fot. twitter.com/GrazynaBaginsk

45. rocznica śmierci Sługi Bożego ks. Romana Kotlarza – niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu

W dzisiejszą niedzielę w Szydłowcu odbędzie się uroczysta Msza św. o beatyfikację Sługi Bożego ks. Romana Kotlarza. Eucharystii przewodniczył będzie ks. bp Marek Solarczyk, biskup radomski. Organizatorem uroczystości z racji 45 lat od śmierci niezłomnego kapłana jest m.in. ministerstwo kultury oraz Towarzystwo Patriotyczne im. ks. Romana Kotlarza.

Msza św. z okazji 45. rocznicy śmierci Sługi Bożego ks. Romana Kotlarza odbędzie się w kościele farnym św. Zygmunta Króla w Szydłowcu 18 lipca o godz. 12.00.

1 grudnia 2018 r. w czasie Mszy św. w katedrze Opieki Najświętszej Maryi Panny w Radomiu rozpoczął się etap diecezjalny procesu beatyfikacyjnego i stwierdzenia męczeństwa Sługi Bożego Ks. Romana Kotlarza.

Śp. ks. Roman Kotlarz 7 lipca 1954 r. otrzymał mianowanie do pracy kapłańskiej w Szydłowcu i 16 lipca 1954 r., czyli 67 lat temu rozpoczął swoją pierwszą posługę jako wikariusz w parafii św. Zygmunta w Szydłowcu. Głosił płomienne kazania, których treść nie odpowiadała ówczesnym władzom komunistycznym. Podkreślał w kazaniach znaczenie wiary w życiu człowieka.
Na lekcjach religii mówił uczniom o prawdziwej historii Polski, patriotyzmie. Umiał służyć radą i dobrym słowem.

W świadectwach, dotyczących posługi duszpasterskiej ks. Romana Kotlarza w Szydłowcu, parafianie napisali:

„Był człowiekiem szlachetnym, bezinteresownym, dającym wszystko ludziom. Był skromny nie przywiązywał wagi do rzeczy materialnych. Ksiądz Kotlarz był wielkim patriotą, pamiętam jego kazania w Szydłowcu”.

„Był to dobry ksiądz, ludzie Go szanowali. Pamiętam jak odjeżdżał z Szydłowca to ludzie Go z płaczem żegnali i prosili żeby został. Ksiądz Kotlarz był uwielbiany przez wszystkich parafian, jego wyjazd wszyscy odczuli jako wielką i niepowetowaną stratę dla naszej parafii”.

Swoją patriotyczną postawą i głoszonymi kazaniami narażał się wciąż komunistycznym władzom, które wymuszały jego kolejne przeniesienia (w okresie 7 lat sześciokrotnie musiał zmieniać parafie).

26 sierpnia 1961 r. ks. Roman Kotlarz rozpoczął pełnienie posługi duszpasterskiej jako proboszcz w swojej ostatniej parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Pelagowie k. Radomia. Działalność duszpasterska księdza była bardzo owocna. Zawsze przypominał wiernym, aby na pierwszym miejscu stawiali Boga. Żył bardzo skromnie. Ksiądz Roman Kotlarz znajdował się pod stałą obserwacją i inwigilacją funkcjonariuszy i tajnych współpracowników SB. Wygłaszane patriotyczne kazania były skrzętnie nagrywane i analizowane przez bezpiekę.

Nadszedł najbardziej dramatyczny czas dla ks. Romana Kotlarza – czerwiec 1976 z Wydarzeniami Radomskimi i miesiące następne.

25 czerwca 1976 r. w Radomiu w czasie robotniczego zrywu ok. godz. 9.35 ks. Roman Kotlarz ze schodów kościoła oo. jezuitów pod wezwaniem Świętej Trójcy błogosławi idących w pochodzie protestujących robotników, słowami: „Matko Najświętsza, któraś pod krzyżem stała, pobłogosław tym dzieciom, które pragną chleba powszedniego”, a następnie – jak sam pisał – „świadomie i dobrowolnie dołączył do ogromnej rzeszy maszerujących robotników z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu”. Robotnicy wznoszą okrzyki: Niech żyje ksiądz! Niech żyje Kościół w Polsce!

29 czerwca 1976 r. w uroczystości św. Apostołów Piotra i Pawła i 20. rocznicę wydarzeń w Poznaniu ks. Roman Kotlarz wygłosił kazanie o męczeńskiej śmierci Apostołów i ofierze krwi robotników walczących o sprawiedliwy podział „chleba powszedniego”. W kazaniu występuje przeciwko przemocy i bestialstwu wobec protestujących robotników. Mówi między innymi, że ludzie chcą szacunku, sprawiedliwości i wolności oraz mają odwagę upomnieć się w obronie swej ludzkiej godności. Dlatego wołają o sprawiedliwe wynagrodzenie i chleb dla dzieci.

Od 27 czerwca do 15 sierpnia 1976 r., podczas Mszy św. modli się ze swymi parafianami za ludzi bitych na „ścieżkach zdrowia”, niesłusznie aresztowanych i skazanych, zwalnianych z pracy, za cierpiących. W kazaniach występuje w obronie ludzi pracy, piętnuje brutalne postępowanie władzy wobec protestujących robotników, kłamstwa w partyjnych środkach przekazu, domaga się szacunku do człowieka pracy i poszanowania zasad sprawiedliwości. Jest wzywany przez władze na przesłuchania, musi tłumaczyć się ze swego postępowania, w tym za organizowanie nabożeństw i modlenie się za ludzi.

Od lipca 1976 r. ks. Roman Kotlarz był często nawiedzany w nocy na plebanii w Pelagowie przez „nieznanych sprawców”, którzy w okrutny sposób bili kapłana do nieprzytomności. W sytuacji powszechnego zastraszenia ludzi, oprawcy czuli się bezkarni. Każde kolejne bicie było jeszcze bardziej brutalne. Po ostatnim kapłan nie był w stanie przez tydzień podnieść się z łóżka. Mimo to nie przerywał pracy duszpasterskiej. W rezultacie tych napaści 15 sierpnia w czasie Mszy św. zasłabł i stracił przytomność. 18 sierpnia ksiądz Roman Kotlarz zmarł w szpitalu w Krychnowicach. Tak zakończył życie ksiądz, który za wolną Polskę i Prawdę złożył ofiarę swego życia. Żył 48 lat, w tym 22 lata w kapłaństwie.

Towarzystwo Patriotyczne imienia księdza Romana Kotlarza w Szydłowcu stara się robić wszystko, aby życie i działalność Księdza przypominać ludziom w całej Polsce i uchronić od zapomnienia. Sługa Boży Ks. Roman Kotlarz żył dla Boga i ludzi, służył im całym sercem i poniósł największą ofiarę – męczeńską śmierć, w imię wiary, prawdy i sprawiedliwości.

45. rocznica śmierci Sługi Bożego ks. Romana Kotlarza – niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu

Towarzystwo Patriotyczne imienia księdza Romana Kotlarza/radiomaryja.pl

drukuj