
Habemus Papam! Ks. kard. Robert Francis Prevost 267. Następcą Świętego Piotra
Obradujące w Kaplicy Sykstyńskiej konklawe wybrało 267. biskupa Rzymu. Został nim ks. kard. Robert Prevost ze Stanów Zjednoczonych. Przyjął on imię Leon XIV.

Obradujące w Kaplicy Sykstyńskiej konklawe wybrało 267. biskupa Rzymu. Został nim ks. kard. Robert Prevost ze Stanów Zjednoczonych. Przyjął on imię Leon XIV.

Kardynałowie zgromadzeni na konklawe dokonali wyboru 267. Papieża. Świadczy o tym biały dym, który ukazał się nad Kaplicą Sykstyńską po godzinie 18.00. Zanim nowy Następca Świętego Piotra został ogłoszony z Logii Błogosławieństw Bazyliki Świętego Piotra, wybrał imię i udał się do „Pokoju łez” na osobistą modlitwę.

8 maja obchodzimy uroczystość św. Stanisława biskupa i męczennika, patrona Polski. Męczeńska śmierć spotkała biskupa krakowskiego z rąk króla Bolesława Śmiałego.

Choć dziś wydaje się oczywiste, że nowy papież przyjmuje inne imię niż to, które otrzymał na chrzcie, nie zawsze tak było. Zmiana imienia stała się trwałą tradycją dopiero od X wieku. Jakie były tego powody i co oznacza wybór konkretnego imienia?

Księża kardynałowie w trzecim głosowaniu nie wybrali Papieża. Z komina nad Kaplicą Sykstyńską uniósł się przed południem czarny dym. Po przerwie o godz. 16.30 księża kardynałowie wrócą do kaplicy na dwa następne głosowania.

Od wejścia do Kaplicy Sykstyńskiej po ogłoszenie wyboru z Loggii Błogosławieństw – to język łaciński od wieków wyznacza decydujące momenty wyboru papieża. Jednak w przypadku „imienia papieskiego” nie ma jednej ustalonej formy użycia tego języka.

Kościół trwa na modlitwie o dobry wybór nowego papieża. Sami księża kardynałowie modlili się w tej intencji na porannej Eucharystii i jutrzni w Kaplicy Paulińskiej. Na dziś przewidziano cztery głosowania. O wyborze nowego następcy Piotra możemy się dowiedzieć już ok. godz. 10.30.

Patrzymy w tych dniach wyostrzonym wzrokiem na komin Kaplicy Sykstyńskiej. Czekamy na dym, najbardziej na ten biały i na habemus papam – wskazał rektor Polskiego Papieskiego Instytutu Kościelnego w Rzymie, ks. Adam Sycz, podczas Mszy św. sprawowanej w czwartek rano przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra w Watykanie.

Świat od środowego wieczora wpatruje się w najważniejszy komin na świecie. To ten komin jako pierwszy obwieści światu wybór kolejnego następcy świętego Piotra.

Na ścianie Sądu Ostatecznego w Kaplicy Sykstyńskiej, po obu stronach ołtarza, znajdują się dwoje zamkniętych, niezbyt dużych drzwi. Te po lewej prowadzą do tak zwanego „Pokoju Łez”, do którego tuż po wyborze wchodzi nowo wybrany papież, aby przebrać się i na kilka minut oddać się modlitwie. Jak mówi ks. prałat Marco Agostini, ceremoniarz papieski, tam papież uświadamia sobie, kim się stał, kim od tego momentu będzie.

Kardynałowie zebrani na konklawe nie wybrali Następcy Świętego Piotra w pierwszym głosowaniu. Z komina na dachu Kaplicy Sykstyńskiej w środę o godz. 21.00 zaczął wydobywać się czarny dym. W konklawe bierze udział 133 kardynałów elektorów.

O godz. 16.30 w Pałacu Apostolskim rozpoczęła się liturgia wejścia na konklawe. Wzięło w niej udział 133 kardynałów elektorów, a poprowadził ją – zgodnie z przepisami – najstarszy precedencją kardynał biskup – Pietro Parolin. Kardynałowie wybiorą 267. Papieża.
