



Łzy, które płynęły po policzkach, poruszające spazmy płaczu rodzin ofiar wybuchu w porcie w Bejrucie – Ojciec Święty Leon XIV w swoim ostatnim dniu podróży apostolskiej do Libanu przybył na chwilę cichej modlitwy w miejscu, gdzie przed pięciu laty doszło do wybuchu, który pozbawił życia 218 osób. Rannych zostało ponad 7,5 tysiąca. Rodziny ofiar eksplozji modliły się razem z Papieżem. Obecność Leona XIV stanowiła dla nich chrześcijańskie wsparcie.



Nie możemy zapominać o najsłabszych, nie możemy wyobrażać sobie społeczeństwa, które pędzi z pełną prędkością, trzymając się fałszywych mitów dobrobytu. W szczególności my, chrześcijanie, jesteśmy wezwani do troski o ubogich – powiedział Leon XIV podczas spotkania z pracownikami i pacjentami szpitala dla psychicznie chorych de la Croix w Bejrucie.




To już piąty dzień pierwszej zagranicznej podróży apostolskiej papieża Leona XIV. Po intensywnej wizycie w Turcji Ojciec Święty od wczoraj przebywa w Libanie. Na antenie Telewizji Trwam transmisja poszczególnych punktów programu.


Św. Szarbel uczy nas zachowań, które są sprzeczne z postawami ogółu. Lecz właśnie dlatego tak nas pociągają, bo są jak świeża i czysta woda, której pragną wędrujący przez pustynię. Leon XIV mówił o tym przy grobie libańskiego świętego pustelnika. Jego przemożnemu wstawiennictwu zawierzył jedność Kościoła i pokój na świecie, a w szczególności w Libanie i na Bliskim Wschodzie.

