Warszawa: Po kolejnej awarii „Czajki” do Wisły trafiają ogromne ilości ścieków. Naprawa potrwa kilka miesięcy
Naprawa awarii w oczyszczalni ścieków „Czajka” w Warszawie potrwa nawet kilka miesięcy. Do Wisły, podobnie jak podczas zeszłorocznej awarii, trafiają ogromne ilości ścieków. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski nie ma sobie nic do zarzucenia w tej sprawie.
Wczoraj w Warszawie doszło do kolejnej bardzo poważnej awarii kolektora w oczyszczalni ścieków. Sytuacja jest bardzo poważna – podkreśla minister środowiska Michał Woś.
– To jest katastrofa ekologiczna. Inspektorzy ochrony środowiska działają na miejscu, sprawdzają rozmiar tej katastrofy ekologicznej – mówi Michał Woś.
Do Wisły wpływa obecnie ok. 8 tys. litrów ścieków na sekundę.
– Wszystkie ścieki z miasta Warszawy plus ścieki przemysłowe, ścieki ze szpitali, wszystko płynie do Wisły – to są naprawdę hektolitry ścieków – informuje Przemysław Daca, prezes Wód Polskich.
Przemysław Daca już 4 miesiące temu ostrzegał przed katastrofą. Pytał o prace mające zapobiec kolejnej katastrofie ekologicznej.
– Wielokrotnie apelowaliśmy o podjęcie jakichkolwiek działań zmierzających do usunięcia tych awarii. Ja mówiłem, że może dojść do awarii, dlatego że nie została usunięta przyczyna, tylko skutek – tłumaczy prezes Wód Polskich.
Apele pozostały jednak bez odpowiedzi.
– Kierujemy sprawę do prokuratury, ponieważ zostało to całkowicie zaniedbane i winę za to ponosi Rafał Trzaskowski – wskazuje Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Rafał Trzaskowski nie ma jednak sobie nic do zarzucenia.
– To, z czym mamy do czynienia, to przede wszystkim błędne decyzje, które były podejmowane w przeszłości – ocenił prezydent Warszawy.
Mówiąc o przeszłości Rafał Trzaskowski obarcza winą nieżyjącego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
– Realizacja tej inwestycji była już za czasów prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz. Odbiór był za czasów Hanny Gronkiewicz-Waltz – to już ponad 15 lat, jak rządzi PO i dzisiaj mówienie, że za to odpowiada Prezydent Lech Kaczyński, jest absurdalne – mówi Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu.
Ogromne ilości ścieków płyną teraz do Bałtyku.
– Jutro około 5 rano ta fala ścieków dopłynie do Płocka, potem kolejne miasta. To nie jest tylko problem Warszawy, to jest problem miast w dół Wisły oraz rezerwatów przyrody, które nad Wisłą się znajdują – podkreśla Michał Woś.
Już dziś wiemy, że usuwanie awarii potrwa kilka miesięcy.
– Deklarujemy pełną współpracę i jesteśmy w stanie przekazać rury i cały sprzęt, który mamy w tym zakresie. Jesteśmy gotowi służyć naszą pomocą techniczną, ekspercką. Jesteśmy w stanie pomóc dostać niezbędną dokumentację, niezbędne pozwolenia wymagane przy prowadzeniu takiej inwestycji – zapewnia Przemysław Daca.
Jak podkreśla prezes Wód Polskich, bez pomocy wojska i rządu także i tym razem się nie obejdzie.
TV Trwam News



