By user:Flicka - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1624666

Pielgrzymka Romea Strata

W 40. rocznicę zamachu na papieża Jana Pawła II wyruszyła pielgrzymka – Romea Strata. W ciągu 47 dni ma ona dotrzeć do Rzymu.

Pielgrzymka „Romea Strata” to długowieczna tradycja. Przez wieki wierni pielgrzymowali od Morza Bałtyckiego aż do Rzymu. Teraz ta tradycja zostaje odnowiona. Dziś, czyli w 40. rocznicę zamachu na papieża Jana Pawła II, pielgrzymka wyruszyła po raz kolejny. Ten dzień jest szczególny, dlatego pielgrzymi będą szli szlakiem miejsc, które były bliskie sercu Jana Pawła II.

– Od Matki Kościołów diecezji Krakowskiej, a więc od Wawelu, przez Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, Sanktuarium Świętego Jana Pawła II i Sanktuarium Pasyjno-Maryjne chcemy dotrzeć do Wadowic, aby w taki sposób w ciągu tych trzech dni symbolicznie wziąć udział w pielgrzymce sztafetowej. Rozpoczyna się ona właśnie od Krakowa, a będzie wiodła do grobów Apostołów św. Piotra i Pawła w Rzymie – powiedział Franciszek Mróz, koordynator pielgrzymki.

„Romea Strata” to pielgrzymka sztafetowa. Zaangażowani w nią będą także wierni z innych państw. Wezmą w niej udział pielgrzymi z krajów, które leżą na trasie z Polski do Rzymu. Do celu pątnicy dotrą w niespełna 50 dni. W tym czasie zrobią 1100 kilometrów. Z uwagi na pandemię tegoroczna pielgrzymka nabierze innego charakteru.

– Pielgrzymka ma w tym roku wyjątkowy charakter, dlatego że przez pandemię będzie miała indywidulany charakter. Oczywiście zgromadzimy się wspólnie na modlitwie w dystansie społecznym.  Jednak spodziewamy się, że weźmie w niej udział około 30 osób – wyjaśnił Franciszek Mróz.

Pielgrzymi zgromadzili się w czwartek rano w Katedrze Wawelskiej na Eucharystii. Tam otrzymali błogosławieństwo na kolejne trzy dni, bo tyle Polscy pielgrzymi będą wędrowali. Ostatnim celem będą Wadowice – rodzinne miasto św. Jana Pawła II. Potem do samego Rzymu wyruszą Włosi. Dotrą tam 28 czerwca.

 

TV Trwam News

drukuj