fot. pixabay.com

Irak: pułkownik sił specjalnych MSW skazany na dożywocie za śmierć kilkudziesięciu demonstrantów

Iracki sąd skazał w niedzielę na dożywocie Omara Nizara, którego uznał za winnego śmierci 85 demonstrantów w listopadzie 2019 roku. Pułkownik Omar Nizar – jak przypomina AFP – dowodził jednostką specjalną MSW tłumiącą protesty w leżącym nad Eufratem, na południu Iraku, mieście An-Nasirijja.

Omar Nazar wydał rozkaz strzelania do manifestantów ostrą amunicją. Zginęło wówczas co najmniej 85 osób, a rannych zostało ponad 250 – powiedział urzędnik sądowy emirackiemu dziennikowi „The National News”.

“Wyrok nie równoważy zbrodni, ale to lepsze niż nic” – skomentował w rozmowie z gazetą jeden z lokalnych aktywistów Al Adhmawi.

„Może to początek stawiania winnych przed wymiarem sprawiedliwości” – dodał.

Jesienią 2019 roku w Iraku rozpoczęła się seria protestów. Manifestacje, oceniane jako największe od czasu upadku reżimu Saddama Husajna, rozprzestrzeniły się z Bagdadu na mniejsze miasta. Niezadowolenie społeczne było spowodowane m.in. biedą, bezrobociem, powszechną korupcją oraz nieregularnymi dostawami prądu i wody. Polityków oskarżano o nieudolność, domagano się ustąpienia rządu.

Demonstracje były brutalnie tłumione w całym kraju, a w ubogiej, przemysłowej An-Nasirijji szczególnie ostro – podkreśla AFP. Pełna liczba ofiar fali protestów w Iraku nie jest znana, choć źródła w irackich organizacjach praw człowieka szacują ją na 600 zabitych i 20 tys. rannych.

Protesty zakończyły się w początkach 2020 roku, do czego przyczyniły się zarówno działania policji jak i pandemia COVID-19. Jednak wielu uczestników ówczesnych manifestacji wystartowało rok później z sukcesem w przyspieszonych wyborach parlamentarnych w Iraku.

PAP

drukuj