Dojrzałość do zawarcia małżeństwa
Ks. dr Stanisław Cierkowski
Obrońca Węzła Małżeńskiego w Sądzie Biskupim Diecezji Toruńskiej
Wykładowca prawa w Wydziale Teologicznym UMK w Toruniu
Dojrzałość do zawarcia małżeństwa.
Aspekty prawne
1. Założenia terminologiczne w perspektywie dojrzałości do zawarcia małżeństwa
Termin dojrzałość należy do tzw. pojęć nieostrych, tzn. nie wypracowno do dzisiaj jednolitej definicji dojrzałości. Dzieje się tak być może dlatego, że termin dojrzałośc, będąc pojęciem interdyscyplinarnym, odnosi się do wielu dziedzin ludzkiego doświadczenia. W odniesieniu do małżeństwa termin ten stosuje przede wszystkim psychologia (jest to więc termin – na pierwszym miejscu – psychologiczny), a także – na gruncie kościelnym – stosuje go także teologia pastoralna i doktryna prawa kanonicznego. Nie używa go jednak najwyższy ustawodawca Kościoła, który na bazie dojrzałości osoby ludzkiej, osiągniętej zarówno w sferze fizycznej, jak i psychicznej, w kanonicznych przepisach prawnych wyznacza zdolność (łać. capacitas) osoby ludzkiej do zawarcia małżeństwa. Będąc zaś zdolnym do zawarcia małżeństwa i zawierając sakramentalne małżeństwo, ochrzczony staje się odpowiedzialny wobec Boga, wobec wspólmałżonka, a także wobec własnego sumienia za realizację zobowiązań małżeńskich, których krąg wyznaczają istotne przymioty małżeństwa, czyli jedność (innymi słowy: monogamia) i nierozerwalność małżeństwa, a także istotne obowiązki małżeńskie, takie jak: obowiązek utworzenia wspólnoty całego życia, obowiązek nawiązania relacji interpersonalnych, obowiązek dbania o dobro współmałżonka, obowiązek wzajemnej pomocy, obowiązek pożycia intymnego humano modo i zarazem skierowanego ku poczęciu i zrodzeniu potomstwa, obowiązek przyjęcia poczętego potomstwa i jego wychowania, obowiązek dochowania wierności małżeńskiej, a także obowiązek zachowania nierozerwalności małżeństwa. Jak widać, do podjęcia i realizowania wspomnianych obowiązków małżeńskich konieczna jest dojrzałość (a na jej bazie również zdolność – łać. capacitas) wynikająca z prawa naturalnego, która realizuje się zarówno na płaszczyźnie fizycznej, jak i psychicznej, a także dojrzałość (i zarazem zdolność – łać. habilitas) wynikająca z kościelnego prawa pozytywnego, która wiąże się z przygotowaniem, zarówno dalszym, jak i bliższym do owocnego przyjęcia sakramentu małżeństwa.
2. Dojrzałość (i zdolność) ex natura rei do zawarcia małżeństwa
Należy przypomnieć, iż architektem i konstruktorem instytucji małżeństwa jest sam Bóg, który stwarzając człowieka jako mężczyznę i kobietę, sprawił, że opuszcza człowiek ojca swego i matkę i łączy się ze swoją żoną, i są oboje jednym ciałem (por. Mk 10, 7-8). Zgodnie więc z odwiecznym planem Bożym dojrzałość psychofizyczną do zawarcia małżeństwa uzyskuje się wraz z osiągnięciem wyznaczonego przez ustawodawcę wieku do zawarcia małżeństwa (n.b. dla Polski wynosi on 18 lat ukończonych zarówno dla mężczyzny, jak i dla kobiety). Wiek ten ustala się na podstawie obserwacji natury ludzkiej, która – na pewnym etapie swego rozwoju – wykazuje gotowość do zawarcia małżeństwa, podobnie jak owoce osiągają w swoim rozwoju pewien punkt kulminacyjny, po przekroczeniu którego są całkowicie wykształcone i dojrzałe do konsumpcji. Jednak osoba ludzka oprócz dojrzałości fizycznej, musi także dojrzeć psychicznie i duchowo, co dokonuje się przede wszystkim w zdrowym środowisku rodzinnym. Jeśli chodzi o to środowisko i jego ogromny wpływ na rozwój psychiki dziecka i młodego człowieka, to warto przypomnieć, iż młodzi są – w pewnym sensie – dziełem i odbiciem swoich rodziców (por. Napoleon, Brigitte Bardot, aktorka francuska, ur. 1934 r., w: D.W. Masłowscy [red.], Wielka księga myśli świata, Warszawa 2007, ss. 193, 198). Dlatego trzeba być świadomym, iż w procesie wychowawczym, dzieci choć nie zawsze chcą słuchać tego, co im radzą starsi, to jednak nigdy nie zapominają ich naśladować czy to w dobrym, czy w złym (por. James Artur Baldwin, pisarz amerykański 1924-1987, w: D.W. Masłowscy [red.], Wielka księga myśli świata, Warszawa 2007, s. 192). Zatem w procesie zdobywania dojrzałości dzieci i młodzież bardziej potrzebują wzorców niż uwag krytycznych (por. Joseph Joubert, moralista francuski 1754-1824, w: D.W. Masłowscy [red.], Wielka księga myśli świata, Warszawa 2007, s. 193).
a. Dojrzałość fizyczna
Jeśli chodzi o dojrzałość (i zarazem zdolność) fizyczną do zawarcia małżeństwa, to najwyższy ustawodawca kościelny wymaga, aby osoba zawierająca małżeństwo była zdolna do odbycia seksualnego aktu małżeńskiego, czyli – w ujęciu negatywnym – aby była wolna od impotencji. W myśl tego, przepis kanonu 1084 §1 KPK postanawia, iż: „Niezdolność dokonania stosunku małżeńskiego uprzednia i trwała, czy to ze strony mężczyzny czy kobiety, czy to absolutna czy względna, czyni małżeństwo nieważnym z samej jego natury”. Zgodnie z ta dyspozycją, a także zgodnie z naturą małżeńskiej przeszkody zrywającej, osoba – z prawa naturalnego – nie jest zdolna do zawarcia małżeństwa, jeśli nie osiągnęła wspomnianej dojrzałości fizycznej. Brak takiej dojrzałości spowodowałby niemożność realizowania podstawowych celów małżeństwa, jakimi są wzajemne dobro małżonków, a także zrodzenie i wychowanie potomstwa (por. kan. 1055 §1 KPK). Jeśli nawet doszłoby do zawarcia małżeństwa pomimo istnienia impotencji po jednej ze stron (np. w wypadku jej niewykrycia w kanonicznym badaniu przedślubnym), to ustawodawca nakłada na takie małżeństwo sankcję nieważności ipso iure, tzn. sankcję niepowstania węzła małżeńskiego w momencie wyrażania zgody małżeńskiej (czyli w momencie celebracji małżeństwa). Jednak takiej sankcji najwyższy ustawodawca kościelny nie nakłada na małżonków, z których jeden jest dotknięty przymiotem niepłodności, czyli tylko niezdolności do poczęcia potomstwa. Zgodnie bowiem z dyspozycją kan. 1084 §3 KPK: „Niepłodność ani nie wzbrania zawarcia małżeństwa, ani nie powoduje jego nieważności, z zachowaniem przepisu kan. 1098”. Małżonkowie, będąc niepłodnymi, mogą bowiem realizować przynajmniej jeden ze wspomnianych celów małżeństwa, tzn. dobro małżonków, i to zarówno na płaszczyźnie duchowej, jak i fizycznej. Powołanie się samego ustawodawcy na przepis kan. 1098 KPK oznacza, iż bezpłodność może być przyczyną nieważności małżeństwa, ale tylko w przypadku podstępnego zatajenia (dolus) bezpłodności przez którąś ze stron w celu uzyskania, lub – mówiąc dobitniej – w celu wyłudzenia zgody małżeńskiej. Zresztą takie zachowanie się któregoś z nupturientów świadczyłoby o jego psychicznej niedojrzałości do zawarcia małżeństwa.
b. Dojrzałość psychiczna
W dobie współczesnego kryzysu cywilizacji Świata Zachodniego, fundamentalnym zagadnieniem dla młodego człowieka staje się uzyskanie dojrzałości (i zarazem zdolności) psychicznej do zawarcia małżeństwa. Doświadczenie życiowe uczy, iż nie wszyscy zawierający sakramentalne małżeństwo uzyskali taką dojrzałość, co zazwyczaj skutkuje rozpadem ich małżeństwa. Najwyższy ustawodawca kościelny, na bazie wieloletnich przemyśleń judykatury i doktryny prawa kanonicznego, wprowadził po raz pierwszy do KPK z 1983 roku kan. 1095, który – z punktu widzenia negatywnego – deklaruje wymagane prawem naturalnym trzy stopnie (poziomy) dojrzałości psychicznej (zwanej psychologiczną) do zawarcia małżeństwa. Cieszy się zdolnością w tym względzie tylko ten, kto w procesie rozwoju psychofizycznego osiągnął wszystkie trzy stopnie (poziomy) dojrzałości psychicznej.
i. Wystarczające używanie rozumu
Pierwszy stopień zdobycia dojrzałości do zawarcia małżeństwa, to bezwzględne uzyskanie przez osobę wystarczające używanie rozumu (n.b. kan. 99 §2 KPK zawiera domniemanie, iż osoby, które ukończyły 7 rok życia, osiągnęły również używanie rozumu). W związku z tym Najwyższy Ustawodawca Kościelny – w sposób negatywny – postanawia, że: „Niezdolni do zawarcia małżeństwa są ci, którzy: są pozbawieni wystarczającego używania rozumu” (kan. 1095 §1). Jest powszechnie wiadomo że jeśli jakaś osoba nie miałaby wystarczającego używania rozumu to – tym samym – nie mogłaby ona poznać i zrozumieć otaczającej ją rzeczywistości, a tym bardziej małżeństwa, ani obowiązków, jakie ono implikuje.
Trzeba dodać, że niezdolność o której mowa może być trwała albo czasowa. Pozbawieni wystarczającego używania rozumu w sposób trawły są
m. in. niepełnosprawni umysłowo (handicap mentale), lub ci którzy doznali ciężkich i zarazem trwałych szkód na rozumie (mózgu), np. w wypadkach środków komunikacyjnych. Tak więc osobą która cierpi na brak wystarczającego używania rozumu jest np. ta która – mając 25 lat – rozwinęła się psychicznie zaledwie do poziomu sześcioletniego dziecka. Mogłaby ona wyrazić fizycznie konsensus na małżeństwa, ale nie miałby on żadnych skutków prawnych z powodu braku wystarczającego używania rozumu, a w konsekwencji małżeństwo byłoby nieważne.
Pozbawieni wystarczającego używania rozumu w sposób czasowy są natomiast ci, którzy np. zażywali narkotyki wyłączające używanie rozumu (np. LSD, marihuanę, haszysz) czy to w sposób czasowy np. przed i w czasie zawarcia małżeństwa, czy też jednorazowo np. bezpośrednio przed zawarciem małżeństwa. W takiej sytuacji, osoba jest niezdolna do powzięcia i uzewnętrznienia wystarczającej zgody na małżeństwo, ponieważ brakuje jej odpowiednich władz umysłu i woli na dokonanie powyższych czynności. Innymi przyczynami braku wystarczającego używania rozumu mogą być np. czasowe kryzysy epileptyczne, stan hipnozy, przewlekłe nadużywanie alkoholu czy niektórych środków farmakologicznych.
ii. Rozeznanie oceniające co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich
Drugim stopniem w procesie uzyskiwania dojrzałości do małżeństwa, jest zdobycie przez osobę rozeznania oceniającego (discretio iudicii) co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich. Najwyższy Ustawodawca Kościelny – od strony negatywnej – postanawia w tym zakresie, iż: „Niezdolni do zawarcia małżeństwa są ci, którzy: mają poważny brak rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich wzajemnie przekazywanych i przyjmowanych” (kan. 1095 §2 KPK). Pojęcie rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich nie zostało zdefiniowane przez ustawodawcę, ale orzecznictwo Sądów Kościelnych Stolicy Apostolskiej wyodrębniło w jego strukturze trzy niezbędne elementy: 1) poznanie intelektualne przedmiotu zgody małżeńskiej; 2) ocena krytyczna tegoż przedmiotu; 3) wolność wewnętrzna podmiotu
Pierwszy element, czyli poznanie intelektualne przedmiotu zgody małżeńskiej jest w gruncie rzeczy poznaniem teoretycznym natury małżeństwa jako wspólnoty całego życia, a także poznaniem istotnych praw i obowiązków małżeńskich. Aby mogło się ono dokonać, niezbędne jest posiadanie przez nupturienta zarówno wystarczającego używania rozumu (por. kan. 1095 n. 1 KPK), jak i minimalnej wiedzy o małżeństwie, która wyraża się w koniecznym posiadaniu wiedzy, iż małżeństwo jest trwałym związkiem mężczyzny i kobiety, skierowanym do zrodzenia potomstwa przez jakieś seksualne współdziałanie (por. kan. 1096 § 1 KPK). Kto nie posiada takiej wiedzy, a także kto nie zna przynajmniej w minimalnym zakresie istotnych praw i obowiązków małżeńskich, nie posiada również dostatecznej dojrzałości, a – na jej bazie – także zdolności do zawarcia małżeństwa.
Drugim elementem wchodzącym w kompozycję struktury rozeznania oceniającego jest ocena krytyczna przedmiotu konsensusu małżeńskiego, która jest w istocie właściwym sądem (czyli sądem oceniającym, krytycznym) o zawieranym małżeństwie i dotyczy wszystkich przesłanek, które przemawiają za lub przeciw jego zawarciu. Dzięki tej władzy krytycznej nupturient może przejść od poznania do działania za pośrednictwem pewnego osądu wartościowania, za którym idzie decyzja akceptująca lub dezaprobująca małżeństwo co do którego toczy się proces decyzyjny.
Trzecim elementem struktury rozeznania oceniającego jest wolność wewnętrzna podmiotu, zwana wolnością psychologiczną. Wolność ta jest atrybutem woli i umożliwia dokonanie swobodnego wyboru. Zgoda małżeńska powinna być zatem powzięta przy pełnej swobodzie działania woli. Taka swoboda domaga się, by wszelkie impulsy innych władz ludzkich, takie chociażby jak instynkty, uczucia czy inne impulsy wewnętrzne, wpływając na wolę nie odznaczały się taką intensywnością, aby mogły zdeterminować wolę.
iii. Zdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich
Trzecim stopniem uzyskiwania dojrzałości do małżeństwa, jest zdobycie przez osobę zdolności do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich. Najwyższy ustawodawca kościelny – od strony negatywnej – postanawia w tej materii, że: „Niezdolni do zawarcia małżeństwa są ci, którzy: z przyczyn natury psychicznej nie są zdolni podjać istotnych obowiązków małżeńskich” (kan. 1095 §3 KPK). Doświadczenie życiowe uczy że osoba ciesząca się pełnym zdrowiem psychicznym w znaczeniu szerokim jest zdolna (capax) do podjęcia zwykłych obowiązków małżeńskich. Przeciwnie, osoba która cierpi na jakieś choroby lub zaburzenia psychiczne (co gorsza nie leczone lub źle leczone) gdyby nawet była zdolna do poznania istotnych praw i obowiązków małżeńskich to często nie jest zdolna do ich podjęcia.
Znane są naukom o człowieku (zwłaszcza psychologii i psychiatrii) ciężkie przyczyny psychiczne które w sposób istotny wpływają na konstytucję psychiczną człowieka. Z całą pewnością możemy do nich zaliczyć całą serię chorób psychicznych, jak chociażby schizofrenia, czy paranoja. Małżeństwo zawarte w stanie choroby psychicznej, a bardzo często także w fazie lucida intervalla czyli w okresie przerw międzychorobowych (tzw. remisja choroby), jest zawarte nieważnie.
Jednak psychologia i psychiatria wyodrębniły jeszcze wiele innych zakłóceń osobowości czy anomalii psychicznych (np. silny syndrom antyspołeczny, ekshibicjonizm, narcyzm, różnego rodzaju psychozy, sadyzm, masochizm, homoseksualizm, biseksualizm), które wpływając w znacznym stopniu na psychikę człowieka nie pozwalają mu na swobodne podjęcie istotnych obowiązków małżeńskich. Z pewnością nie można powiedzieć że wszystkie te zaburzenia czynią osobę niezdolną do podjęcia obowiązków małżeńskich, dlatego Sąd Kościelny musi w każdym wypadku uwzględnić nie tylko występowanie danego zaburzenia, ale ponadto stopień jego natężenia i jego wpływ na przedmiot zgody małżeńską, czyli na podjęcie istotnych obowiązków małzeńskich. Jest bowiem faktem niezaprzeczalnym że człowiek nie może przyjąć odpowiedzialności za to czego nie może wypełnić, czyli za to do czego w sposób naturalny nie jest zdolny.
3. Dojrzałość (i zdolność) do zawarcia małżeństwa wynikająca z kościelnego prawa pozytywnego
Ostatnim rodzjem dojrzałości, a na jej bazie wyznaczonej przez ustawodawcę zdolności, jest dojrzałość do zawarcia sakramentalnego małżeństwa, wynikająca z kościelnego prawa pozytywnego. Dojrzałość tę uzyskuje się stopniowo na drodze przygotowania dalszego, bliższego i bezpośredniego do owocnego przyjęcia sakramentu małżeństwa (por. Instrukcja KEP o przygotowaniu do zawarcia małżeństwa z 5 września 1986 r.). Przygotowanie dalsze rozpoczyna się już w rodzinie macierzystej dziecka i polega na dawaniu mu przez rodziców codziennego przykładu autentycznego życia wiarą. Jest ono następnie kontynuowane poprzez katechezę dla dzieci i młodzieży, która uwzględnia – w sposób adekwatny do ich wieku – elementy życia małżeńskiego i rodzinnego. Przygotowanie bliższe dokonuje się w okresie narzeczeństwa, i zazwyczaj polega na pogłębionej katechezie nt. małżeństwa i rodziny, oraz na wprowadzeniu narzeczonych w klimat liturgii sakramentu małżeństwa. Przygotowanie bezpośrednie odbywa się w miesiącach i tygodniach bezpośrednio poprzedzająch celebrację małżeństwa, i polega na bezpośrednim kontakcie narzeczonych z duchownym w celu załatwienia niezbędnych formalności przedślubnych, a także pogłębienia wiedzy o sakramentalnym małżeństwie i bezpośrednim przygotowaniu jego owocnej celebracji.
4. Zakończenie
Reasumując rozważanie tematu o dojrzałości do zawarcia sakramentalnego małżeństwa, trzeba podkreślić, że dojrzałość ta, o ile zostanie osiągnięta, będzie z pewnością zweryfikowana przez codzienne, niełatwe życie małżeńskie. Jednak nawet trudności życia małżeńskiego mie powinny zachwiać małżonkami chrześcijańskimi. Na tej drodze Pan Bóg nie pozostawia ich samych, ale daje na co dzień łaskę stanu do wypełniania istotnych obowiązków małżeńskich i rodzinnych. Sakrament małżeństwa jest bowiem nie tylko sakramentem in fieri, tzn. w czasie lub momencie jego celebracji, ale jest on przede wszystkim sakramentem in facto esse, czyli w każdym dniu życia małżeńskiego i dlatego zapewnia małżonkom, żyjącym w stanie łaski uświęcającej, wszelkie nadprzyrodzone pomoce do życia zgodnego z zasadami Ewangelii, a także do doskonalenia własnej chrześcijańskiej osobowości i do osiągnięcia – na tej drodze – świętości.
