By JACOB JORDAENS - https://www.sothebys.com/en/buy/auction/2019/old-masters-evening-sale/jacob-jordaens-christ-among-the-pharisees, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=84182833

Jezus – Syn Boży objawia, co czyni człowieka nieczystym (Mt 15,1-20)

Tekst w przekładzie Biblii Tysiąclecia:

15 1 Wtedy przyszli do Jezusa faryzeusze i uczeni w Piśmie z Jerozolimy z zapytaniem: 2 «Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych? Bo nie myją sobie rąk przed jedzeniem».  3 On im odpowiedział: «Dlaczego i wy przekraczacie przykazanie Boże z powodu waszej tradycji? 4 Bóg przecież powiedział: Czcij ojca i matkę oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie. 5 Wy zaś mówicie: „Kto by oświadczył ojcu lub matce: Darem złożonym w ofierze jest to, co miało być ode mnie wsparciem dla ciebie, 6 ten nie potrzebuje czcić swego ojca ani matki”. I tak ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże. 7 Obłudnicy, dobrze powiedział o was prorok Izajasz: 8 Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. 9 Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi». 10 Potem przywołał do siebie tłum i rzekł do niego: «Słuchajcie i rozumiejcie: 11 Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to właśnie go czyni nieczystym». 12 Wtedy przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Czy wiesz, że faryzeusze zgorszyli się, gdy usłyszeli to słowo?» 13 On zaś odrzekł: «Każda roślina, której nie sadził Ojciec mój niebieski, będzie wyrwana. 14 Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Jeśli zaś ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną». 15 Wtedy Piotr zabrał głos i rzekł do Niego: «Wytłumacz nam tę przypowieść». 16 On rzekł: «To i wy jeszcze niepojętni jesteście? 17 Nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, dostaje się do żołądka i zostaje wydalone na zewnątrz. 18 Lecz to, co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to właśnie czyni człowieka nieczystym. 19 Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa. 20 To właśnie czyni człowieka nieczystym. To zaś, że się je nie umytymi rękami, nie czyni człowieka nieczystym».

Krytyka literacka:

Kontekst i kompozycja

  • Fragment Mt 15,1-20 opisuje ostatnie spotkanie Jezusa z faryzeuszami oraz tłumem przed opuszczeniem Galilei i wyruszeniem w podróż do Jerozolimy. Można ten tekst podzielić na trzy części, w których Jezus zwraca się do trzech różnych grup odbiorców:
  1. rozmowa z faryzeuszami (Mt 15,1-9),
  2. zwrócenie się do tłumów (Mt 15,10-11),
  3. wyjaśnienie dane uczniom (Mt 15,12-20).

Warto dostrzec, że każdy kolejny krąg słuchaczy jest węższy od poprzedniego, a podana mu przez Jezusa nauka bardziej szczegółowa i wewnętrzna. Najpierw (ww. 1-9) Jezus polemizuje z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie, którzy ukazani są jako Jego przeciwnicy, pozostający „na zewnątrz” względem Jego nauczania. Warto dodać, że po raz pierwszy są to uczeni nie lokalni, lecz przybyli aż z Jerozolimy. Ich obecność zapowiada już rozpoczynającą się podróż Jezusa do Świętego Miasta i przywodzi na myśli mające tam nastąpić wydarzenia Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. Drugą grupą, do jakiej zwraca się Jezus są tłumy, idące na Nim i słuchające Go (ww. 10-11). Na końcu zaś rozmawia już tylko z gronem najbliższych uczniów, wyjaśniając im wewnętrzny sens tego, czego naucza (ww. 12-20).

  • Fragment równoległy względem omawianego znajduje się w Mk 7,1-23. Porównując treść obu tych tekstów można znaleźć pewne znaczące różnice, które powodują inny wydźwięk teologiczny całości. Po pierwsze tekst Marka jest dłuższy, a wydarzenia ułożone w nieco innej kolejności. Marek bowiem dodaje komentarze i wyjaśnienia dotyczące żydowskich zwyczajów, które Mateusz pomija. Jest to zrozumiałe, gdy weźmie się pod uwagę odbiorców poszczególnych Ewangelii. Marek pisze do chrześcijan pochodzących z pogaństwa, którzy mogą nie znać tradycji judaistycznych. Mateusz zaś tworzy z myślą o nawróconych na chrześcijaństwo żydach, nie ma więc potrzeby tłumaczenia spraw dla nich oczywistych. Mateusz modyfikuje także przebieg rozmowy Jezusa z faryzeuszami. W innym miejscu bowiem znajduje się cytat z Iz 29,13. Mateusz umieszcza go na zakończenie wypowiedzi Jezusa do faryzeuszów i uczonych w Piśmie (Mt 15,8-9), Marek zaś od niego zaczyna odpowiedź Jezusa (Mk 7,6-7). Po drugie, Marek zdecydowanie wyraźniej ukazuje sprawę zniesienia zasady rytualnej czystości bądź nieczystości pożywienia, podkreślając to komentarzem (Mk 7,19b), co Mateusz pomija skupiając się raczej na zagadnieniu czystości w ogóle.

Gatunek literacki

  • Fragment Mt 15,1-20 jako całość można uznać za opowiadanie o funkcji objawiającej. Autor biblijny wykorzystuje jednak także cytaty ze Starego Testamentu (ww. 4: Wj 20,12; 21,17; Pwt 5,16; Kpł 20,9; oraz ww. 8-9: Iz 29,13; Ps 78,36-37) podane najprawdopodobniej za Septuagintą, czyli starożytnym, greckim tłumaczeniem Biblii. Można dostrzec też coś w rodzaju sentencji mądrościowych (ww. 11, 13) oraz przysłowie (w. 14).

Orędzie teologiczne:

  • Pierwszym ważnym tematem teologicznym tego tekstu jest sprawa „tradycji starszych” i jej relacji do „przykazania Bożego”. Współczesny Jezusowi judaizm, zwłaszcza wśród faryzeuszów, dysponował mocno rozbudowanym systemem zakazów i nakazów, mających swoje źródło nie tylko w spisanej Torze (Rdz, Wj, Kpł, Lb, Pwt), ale również w przekazywanej ustnie tradycji, która została spisana jako Miszna dopiero pod koniec II wieku po Chr. Zarzut faryzeuszów i uczonych w Piśmie (w. 2) dotyczy tradycji rytualnego (a nie higienicznego) obmywania rąk przed jedzeniem. Taki zwyczaj jest rzeczywiście nakazany przez Torę, lecz wyłącznie w odniesieniu do kapłanów spożywających poświęcone dary ofiarne (por. Kpł 22,4-7), a nie do zwykłych osób lub zwykłych posiłków. Już tutaj widać zatem podstęp i nadinterpretację ze strony przybyłych z Jerozolimy faryzeuszów i uczonych w Piśmie. Ten podstęp jest obnażony przez jasno ukazany w odpowiedzi Jezusa kontrast pomiędzy „waszą tradycją” a „przykazaniem Bożym” (w. 3). Warto zauważyć, że Jezus nie pozwala się postawić w roli oskarżonego i zepchniętego do obrony, lecz – nie podejmując tematu obmycia rąk – ukazuje hipokryzję faryzeuszów, której oni sami zdają się nie dostrzegać. Zarzuca im bowiem, że własną tradycję uznają za ważniejszą od Pisma Świętego, od słowa samego Boga. Wytykając faryzeuszom obłudę, Jezus przytacza proroctwo Izajasza (Iz 29,13), w którym prorok krytykuje postawę ludzi lekceważących Boga, próbujących żyć po swojemu, robić wszystko tylko według własnej woli, upodobania, czy interesu. Takimi właśnie ludźmi zdają się być przybyli z Jerozolimy faryzeusze i uczeni w Piśmie. To, co przejęli jako „tradycję starszych” stało się dla nich powodem do naginania Bożego prawa. Patrząc na ten spór, warto samemu sobie zadać pytanie czy to, o co jestem w stanie tak zawzięcie walczyć to na pewno słowo Boże, czy tylko moje opinie albo coś, czego mnie nauczyli, bo „zawsze tak było”?
  • Obmywanie rąk zdaje się być jedynie pretekstem do poruszenia większego i zdecydowanie ważniejszego tematu czystości lub nieczystości rytualnej, podstawowego dla żydowskiej wizji rzeczywistości. W myśleniu judaistycznym istnieje bowiem pewien zasadniczy podział na to, co czyste i to, co nieczyste. Nie ma to oczywiście związku z higieną czy estetyką, lecz z czystością rytualną. W mentalności judaizmu współczesnego Jezusowi rytualna czystość była jednym z podstawowych i najważniejszych zagadnień życia religijnego. Człowiek nieczysty nie miał prawa zbliżyć się do Boga, zasługiwał na wykluczenie społeczne, napiętnowanie, samotność, szyderstwo i pogardę. Jednocześnie kryteria czystości stawały się coraz bardziej rygorystyczne, a zarazem zewnętrzne i niejako na pokaz. Dbający zaś o rytualną czystość faryzeusze i ich zwolennicy przemieniali się stopniowo w hipokrytów pozbawionych jakiejkolwiek wyrozumiałości, co Jezus niejednokrotnie krytykował (por. Mt 23,13-36). Temat czystości pojawił się w Ewangelii już wcześniej (zob. Mt 8-9), gdy Jezus dotykał i leczył trędowatych, przebywał na terenach pogańskich i zadawał się z „obcymi” (nie-żydami). Jednak dopiero tutaj (Mt 15,1-20) doczekał się jednoznacznej odpowiedzi i wyjaśnienia. W judaizmie zagadnienie czystości dotyczyło wszystkiego: ludzi, zwierząt i rzeczy, a jej kryterium było zewnętrzne, prawne. Jezus koncentruje się na człowieku, a kryterium przenosi znacznie głębiej, do serca. Nieczysty jest ten, kto grzeszy. Nie traci czystości przypadkiem, ale świadomie sam się jej pozbawia, kiedy nienawidzi, zabija, cudzołoży, kradnie, kłamie, przeklina (por. Mt 15,20).
  • Warto zauważyć, że wypowiedź Jezusa na temat czystości jest opisana bezpośrednio przed Jego wyjściem na pogańskie, a więc nieczyste terytorium Tyru i Sydonu, gdzie uzdrowił córkę kobiety z Kanaanu: obcej, wrogiej, nieczystej. Jezus zniósł w ten sposób podział na „swoich” i „obcych”, który dla Żydów stanowił podstawę ich tożsamości oraz pojmowania świata. On „obie części ludzkości (żydów i pogan) uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur – wrogość; jednych i drugich pojednał z Bogiem przez krzyż” (Ef 2,14-15).
  • Najważniejsze więc przesłanie teologiczne tekstu Mt 15,1-20 można ująć następująco: Jezus nie brzydzi się tym, co nieczyste. Nie brzydzi się żadnym człowiekiem, żadnym też nie gardzi, żadnego nie odrzuca. Co więcej, On oczyszcza każdego, kto tego chce i przyjmuje to od Niego. W Nim nie ma „czystych” i „nieczystych”, „swoich” i „obcych”. W Chrystusie wszyscy są „swoi”. Każdy człowiek – choćby najbardziej nieczysty i przegrany – może, przez wiarę w Chrystusa, otrzymać oczyszczenie. A my, którzy już do Niego należymy, mamy za zadanie głosić tę prawdę w całej jej głębi i prostocie, nie stając przy tym na pozycji wrogów, tych lepszych, czystszych lub doskonalszych. Nie ma już czystych i nieczystych. Są jedynie ci, którzy przyjęli miłość Chrystusa oraz ci, którym tę miłość trzeba ogłosić, pokazać i dać doświadczyć.

Ojcowie Kościoła:

Przy komentowaniu tego fragmentu Ojcowie Kościoła często dzielą go na mniejsze części. Wyraźnie oddzielają spór o tradycję od fragmentu o nieczystości. Chromacjusz z Akwilei komentując konfrontację Jezusa z faryzeuszami zwraca uwagę na element żydowskiej tradycji, jaką jest mycie rąk przed jedzeniem. Mówi, że zwyczaj ten pochodzi od natury czysto ludzkiej i nie przynosi żadnej korzyści dla ducha, co czyni ją praktycznie bezużyteczną. Zatem, lekceważenie jej nie przynosi duchowej szkody, gdyż Boga nie interesuje to, czy człowiek myje ręce przed jedzeniem, ale czy ma czyste serce i sumienie wolne od brudu grzechu. Doprawdy, po co myć ręce i mieć nieczyste sumienie? Uczniowie Pana mieli czyste serce i kierowali się nieskażonym sumieniem. Dlatego nie przejmowali się zbytnio myciem rąk. Umyli je raz całym swoim ciałem podczas chrztu, zgodnie ze słowami naszego Pana skierowanymi do Piotra: „Ten, który się wykąpał, musi tylko umyć się, a on jest czysty, tak jak ty”.

Odnosząc się do drugiej części perykopy Orygenes zwraca uwagę na słowa Jezusa, który tłumaczy uczniom, co tak naprawdę czyni człowieka nieczystym. Żydzi oskarżają uczniów o łamanie praw dotyczących czystości pokarmu, o których czytamy już w Księdze Kapłańskiej i Powtórzonego Prawa. Zbawiciel wyraźnie naucza, że dosłowna interpretacja tych praw jest niewłaściwa. Jezus mówi bowiem: Nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, do żołądka idzie i wydala się na zewnątrz. Lecz to, co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to czyni człowieka nieczystym. Ewangelia wg św. Marka dodaje: Tak uznał wszystkie potrawy za czyste, co pomaga lepiej zrozumieć słowa Jezusa. Wyjaśnia On, że człowiek staje się nieczysty nie przez pokarm, który dostaje się do jego ust, ale przez przewrotne myśli, które pochodzą z jego serca. Jedzenie zostało stworzone i pobłogosławione przez Boga, aby podtrzymywać ludzkie życie. Więc nie może uczynić człowieka nieczystym. Rzeczywiście, niegodziwe i przewrotne myśli płynące z serca, jak zauważył sam Pan, zabójstwo, cudzołóstwo, rozpusta, kradzież, fałszywe świadectwo, bluźnierstwo – których autorem jest diabeł – to są rzeczy, które naprawdę kalają człowieka.

Kultura i sztuka

Literackim nawiązaniem do dyskusji Jezusa z faryzeuszami jest poezja Charlotte Mason, żyjącej na przełomie XIX i XX wieku pedagog oraz poetki. W wielotomowym dziele, zatytułowanym Poezja: Zbawiciel Świata autorka ukazuje między innymi dialog pomiędzy Jezusem a jednym z faryzeuszów. Uczony w Prawie zarzuca tytułowemu Zbawicielowi, że Jego nauka jest niezgodna z Tradycją, Prawem oraz słowami Proroków. Po długiej dyskusji na temat przepisów Prawa i Tradycji Jezus stwierdza, że nakazy, na które powołał się faryzeusz, nie są z Prawa, lecz z pragnienia człowieka, bowiem Tradycja jest wieczna jak Niebo (C. Mason, The Savior of the World, tom VII, księga I, poemat III; Ambleside 1922).

Motyw serca, jako źródła grzechów, został podjęty w wierszu Czystość felicjanki Imeldy Kosmali. Według niej czystość nie jest sterylną wolnością od pokus w sercu, lecz najbliższą siostrą miłości, dzięki której i w której wszyscy wzrastają w wierze. Dzięki tej cnocie człowiek oddala się od swoich grzechów, bowiem wychodzą one z jego serca, gdzie króluje czystość z miłością (Ku twarzy wędruję, Warszawa 1997, s. 137).

Wyznanie siedmiu grzechów głównych (które wynikają pośrednio z mowy Jezusa) jest głównym tematem Spowiedzi Archipoety, znajdującej się w średniowiecznym kodeksie Carmina Burana. W pieśni tej, artysta po wyspowiadaniu się z wszystkich win, stwierdza: wyplułem truciznę, com ją długo pieścił. Gardzę dawnym życiem, obyczaje zmienię. Człowiek z twarzy sądzi, Bóg tylko patrzy w sumienie. Już nie będzie serce czczych marności dzwonem. Spowiedź święta oczyszcza serce, tak iż staje się ono lekkie i „uzdrowione z trucizny” (Spowiedź Archipoety, przeł. H. Malewska, Warszawa 1958, s. 17). Wspomniane motywy pojawiają się w arii Estuans interius w dziele Carmina Burana Carla Offa, skomponowanego na podstawie średniowiecznego kodeksu.

Motyw Jezusa spierającego się z faryzeuszami wielokrotnie pojawia się w malarstwie sakralnym. Sporów Zbawiciela z stronnictwem jest bardzo wiele, dlatego trudno rozróżnić które dzieło koresponduje z konkretną perykopą. Chrystus jest przedstawiony jako spokojny mistrz z ręką podniesioną w geście nauczania. Obok niego znajdują się uczniowie i tytułowi faryzeusze z gniewnymi, zirytowanymi lub rozwścieczonymi wyrazami twarzy. Często w dłoniach trzymają księgę, na znak znajomości Prawa i Tradycji. W obrazie Jezus pomiędzy faryzeuszami pędzla Jacoba Jordaensa (Dom Aukcyjny Sotheby’s w Nowym Jorku), Zbawiciel wraz z oponentami znajduje się przy stole. Jezus z spokojem na twarzy kładzie swą rękę na tekście Pisma w geście błogosławieństwa. Druga ręka jest geście nauczania. Nad Mesjaszem znajduje się Duch Święty w postaci gołębicy, który oświetla głównego bohatera sceny. Malarz przedstawił grzeszne stronnictwo o zniekształconych i brzydkich twarzach, aby uwydatnić czystość i świętość Jezusa (według zasady: co złe, jest brzydkie, a co dobre, jest piękne).

W inny sposób scenę przedstawił James Tissot w obrazie Faryzeusze pytają Jezusa (Muzeum w Brooklynie). Zbawiciel stoi w otoczeniu swoich uczniów, którzy go słuchają. Jezus prowadzi dyskusję ze stronnictwem, które stoi naprzeciw niego z pretensjonalnym wyrazem twarzy. Tak jak jest zapisane w Ewangelii, faryzeusze próbują złapać Jezusa na jakimś słowie, aby móc go skazać. Scena nie została wyróżniona. Wplata się ona w codzienność społeczności. Obok faryzeuszy mężczyzna zamiata plac, w tle widać dwóch rozmawiających dostojników, a także spoczywającą grupę mężczyzn.

W podobny sposób przedstawił tę scenę włoski malarz Achille Mazzotti na obrazie Jezus wśród uczonych w Piśmie i faryzeuszów (Accademia Nazionale di San Luca w Rzymie), stawiając Jezusa w centrum wydarzeń, pomiędzy uczniów i faryzeuszów.

Antoon van Dyck w szkicu Chrystus i faryzeusze (Muzeum MET w Nowym Jorku) narysował oponenta Jezusa o bardzo wrogim i gniewnym wyrazie twarzy.

Jezus wraz z faryzeuszami został także przedstawiony na reliefie ambony znajdującej się w kościele klasztornym w Comburgu. Scena została namalowana na tle Jerozolimy.

Motyw nieczystości płynącej z serca znalazł swoje ucieleśnienie w sztuce poświęconej siedmiu grzechom głównym. Najsłynniejszym ich przedstawieniem jest obraz Hieronima Boscha, tzw. Stół mądrości (Muzeum Narodowe Prado w Madrycie). W kręgu przedstawiono siedem scen z życia codziennego, podczas których popełniane są tytułowe grzechy. Wokół kręgu przedstawiono ostateczne cele człowieka: śmierć, sąd, piekło oraz niebo. W centrum dzieła znajduje się Chrystus, który mówi do każdego człowieka: Cave, cave, Dominus videt – „Strzeż się, strzeż, Bóg widzi”. Wynikiem życia według przedstawionych grzechów jest piekło, zaś unikanie ich prowadzi do nieba.

Ciekawe przedstawienie znajduje się na jednej z tablic misyjnych (Tablica Francois-Marie Balananta, XVII wiek), służących do katechez, na której przedstawiono serce człowieka oświecane przez Ducha Świętego. Jednak w jego wnętrzu (prócz Bożego oka) znajduje się diabeł i siedem grzechów śmiertelnych w postaci zwierząt. Podobne tablice służyły do pokazania, że grzechy wychodzące z serca są dziełem złego.

W dość awangardowy sposób swoją wizję Siedmiu grzechów głównych przedstawił Kevin Grass (Muzeum Sztuki w Tarpon Springs na Florydzie). Grzechy zostały przedstawione jako mieszkańcy domu, którzy mieszkają razem. Namalowani zostali w codziennych sytuacjach. Wyjątkiem jest górująca nad wszystkim pycha, która uśmierca Boga (na krześle elektrycznym, współczesnym narzędziu tortur), aby postawić się na Jego miejscu.

Życie i nauczanie Kościoła:

Św. Jan Paweł II odwołał się do sporu Chrystusa z faryzeuszami podczas audiencji generalnej wygłoszonej 10 XII 1980. Źródłem czystości i nieczystości moralnej jest serce (zob. Mt 15,18-20), a zatem wnętrze, a nie to, co na zewnątrz. W Starym Testamencie przykładano wielką wagę do rytualnych obmyć, których przykładem jest mycie rąk przed jedzeniem. Praktycznym źródłem tych wskazań mogła być potrzeba przestrzegania zasad higieny odzwierciedlających ówczesną wiedzę medyczną. Ich religijne znaczenie wynika z powołania się na autorytet JHWH i zapisania w świętych księgach. Papież wyjaśnia, że w prawno-religijnej tradycji Starego Przymierza rozumienie czystości moralnej uległo poważnemu wypaczeniu, gdyż postrzegano ją wyłącznie w sposób zewnętrzny. Chrystus stanowczo sprzeciwił się takiemu sposobowi myślenia, nauczając, że nieczystość zewnętrzna nie jest związana z nieczystością moralną, czyli wewnętrzną. Istotną kwestią jest rozumienie pojęcia czystości, które nie ogranicza się jedynie do sfery seksualnej. Chrystus mówi w tym wypadku o wszelkim złu moralnym, o każdym grzechu, o naruszeniu różnych przykazań: „złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa” – a nie tylko o jakimś jednym gatunku tego zła.

Bibliografia:

  • Davies, W. D., Allison, D. C., Jr., A Critical and Exegetical Commentary on the Gospel According to Saint Matthew, t. 2, wyd. T&T Clark International, Londyn 2004, s. 516-539;

Bibliografia:

Ortodoksyjna dzielnica Mea Shearim w Jerozolimie podczas Święta Namiotów. Fot. ks. Krzysztof Kinowski

Refleksja i modlitwa:

  • Jaki jestem w relacji do prawa Bożego: autentyczny, formalistyczny, bezmyślny? A może w duchu egoizmu lub wręcz hedonizmu wykorzystuję rzekome luki w przykazaniach danych przez Boga, aby dopiąć swego, aby nie musieć się wysilać oraz żyć lekkomyślnie: bez zbędnych kłopotów, trosk i zmartwień?
  • Na czym polega moja rzeczywista miłość do Boga? Może tylko dbam o to, aby inni mnie dobrze widzieli, a w sercu mam Boga za nic?
  • Czy kocham bliźniego, drugiego człowieka prawdziwą miłością czy tylko miłością z pozoru? Czy mam zawsze szczere i czyste intencje wypływające z troski o niego?
  • Jak interpretuję prawo Boże? Czy nie dostosowuję go do własnych potrzeb, nie wyjaśniam go po swojemu, a tym samym nie unieważniam w swoim życiu?
  • Jak dbam o czystość płynącą z serca? Czy może troszczę się tylko o jej formę zewnętrzną nie zważając na życie wewnętrzne? Bóg domaga się czystości wewnętrznej, która wypływa z serca człowieka, z jego sumienia. Czy kiedykolwiek się nad tym zastanawiałem?
  • Jakim jestem przewodnikiem dla bliźniego? Czy w chwili niepewności i popełnienia zła potrafię przyznać się do słabości i błędu, a nie na oślep prowadzę drugiego człowieka?

Bibliografia:

  • France, R. T., The Gospel of Matthew, wyd. B. Eerdmans Publication Co, Grand Rapids 2007, s. 573-587;

–     Chromacjusz z Akwilei, Traktaty na Ewangelię Mateusza LIII, 1; Orygenes, Komentarz do

Ewangelii według św. Mateusza, XI, 12;

–    Jan Paweł II, Audiencja Generalna w dniu 10 XII 1980 w: Jan Paweł II, Komentarz do

Ewangelii. Oprac. M. Czekański, T. Rowiński. Kraków 2011, s. 111-113.

Lektura poszerzająca:

  1. Dziewiecki, Człowiek w obliczu sumienia, KKK 1776-1802.

Jan Paweł II, Komentarz do Ewangelii, Kraków 2011, s. 110-113.

Jan Paweł II, Teologia ciała, Katechezy środowe (12.09.1979-16.12.1981), s. 230-244.

  1. Paciorek, Ewangelia według św. Mateusza – rozdziały 14-18, Nowy Komentarz Biblijny, T. I, cz. II, Częstochowa 2005, s. 67-80.
  2. Romaniuk, Synopsa polska czterech ewangelii, Wrocław 1985, s. 55-56.
  3. Rosik, Ku radykalizmowi Ewangelik, Studium nad wspólnymi logiami Jezusa w Ewangeliach według św. Mateusza i św. Marka, Wrocław 2000.
  4. Rosik, Marek i Mateusz o Kościele i synagodze w: Legnickie Studia Teologiczno-Historyczne, Rok III, 2004, nr 1, s. 40-58.

Opracowanie:

ks. dr Krzysztof Kinowski, dk. Oskar Gramacki, dk. Arkadiusz Kosznik, dk. Paweł Westfal, dk. Jakub Wojewódka, kl. Grzegorz Zakrzewski, Gdańskie Seminarium Duchowne

drukuj