Wzrasta liczba zatruć dopalaczami

W tym roku około 2 tys. osób z podejrzeniem zażycia dopalaczy trafiło do szpitali. To trzy razy więcej przypadków niż w ubiegłym roku – poinformował jeden z dzienników.

Poseł Czesław Hoc, członek sejmowej Komisji Zdrowia, powiedział, że to bardzo przykre zjawisko. Przestrzega, że zażycie takich środków może zakończyć się śmiercią.

– Jest to bardzo niebezpieczne. Są to substancje, które nie mają żadnego certyfikatu bezpieczeństwa. Ponadto nie wiemy, co dokładnie w dopalaczach się znajduje. Są tam na pewno różnego rodzaju zanieczyszczenia, sfałszowane leki, nielegalne substancje – to wszystko jest strasznie niebezpieczne dla życia i zdrowia młodzieży. Jest to między innymi pochodna „filozofii róbta, co chceta”. To jest wysokie ryzyko dla zdrowia i życia młodych ludzi, którzy z dopalaczy korzystają. Nielegalni producenci dopalaczy są o krok od działań nielegalnych w sensie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii – mówił poseł Czesław Hoc.

Dopalacze można bez problemu dostać w sklepach internetowych czy spod lady, w tzw. punktach z artykułami kolekcjonerskimi.

Po takie środki z roku na rok sięga coraz więcej osób. Najmłodsi mają nawet 13 lat, natomiast najstarszy podtruty miał 58 lat.

W listopadzie rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, dzięki czemu lista zakazanych substancji zostanie rozszerzona o 114 nowych.

RIRM

drukuj