diecezja.rzeszow.pl

Trwa sezon pielgrzymkowy. Wierni odwiedzają m.in.: Jasną Górę, Łagiewniki, Kalwarię Zebrzydowską, Markową, czy Górę Świętej Anny

Jasna Góra, Łagiewniki, Kalwaria Zebrzydowska, Markowa, czy Góra Świętej Anny – każde z tych miejsc co roku przyciąga tysiące pielgrzymów; każde ma swoją unikalną historię; każde zbliża nas do Boga. Lipiec to miesiąc, kiedy rozpoczyna się w Polsce sezon pielgrzymkowy.

Sezon pielgrzymkowy w Polsce to niezwykły czas, w którym poprzez podróże do świętych miejsc możemy pogłębić swoją wiarę i zbliżyć się do Pana Boga. Sens pielgrzymowania widoczny jest od początku istnienia Kościoła – wskazał postulator procesu beatyfikacyjnego Rodziny Ulmów, ks. dr Witold Burda.

– Pierwsze trzy wieki chrześcijaństwa są czasem męczenników. Miejsca, gdzie oni przelewali swoją krew za wiarę w Chrystusa, od razu, spontanicznie stały się miejscami pielgrzymek. Ludzie byli przekonani, że miejsce, gdzie męczennik oddał życie za wiarę w Chrystusa, jest szczególne. Jest miejscem uświęconym, pobłogosławionym i wybranym przez Pana Boga – wskazał ks. dr Witold Burda.

To także miejsca, gdzie doświadczamy szczególnych łask od Boga.

– Pan Bóg daje możliwość doświadczenia pewnych rzeczy. Przenika nie tylko serce, ale daje ogromną siłę wiary, żeby – to, czego osobiście doświadczam, czy doświadczamy jako już rodzina – dalej nieść w świat. Jesteśmy tak naprawdę świadkami Chrystusa Zmartwychwstałego – zwróciła uwagę wieloletnia uczestniczka pielgrzymek, Ewelina Ostrowska.

– Sanktuaria to są miejsca wybrane przez Maryję, czy przez Chrystusa, w których każdy katolik powinien w miarę możliwości uczestniczyć, czerpać potrzebne łaski – wskazał Grzegorz z Wojowników Maryi z Gorlic.

Pielgrzymowanie to nie tylko forma modlitwy. To także wyjątkowa okazja do refleksji i duchowego umocnienia.

– Myślę, że nie ma lepszego miejsca niż pielgrzymka, żeby doświadczyć uczestnictwa we wspólnocie Kościoła – podkreślił biskup diecezji toruńskiej, ks. bp Wiesław Śmigiel.

Pielgrzymowanie jest aktem wiary i pokuty. Poprzez trud podróży, wyrzeczenia i modlitwę, zbliżamy się do Boga. Wspólne Msze św., czy nabożeństwa, pomagają w pogłębieniu wiary. To także czas nawiązywania nowych znajomości.

– Idziemy razem, pokonujemy drogę razem i naprawdę spotykają nas rzeczy zupełnie niespodziewane. Jest dużo radości, śpiewu i dużo łatwiej się wtedy idzie – mówiła Maria Spychalska.

Wierni wracają z pielgrzymek z nowymi siłami do stawiania czoła wyzwaniom codziennego życia, z nadzieją i głębokim przekonaniem o obecności Bożej opieki.

– Warto pójść, po to, żeby doświadczyć wysiłku, adrenaliny i duchowości, która jest ciekawa i tajemnicza – wskazał uczestnik pieszej pielgrzymki na Jasną Górę, Piotr Klejnowski.

Najstarszym sposobem pielgrzymowania są pielgrzymki piesze. Jednak współcześnie istnieją różne formy, by dotrzeć do miejsc świętych. Coraz bardziej popularne stają się pielgrzymki rowerowe, biegaczy, czy młodzieży na rolkach i deskorolkach.

TV Trwam News

drukuj