fot. PAP/EPA

W wyniku strajku Lufthansy odwołano 1300 lotów

Niemiecka linia lotnicza Lufthansa strajkuje. W wyniku protestu odwołano 1300 lotów. Wśród nich są także połączenia z Polską.

Pracownicy niemieckich linii lotniczych Lufthansa oczekują podwyżek. Na wzrost wynagrodzeń czeka 21 tysięcy osób z personelu pokładowego.

– Istnieją wynagrodzenia, które nie zostały podniesione od lat 90. Nasi początkujący koledzy zarabiają w zimowym sezonie trzycyfrowe pensje i to wszystko w firmie z miliardowymi zarobkami. Musimy wymusić zmiany – zaznaczył Nicoley Baublies, rzecznik prasowy związku zawodowego „UFO”.

Od północy pracownicy Lufthansy strajkują. Tylko w czwartek odwołano 700 lotów krajowych i międzynarodowych. Wśród nich znajdują się także połączenia z Polską. Nie odbędzie się m.in. lot LH 1626 z Monachium do Krakowa z planowaną godziną przylotu o 23:35.

– To nigdy nie jest warte strajku. Zawsze warto negocjować, ale od ponad roku nic się nie zmienia. Firma odmawia wszelkiej komunikacji z nami i woli podpisywać umowy z przyjemniejszymi związkami zawodowymi. Spółka podejmuje ryzyko wydania wielu milionów dolarów kosztem swoich klientów – wskazał Nicoley Baublies.

Około 180 tysięcy pasażerów może utknąć na lotniskach.

– Zamiast bezpośredniego lotu do Nowego Jorku z Lufthansą, lecimy teraz przez Genewę z przewoźnikiem ze Szwajcarii – powiedziała pasażerka Lufthansy Maria Thost.

Protest Lufthansy będzie trwał także w piątek. Zawieszonych zostanie 600 lotów.

TV Trwam News

drukuj