
Autorstwa Kroton - Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=50998866
W Rzeszowie trwa spór o likwidację komunistycznego Pomnika Czynu Rewolucyjnego
Komunistyczny Pomnik Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie od lat jest przedmiotem sporu. W myśl ustawy z 2016 roku powinien on zostać usunięty. Nie chcą jednak tego władze miasta. Protestuje również część mieszkańców.
Rzeszowski Pomnik Czynu Rewolucyjnego znajduje się na zbiegu alei Łukasza Cieplińskiego i Józefa Piłsudskiego w Rzeszowie. Dla historyków jego symbolika jest jasna.
Jasno określają ją również broszury propagandowe wydawane w czasach PRL przez Komitet Wojewódzki PZPR w Rzeszowie – mówił prezes Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia, Marcin Maruszak.
– Zarówno jego nazwa, jak i to, co znajdujemy w materiałach propagandowych, mówią jasno, że chodzi o upamiętnienie ludzi utrwalających władzę ludową w Polsce i wprowadzających w Polsce komunizm – powiedział Marcin Maruszak.
Dla Instytutu Pamięci Narodowej symbolika pomnika nie podlega dyskusji – wskazał dr Piotr Szopa z IPN.
– W naszej opinii wskazujemy, że wyczerpuje ona zapisy ustawy z 1 kwietnia 2016 roku o zakazie propagowania totalitaryzmów w przestrzeni publicznej. Taką opinię podtrzymujemy – podkreślił dr Piotr Szopa
Usunięcia pomnika domagają się prawicowi radni województwa podkarpackiego. Postulat ten popierają również między innymi: rzeszowska „Solidarność”, zarząd podkarpackiego związku żołnierzy AK, stowarzyszenie osób represjonowanych, Akcja Katolicka czy też Związek Strzelecki „Strzelec” im. Józefa Piłsudskiego.
– Jest to chyba ostatni moment, żeby oddać hołd ofiarom komunizmu, oddać hołd rodzinom, które przez dziesiątki lat nie miały prawa upominać się o przywrócenie honoru i pamięci swoim braciom, siostrom, ojcom. Dzisiaj to im się należy – zaakcentował radny województwa podkarpackiego, Jacek Magdoń.
Tymczasem głosy mieszkańców Rzeszowa są podzielone. Są tacy, którzy uważają pomnik za wizytówkę miasta.
Nie chcą go usuwać, podkreślając, że dziś mało kto wie, co on oznacza – oznajmił inspektor Marek Strączek ze Związku Strzeleckiego „Strzelec”.
– Rzeczywiście monument został wyforowany przez władze miasta jako symbol Rzeszowa. My jako radni Prawa i Sprawiedliwości zarzucaliśmy władzom, że to nie jest symbol. Wielokrotnie mówiliśmy, iż nie można promować tego monumentu w materiałach promocyjnych miasta Rzeszowa – mówił st. insp. Marek Strączek.
Są też tacy, którzy podnoszą, że rozbiór pomnika to ogromny koszt.
– Dzisiaj mamy jakiś ból, żeby rozmontować coś, co jest symbolem opresji, propagandy i lewicowego triumfu nad Polską przez 40 lat. Wolność nie ma ceny – powiedział Stanisław Alot, działacz „Solidarności”.
W całej sprawie istotne jest również to, że terytorium, na którym znajduje się monument to własność zakonu Ojców Bernardynów. W związku z tym pomnik należy do nich.
– Dla nas jest to bardzo niełatwa sytuacja. W tej chwili jesteśmy jakby z dwóch stron, jedni bardzo proszą, byśmy pomnik uszanowali, zostawili, inni z kolei, którzy czują, że ten pomnik jest zadrą w sercu Rzeszowa, proszą, żebyśmy zrobili z nim w końcu porządek – wskazał o. Bolesław Opaliński OFM, kustosz Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej.
Władze Rzeszowa zadeklarowały, że chcą przejąć teren od zakonu, a pomnik zachować i odnowić. Monument jest obecnie ogrodzony. Nadzór budowlany wskazał bowiem, że znajdujące się na nim części zagrażają zdrowiu i życiu ludzi. Nadzór budowlany nakazał jego remont, a to koszt przynajmniej kilku milionów złotych.
Jak poinformowała wojewoda podkarpacki, Ewa Leniart, w tej chwili prowadzona jest sprawa przez wojewódzkiego konserwatora zabytków o wpis całej koncepcji urbanistycznej do rejestru zabytków.
– Dopóki postępowanie się nie zakończy, nie będziemy mogli wszcząć postępowania dekomunizacyjnego – podsumowała Ewa Leniart.
Dopiero po decyzji konserwatora zabytków będzie można podjąć decyzję o przyszłości Pomnika Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie.
TV Trwam News


