fot. PAP/Marcin Obara

Zakończył się IX Katyński Marsz Cieni

Po raz dziewiąty ulicami Warszawy przeszedł w niedzielę Katyński Marsz Cieni. Uczestnicy niemego marszu oddali hołdu polskim oficerom zamordowanym przez Sowietów w Katyniu i innych miejscach na Wschodzie. Niektórzy nieśli fotografie ofiar. Marsz poprzedziła Msza św. polowa sprawowana przed Muzeum Katyńskim w Cytadeli.

Następnie zgromadzeni, m.in. 300 rekonstruktorów w mundurach Wojska Polskiego, Korpusu Ochrony Pogranicza i Policji Państwowej, przeszli przed pomnik Poległym i Pomordowanym na Wschodzie.

Andrzej Melak, prezes Komitetu Katyńskiego, podkreśla, że zbrodnia katyńska nie została do dziś osądzona a sprawcy nie zostali ukarani. Marsz – jak dodał – ma za zadanie przestrzec kolejne pokolenia przed powtórzeniem się tragicznej historii.

– Chodzi o to, żeby przypomnieć światu, że takie nieocenione, nieosądzone, nieukarane zbrodnie mogą się każdej chwili powtórzyć, co miało już przecież miejsce i w Srebrenicy i w wielu, wielu innych miejscach, tak jak w Afryce – powiedział Andrzej Melak.

Wiosną 1940 r. funkcjonariusze NKWD – wykonując uchwałę Józefa Stalina i jego politbiura z 5 marca 1940 r. – rozstrzelali ok. 22 tys. polskich obywateli przetrzymywanych w obozach i więzieniach na terenie Związku Sowieckiego. Wśród zamordowanych była elita przedwojennej Polski.

RIRM

drukuj