Zmiany w służbie zdrowia – skrócą się kolejki do kardiologów, ortopedów, neurologów i endokrynologów
Od marca mają skrócić się kolejki do kardiologów, ortopedów, neurologów i endokrynologów. Narodowy Fundusz Zdrowia znosi limity przyjęć na pierwszą wizytę u najbardziej obleganych specjalistów. Zwiększona zostanie też wycena tych wizyt.
Na skrócenie czasu oczekiwania do kardiologów, ortopedów, neurologów i endokrynologów Narodowy Fundusz Zdrowia wyda trzysta milionów złotych.
– Obecnie w tych czterech poradniach mamy ponad 700 tysięcy osób na listach oczekujących, to bardzo dużo, dlatego od tych czterech najważniejszych z punktu widzenia pacjentów poradni rozpoczynamy nasz program – wskazuje Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia.
Zniesienie limitów przyjęć do specjalistów dotyczy pierwszych wizyt. Są one kluczowe dla dobrego leczenia – podkreśla dr n. med. Andrzej Szczepanowski, ordynator Oddziału Chirurgii w Okręgowym Szpitalu Kolejowym SPZOZ w Lublinie.
– Jeśli pacjent dostanie się na tą pierwszą poradę bez limitów, otrzyma odpowiednie leczenie, które może być kontynuowane u lekarza rodzinnego – zaznacza lekarz.
Wycena wizyt u czterech specjalistów wzrośnie od lipca o 17 proc., a od stycznia przeszłego roku o kolejne 10 procent.
Resort zdrowia zapowiada kolejne działania, które mają skrócić kolejki u wszystkich specjalistów.
– W kolejnych latach – dzięki bardzo dużemu wzrostowi nakładów na system ochrony zdrowia – środki istotnie się zwiększą i będziemy w stanie zaproponować kolejne specjalności oraz mam nadzieję kolejne wzrosty wyceny – podkreśla wiceminister Janusz Cieszyński.
Do skrócenia kolejek mogą przyczynić się też sami pacjenci. Wielu umawia wizyty na których się ostatecznie nie pojawia. Trwa dyskusja nad wprowadzeniem kar dla pacjentów, którzy nie odwołają wizyt. Rocznie jest ich aż 17 milionów.
Resort zdrowia rozważa różne propozycje – mówi wiceminister Sławomir Gadomski.
– Te rozwiązania dyscyplinujące pacjentów, wprowadzające pewną równowagę praw i obowiązków pacjenta, musimy wypracować. Co więcej są to rozwiązania postulowane przez samych pacjentów, przez organizacje zrzeszające pacjentów, Rzecznika Praw Pacjenta – akcentuje.
Zwiększenie nakładów to jednak nie wszystko – wskazują eksperci. Zaczyna brakować lekarzy. Starzy specjaliści odchodzą do sektora prywatnego oraz na zasłużone emerytury. Liczba młodych wciąż jest niewystarczająca.
Wielu młodych lekarzy woli pracować w placówkach komercyjnych lub wyjechać za granicę – mówi Andrzej Zapaśnik, ekspert Porozumienia Zielonogórskiego.
– Aby system funkcjonował muszą być siły i środki. Nawet jeśli pojawią się środki, to jest zatrważający ubytek sił, czyli zasobów kadrowych – podkreśla.
Rząd pracuje nad rozwiązaniami, które mają ułatwić kształcenie nowych lekarzy, a także zachęcić medyków pracujących poza granicami do powrotu do ojczyzny. Łatwiejsze ma być również zatrudnianie specjalistów wykształconych poza granicami Polski.
TV Trwam News



