Zielona Góra: Oszustwo „na policjanta” – seniorka straciła 40 tys. zł
Ofiarą oszusta działającego metodą „na policjanta” padła w poniedziałek starsza zielonogórzanka. Straciła 40 tys. złotych. Przestępca próbował wyłudzić kolejne pieniądze – poinformowała Małgorzata Stanisławska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.
FAŁSZYWY POLICJANT ZNÓW ZAATAKOWAŁ. KOBIETA STRACIŁA 40 TYS. ZŁ
Ofiarą manipulacji oszustów działających metodą „na policjanta” padła zielonogórzanka, która przekazała im 40 tys. zł. Przestępca był bezwzględny i próbował wyłudzić kolejne pieniądze.https://t.co/EprRHddtmu pic.twitter.com/6lKlkCrelM
— Lubuska Policja (@Lubuska_Policja) May 12, 2020
„Prosimy wszystkich, a w szczególności osoby starsze o ostrożność w kontaktach telefonicznych, zwłaszcza, gdy osoba po drugiej stronie słuchawki chce od nas pieniędzy. Pamiętajmy, że nie należy wierzyć w historie, które ktoś opowiada nam przez telefon” – zaapelowała Stanisławska.
Schemat działania przestępców wykorzystujących metodę na policjanta jest zawsze bardzo podobny. Oszuści wymyślają historyjkę i dzwonią do starszych osób, podają się za policjantów prowadzących działania przeciwko oszustom, straszą utratą pieniędzy i żądają pomocy, która ma polegać na wypłacie pieniędzy i przekazaniu ich rzekomym policjantom.
„Przestępcy zawsze żądają dużych sum, zwykle kilkudziesięciu tysięcy złotych, często też wypytują o posiadane pieniądze czy kosztowności. Tym razem zażądali od kobiety pieniędzy i niestety skutecznie ją zmanipulowali opowiadając wymyśloną historię, a nieświadoma niczego ofiara postępując zgodnie z ich wskazówkami straciła 40 tys. zł” – dodała Stanisławska.
W tym konkretnym przypadku oszust zatelefonował do starszej kobiety na numer stacjonarny i podając się za policjanta poinformował o włamaniu na jej konto bankowe. Zapewniał, że chce jej pomóc, ale ona musi współpracować. Poprosił o numer telefonu komórkowego, następnie kazał jechać do banku, wypłacić pieniądze i oddać mężczyźnie, który będzie na nią czekał w umówionym miejscu.
Niczego nie podejrzewająca kobieta zastosowała się do wskazówek przekazanych przez przestępców, a następnie wróciła do domu. Po pewnym czasie ponownie zadzwonił telefon, a fałszywy policjant kazał jej wypłacić kolejne pieniądze.
Zdenerwowana kobieta pojechała do znajomej i opowiedziała jej całą historię, a ta natychmiast zawiadomiła policję. Policjanci od razu podjęli działania, żeby ustalić i zatrzymać sprawcę bądź sprawców przestępstwa.
Z policyjnych statystyk wynika, że świadomość społeczna dot. tego typu oszust jest coraz większa, ale nadal zdarzają się sytuacje, w których osoby starsze dają się zmanipulować i oszukać.
„Dlatego rozmawiajmy ze swoimi bliskimi i przestrzegajmy przed przekazywaniem swoich oszczędności obcym czy udostępnianiem swojego konta” – zaznaczyła Stanisławska.
PAP



