PAP/Art Service

Ważą się losy Zjednoczonej Prawicy

Ważą się losy Zjednoczonej Prawicy. Według polityków Prawa i Sprawiedliwości: koalicji nie ma. Porozumienie łagodzi sytuację i proponuje wspólne zmiany w nowelizacji ustawy o „ochronie zwierząt”. Opozycja z kolei liczy na przedterminowe wybory.

Po głosowaniu nad nowelizacją ustawy o „ochronie zwierząt” na scenie politycznej zawrzało. Za sprzeciw wobec proponowanych przepisów prezes PiS Jarosław Kaczyński zawiesił w prawach członka partii 15 posłów. Nowelizacji nie poparli posłowie Solidarnej Polski i większość Porozumienia.

– Wskutek decyzji podjętych przez naszych – można dziś powiedzieć: byłych – koalicjantów, tej koalicji nie ma. Są zawieszone rozmowy dotyczące rekonstrukcji rządu – mówił Joachim Brudziński, wiceprezes PiS.

W piątek w Krakowie Jarosław Kaczyński po odwiedzeniu grobu swojego brata spotkał się z czołowymi politykami PiS. Wicerzecznik partii Radosław Fogiel wskazał jednak, że nie był to czas na ustalenia.

 – Władze PiS spotkają się w poniedziałek – zaznaczył. 

Jeszcze w piątek koalicjanci PiS przekonywali, że istnienie koalicji jest niezagrożone. Dziś tonują wypowiedzi.

– Koalicja istnieje, pojawiły się pewne zadrażnienia, jesteśmy na wirażu – zaznaczył lider Porozumienia Jarosław Gowin.

Porozumienie chce wspólnie z koalicjantami wprowadzić zmiany w nowelizacji ustawy o „ochronie zwierząt”.

„W ustawie pojawiły się przepisy zbyt daleko idące, sprzeczne z zasadą wolności gospodarczej oraz niezapewniające dostatecznej ochrony interesów polskich rolników i Skarbu Państwa” – poinformowano w oświadczeniu.

Szanse na wprowadzenie poprawek są jednak niewielkie.

– Możemy rozmawiać o różnych poprawkach natury technicznej czy doprecyzowujących pewne sprawy, ale przesłanie tej ustawy jest przez nas popierane – mówił Radosław Fogiel.

Punktem spornym pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością oraz Solidarną Polską jest nowelizacja dotycząca odpowiedzialności urzędników za decyzję w trakcie epidemii. PiS wycofało projekt z prac Sejmu po sprzeciwie Solidarnej Polski.

– Jest zamrożona, natomiast nie będzie procedowana ustawa o bezkarności urzędników. To pokazuje, że w Zjednoczonej Prawicy jest pozytywny, żywy dialog – powiedział Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych.

Prawo i Sprawiedliwość wróci do projektu, gdy w Sejmie zbierze większość popierającą zmiany. Partia rządząca nie wyklucza funkcjonowania rządu mniejszościowego.

– Rząd mniejszościowy nie zrealizuje zamierzeń, ani obietnic wyborczych złożonych zarówno przez PiS, jak i przez ich koalicjantów – wskazał Grzegorz Wiński, socjolog.

Platforma Obywatelska liczy na przedterminowe wybory.

– Trzeba być gotowym do tworzenia sztabów wyborczych. Wiemy, że w tym kalendarzu przyspieszonym wybory odbywają się bardzo szybko – powiedział Jan Grabiec, rzecznik PO.

Wcześniejszych wyborów nie wyklucza też PSL i Lewica.

– Bez względu, kiedy te wybory będą, to trzeba być sprawną programowo, sprawną organizacyjnie ekipą – mówił Włodzimierz Czarzasty, lider Lewicy.

Jak zauważył politolog Bartosz Brzyski, przedterminowe wybory i sukces opozycji są mało prawdopodobne.

– Wszystkie partie opozycyjne są dziś niezwykle słabe, natomiast trudno jest założyć, że Jarosław Kaczyński zaryzykowałby taki scenariusz – ocenił ekspert.

Sytuacji uważnie przygląda się prezydent. Andrzej Duda będzie pośredniczyć w rozmowach pomiędzy koalicjantami Zjednoczonej Prawicy, jeśli dojdzie między nimi do sytuacji patowej.

TV Trwam News

drukuj