Papież Leon XIV przebywa z Podróżą Apostolską w Kamerunie. W Bamendzie apelował do światowych przywódców o pokój
Ojciec Święty Leon XIV przebywa z Podróżą Apostolską w Kamerunie. W czwartek odwiedził Bamendę. Papież uczestniczył w spotkaniu modlitewnym o pokój, a po godzinie 16.00 odprawił w tej intencji Mszę Świętą.
Bamenda, gdzie obecnie przebywa Ojciec Święty, to miejsce szczególne – region Kamerunu, w którym od dziesięcioleci trwa wojna domowa. Przemawiając na ogarniętej konfliktem ziemi, Papież w pierwszej kolejności wezwał światowych przywódców do zdecydowanej zmiany kursu z wojny i śmierci na pokój.
– Pokoju nie trzeba wymyślać: trzeba go przyjąć, akceptując bliźniego jako brata i siostrę. Nikt nie wybiera swoich braci i sióstr – musimy się tylko wzajemnie przyjmować! Jesteśmy jedną rodziną i mieszkamy w tym samym domu, na tej cudownej planecie, o którą przez tysiąclecia troszczyły się starożytne kultury – podkreślał Leon XIV.
Ojciec Święty wysłuchał świadectw tamtejszej ludności. Głos zabrał między innymi arcybiskup diecezji Bamenda. Historie i świadectwa w katedrze św. Józefa przeplatał śpiew.
– Widzieliśmy wiele cierpienia w ciągu ostatnich ośmiu lat, wielu z naszych ludzi cierpiało, a przez około cztery lata naszym dzieciom nie pozwolono chodzić do szkoły. Dzieci były wykorzystywane jako przynęta w celach politycznych i w walce. Wielu księży, zakonników, a nawet biskupów tej prowincji było prześladowanych, bitych, porwanych, a nawet zabitych – relacjonował ks. abp Andrew Nkea Fuanya, arcybiskup diecezji Bamenda.
W imieniu kobiet konsekrowanych przemówiła s. Katarzyna ze Zgromadzenia Sióstr św. Anny. Opowiedziała o traumatycznej sytuacji porwania, w której była zakładniczką.
– Naszą nadzieja, która trzymała nas przy życiu był Różaniec, który odmawiałyśmy nieustannie w tych dniach. Ojcze Święty, w takiej sytuacji znajduje się wiele kobiet konsekrowanych, które wykonują swoją pracę – zaznaczyła s. Katarzyna.
Leon XIV przybył do Kamerunu przede wszystkim z orędziem pokoju. W kolejnym punkcie dzisiejszego dnia Papież przewodniczył Mszy Świętej na płycie lotniska w Bamendzie. Jak podkreślił, to właśnie mieszkańcy tej części Kamerunu – mimo cierpienia – uczą świat pojednania i jedności ponad podziałami religijnymi.
Ojciec Święty podczas homilii wyraził ogromną wdzięczność za działania na rzecz pokoju. Potępił okradanie tamtejszej ziemi w celu inwestycji w broń, w imię zysku kosztem wykorzystywania i grabienia.
– Pamiętajmy o tym: Bóg jest nowością, Bóg stwarza rzeczy nowe, Bóg przemienia nas w odważnych ludzi, którzy – przeciwstawiając się złu – budują dobro – akcentował Leon XIV.
Papież wezwał do powierzenia swojego życia Bogu i do głębokiego posłuszeństwa. Wyjaśnił, że tylko przez to można czuć się w pełni wolnym, nawet w chwilach kryzysu i smutku.
– Bracia i siostry, pocieszenie dla serc złamanych i nadzieja na przemianę społeczeństwa są możliwe, jeśli zaufamy Bogu i Jego Słowu. Musimy jednak zawsze zachować w sercu i przypominać sobie wezwanie Apostoła Piotra: być posłusznym Bogu, a nie ludziom – podkreślał Leon XIV.
Ojciec Święty zwrócił uwagę na szerzącą się niesprawiedliwość, która przejawia się tym, że wystarczy chwila by niszczyć, a zabraknie życia, by odbudować.
TV Trwam News



