Władze Gdańska chcą zakazać antyimigranckich manifestacji

Władze Gdańska chcą zakazać manifestacji przeciwko przyjmowaniu nielegalnych imigrantów. Oficjalny powód to kwestie bezpieczeństwa. Innego zdania są jednak organizatorzy marszu oraz politycy prawicy.

Dotychczas w Gdańsku odbyły się już dwie manifestacje przeciwko obowiązkowi przyjmowania nielegalnych imigrantów, który narzuciła Komisja Europejska.

– Nie zgadzamy się na politykę Brukseli i Berlina – powiedział Karol Rabenda ze Stowarzyszenia „Republikanie”.

Sprzeciw społeczeństwa w Gdańsku jest spory ponieważ miasto jako jedno z pierwszych zapowiedziało, że przyjmie nielegalnych imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.

– Jeżeli dojdzie do porozumienia między rządem Polski a UE w spawie podziału i przyjęcia przez Polskę imigrantów – co w tej chwili wcale nie jest takie pewne – to jesteśmy przygotowani na to, żeby te zobowiązania wypełnić – powiedział Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska. 

Podczas ostatniego protestu grupka chuliganów odłączyła się od głównego marszu i starła z policją. Funkcjonariusze zatrzymali cztery osoby.

– W momencie gdy ta druga grupa odłączyła się od legalnej manifestacji doszło do szeregu różnego rodzaju incydentów na co policja zareagowała bardzo stanowczo. W przypadku tego pierwszego zgromadzenia (legalnego) nie mieliśmy do tej grupy żadnych zarzutów – powiedziała podkom. Aleksandra Siewert, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Mimo to, prezydent miasta Paweł Adamowicz zapowiedział, że nie wyda zgody na kolejne antyimigranckie manifestacje. Naszym obowiązkiem jest zapewnienie mieszkańcom bezpieczeństwa – zapewnia rzecznik prezydenta Antoni Pawlak.

– Nie chcemy pozwolić na to, żeby po mieście biegali ludzie z brukowcami, nie chcemy by narażone były na szwank zdrowie, mienie, a być może także – w skrajnych wypadkach – życie mieszkańców – powiedział Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska.

To polityczna decyzja – uważa, Grzegorz Strzelczyk, przewodniczący Klubu PiS w Radzie Miasta Gdańsk. Przypomina, że to Platforma Obywatelska zgodziła się na przyjęcie nielegalnych imigrantów do Polski.

–  To jest skandal. Nieprzypadkowo Gdańsk mieni się miastem wolności. Taki zakaz wprowadzony przez Urząd Miasta i pana prezydenta byłby wypaczeniem tego hasła – powiedział Grzegorz Strzelczyk, przewodniczący Klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska.

Zachowaniem władz miasta zdziwieni są także organizatorzy manifestacji.

– Władze miasta powinny zgłosić się do organizatorów i jakoś wspólnie wypracować wspólne stanowisko tak, żeby nie miały miejsca wydarzenia kiedy grupki osób z zewnątrz – którymi w tym przypadku byli kibole – psuły manifestację obywateli, którzy chcą przedstawić swoje poglądy na dany temat – powiedział Łukasz Samborski ze Stowarzyszenia Koliber, współorganizator marszu.

Marsze przeciwko nielegalnym imigrantom odbyły się w największych polskich miastach, m.in. w Warszawie, Katowicach, Wrocławiu i Krakowie.

 

 

TV Trwam News

drukuj