fot. PAP/Albert Zawada

Zamach na wybory prezydenckie? Opozycja ostrzega przed działaniami koalicji rządzącej

Koalicja rządząca może przejąć siłowo urząd prezydenta – ostrzega opozycja. Drogę do tego otwiera bezprawna decyzja Państwowej Komisji Wyborczej, podważająca status sędziów Sądu Najwyższego, którzy będą orzekać o ważności wyborów prezydenckich.

https://www.youtube.com/watch?v=oI6JO0MzQlE

PKW, która powinna zrealizować orzeczenie Sądu Najwyższego i wypłacić partii Jarosława Kaczyńskiego należne jej środki, bezprawnie uchyla się od tego. Członkowie komisji, nominowani przez rządzących podważają status sędziów Sądu Najwyższego – to przestępstwo i zgłaszamy to do prokuratury – informuje poseł Przemysław Czarnek.

– Jeśli konstytucjonaliści i prawnicy mówią, że nie będą tego respektować, to biorą na siebie pełną odpowiedzialność karną i cywilną. Wiedzą co robią – zaznaczył poseł PiS, Przemysław Czarnek.

Na próby podważania statusu sędziów z Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych reaguje też Sąd Najwyższy, który zawiadomi Radę Europy i OBWE – podkreślił sędzia prof. Aleksander Stępkowski.

– Traktuję tego typu wypowiedzi – zarówno PKW, jak i takich organów, jak minister sprawiedliwości, które podważają kompetencje Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych – jako zwykłe działania dezinformacyjne, mieszczące się w arsenale środków hybrydowych wykorzystywanych do prowadzenia wojny hybrydowej – wskazał  rzecznik Sądu Najwyższego, prof. Aleksander Stępkowski.

Bezprawna decyzja pięciu członków PKW stawia pod dużym znakiem zapytania organizację wyborów prezydenckich – przestrzegał przed tym sam przewodniczący Komisji.

– Jest to o tyle niebezpieczna sytuacja, że za moment po 15 stycznia powinno ukazać się postanowienie marszałka Sejmu o zarządzeniu wyborów prezydenckich – wskazał przewodniczący PKW, Sylwester Marciniak.

Negowana przez rządzących Izba Kontroli w maju przyszłego roku będzie musiała potwierdzić ważność wyborów prezydenckich. Tymczasem postkomunista Ryszard Kalisz z PKW rysuje zaskakujący scenariusz.

– Szóstego sierpnia kończy się kadencja pana prezydenta Dudy. Nie jest stwierdzona ważność wyborów prezydenckich w sposób zgodny z konstytucją. Co wtedy następuje? Obowiązki prezydenta przejmuje (…) marszałek Sejmu – zaznaczył członek PKW, Ryszard Kalisz.

Marszałek Szymon Hołownia dostrzega problem, ale jest gotowy do przejęcia obowiązków prezydenta. Opozycja alarmuje, że to zamach na wybory. Tak sprawę komentuje wicemarszałek Sejmu z konfederacji, Krzysztof Bosak.

– Wybory prezydenckie w przyszłym roku mogą zostać przeprowadzone w sposób nieuczciwy, gdzie PKW, która powinna pilnować sprawiedliwości procesu wyborczego, sama może wpływać na wynik – zwrócił uwagę  wicemarszałek Krzysztof Bosak.

Według PiS rządzący chcą zablokować wybór Karola Nawrockiego na głowę państwa. Na bezprawność działań rządu reagują też eksperci m.in. prof. Anna Łabno.

– Można byłoby nawet twierdzić, że mamy do czynienia z czymś, co można by nazwać pełzającym zamachem stanu – wskazała prof. Anna Łabno.

Rząd nie kryje się ze swoim bezprawiem i otwarcie podważa status Izby Kontroli. Senator KO, Krzysztof Kwiatkowski, sugeruje, że ostatecznie to lojalni wobec układu rządzącego sędziowie zdecydują o ważności wyborów.

– O ważności wyborów na urząd prezydenta RP decyduje Sąd Najwyższy. Nie określona Izba, tylko Sąd Najwyższy – podkreślił  senator KO, Krzysztof Kwiatkowski.

Pretekstem do podważenia wyniku wyborów mogą być rzekome rosyjskie wpływy. „Gazeta Wyborcza” przekonuje, że wyborami w 2023 roku rosyjscy hakerzy wysyłali smsy z agitacją na rzecz PiS-u. W rzeczywistości wiadomości zniechęcały do głosowania na nas – wskazał Mariusz Błaszczak z PiS.

– Propaganda ma być potężna. Nieważne jak było. Jeśli tylko coś było zasłyszane, to im już wystarczy do tego, żeby budować swój przekaz – zaznaczył Mariusz Błaszczak.

Pod zarzutem organizowania aktów dywersji i sabotażu został aresztowany Olgierd L., którego media i władza łączą z Karolem Nawrockim. Prof. Zbigniew Orbik nie wierzy w skuteczność takich manipulacji.

– Straszenie prorosyjskością, szukaniem wpływów – to już chyba przestało działać – zauważył etyk, filozof polityki, prof. Zbigniew Orbik.

Premier Donald Tusk zapowiedział jednak, że zewnętrzna ingerencja na wybory będzie tematem najbliższego posiedzenia Kolegium ds. Służb Specjalnych.

TV Trwam News

drukuj