Warszawa: 17 czerwca sąd planuje zamknąć przewód i wysłuchać mów końcowych w procesie Łukasza Żaka
17 czerwca Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście planuje zamknięcie przewodu i wysłuchanie mów końcowych w procesie Łukasza Żaka oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej we wrześniu 2024 r. W wypadku zginął 37-latek, a jego żona i dwójka dzieci trafili do szpitala.
Proces w tej sprawie ruszył w czerwcu 2025 r. Oprócz Łukasza Żaka (jest zgoda na podanie nazwiska) na ławie oskarżonych zasiadło jego sześciu kolegów. Sprawa jednego z nich – Kacpra D. – została wyłączona do odrębnego procesu.
Prokuratura zarzuciła im m.in. utrudnianie postępowania karnego poprzez pomoc w uniknięciu odpowiedzialności karnej Łukaszowi Żakowi, nieudzielenie pomocy osobom znajdującym się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
W czwartek w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście odbyła się kolejna rozprawa. Zeznawali jedni z ostatnich świadków m.in. ratownicy medyczni, którzy udzielali pomocy jednemu z oskarżonych.
Zeznali oni, że młody mężczyzna, który po wypadku znajdował się w okolicach barierek trasy, miał potłuczenia i powierzchowne obrażenia.
– Pacjent mówił, że nie wie, co się stało, skąd tu się wziął – mówił jeden z ratowników.
Podkreślił, że mężczyzna twierdził, że możliwe, iż potrącił go jakiś samochód. Wskazał, że potem na miejscu usłyszał od któregoś z funkcjonariuszy, że mógł być w środku auta, które spowodowało wypadek.
– Było to dziwne, że pacjent miał zostać potrącony przez samochód w środku nocy na trasie, gdzie jego obrażenia na to nie wskazywały. (…) Widać było, że pacjent kręci – stwierdził drugi z medyków.
Następnie podczas rozprawy odtworzono filmy z materiału dowodowego, a sędzia Maciej Mitera poinformował, że 17 czerwca zostanie przesłuchany ostatni ze świadków i biegły, po czym zamierza zamknąć przewód sądowy oraz udzielić głosu stronom postępowania.
Sędzia oprócz daty 17 czerwca wyznaczył jeszcze jeden termin rozprawy – 14 lipca.
Do wypadku doszło 15 września 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej. W Volkswagenie, oprócz Łukasza Żaka, byli Paulina K., Sara S. i Adam K.
W wyniku zderzenia Volkswagena i Forda zginął 37-letni pasażer drugiego auta. Do szpitala trafiły trzy osoby z tego samochodu: kierująca nim 37-letnia żona zmarłego mężczyzny i ich dzieci w wieku czterech i ośmiu lat. Do szpitala trafiła także Paulina K., która podróżowała Volkswagenem.
Po wypadku na miejsce zdarzenia dojechali znajomi Żaka, którzy pomogli mu uciec. Żaka zatrzymano w Lubece w Niemczech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.
Według opinii biegłych Łukasz Żak w chwili wypadku był pijany i trzymał w ręku telefon komórkowy, którym nagrywał swoją brawurową jazdę. Miał pędzić z prędkością 226 km/h. Na Trasie Łazienkowskiej obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h.
PAP



