu i życiu górników obniżają cenę węgla i czynią ją niższą od oferowanej przez konkurencję, która mniej ryzykuje życiem pracowników.

Ludzie na Śląsku doskonale zdają sobie sprawę z ryzyka w kopalniach takich jak Halemba. A jednak je podejmują. Z takich samych powodów, z jakich każdy z nas wziąłby jedyną dostępną pracę pozwalającą zarobić na rodzinę. Niedawno w telewizji można było zobaczyć reportaż z kopalnianego chodnika, który górnicy przemierzali, czołgając się pod górę. Przypomniałem sobie wtedy pacjentów z kopalń wałbrzyskich, z typowym dla górników alergicznym wypryskiem dłoni, czyli egzemą, alergiczną chorobą skóry w następstwie uczulenia na chrom. Prosili o skuteczne i szybkie wyleczenie zmian skórnych utrudniających im pracę. Silny świąd, ból, krwawiące rany na dłoniach i na twarzy nie były dla nich wystarczającym powodem pójścia na zwolnienie lekarskie, bo zbyt dużą ponieśliby stratę finansową z powodu nieobecności w kopalni. Wałbrzyskie kopalnie cennego surowca zostały zamknięte z powodu niebezpiecznych warunków eksploatacji węgla. Ryzyko wydobycia węgla było uznane za zbyt duże. W uzasadnieniu podawano trudne warunki geologiczne, w tym chodniki, w których można było tylko się czołgać, a ściany fedrować tylko na klęczkach. Kopalnie wałbrzyskie zamknięto, ludzie poszli na bruk, ich problemy do dzisiaj nie są rozwiązane.

Szkoda, że obcnie Śląsk nie ma swojego polskiego piewcy, jakim był Gustaw Morcinek. Pisarz ten stracił wiele w wyniku poddania się komunistycznej manipulacji. Opowiadając się po stronie imperium zła, zaprzeczył wspaniałemu dorobkowi z okresu międzywojennego. Narodowy i ekonomiczny wyzysk polskiego Śląska z rąk Niemców przejęli, z krótką przerwą, Rosjanie. I Morcinek swoją aktywnością polityczną w PZPR konserwował kontestowane wcześniej kopalniane realia, które teraz rozpatruje się w kategoriach łamania praw człowieka, obywatela i pracownika.

Czy jednak koniecznie trzeba liczyć na pisarza, aby dzisiaj obudzić ludzkie sumienia? Czy prawda o dzisiejszym Śląsku nie bije z telewizyjnego ekranu? Czy rzeczywistości nie odsłania tragedia 23 mężczyzn z kopalni Halemba? Właściciele kopalń, nadzór górniczy, związkowcy, inspektorzy pracy, sanitarni otrząśnijcie się! Wasza decyzja lub zaniechanie może być wyrokiem śmierci. Politycy odpowiedzialni za zatrudnienie przenieście się na Śląsk! Zaparkujcie limuzyny i przejdźcie piechotą chociaż kilka ulic śląskich miast, zajrzyjcie na podwórka. Zapytajcie ludzi z czego żyją, za co kupują jedzenie dzieciom. Wyciągnijcie tysiące rodzin z chciwych łap żerujących na ludzkim nieszczęściu. Zorganizujcie transport na budowy, na których nie ma rąk do pracy. Przestańcie marnować publiczne pieniądze na pozorowaną walkę z bezrobociem i nauczcie ludzi dobrze płatnych i coraz bardziej deficytowych zawodów – hydraulika, kafelkarza, malarza, ślusarza, stolarza.

Pan prezydent Andrzej Stania według ogólnodostępnej informacji szczególnie zajmuje się uporządkowaniem gospodarki wodno – ściekowej i odpadami, budownictwem mieszkaniowym, promocją miasta skutkującą wzrostem firm i miejsc pracy. Ojciec miasta chce udowodnić, że Ruda Śląska jest najpiękniejszym miastem na świecie. Po modlitwie za tragicznie zmarłych, pomódlmy się za tych, którzy troszczą się o pozostałe po nich wdowy i sieroty.

Z Panem Bogiem

drukuj