W rosyjskim Twerze usunięto tablice upamiętniające ofiary NKWD
W przededniu 75. rocznicy zakończenie II wojny światowej w Twerze z polecenia prokuratury usunięto tablice upamiętniające ofiary NKWD, w tym polskich oficerów z obozu w Ostaszkowie. Przeciwko usunięciu tablic zaprotestowało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
W gmachu Twerskiego Uniwersytetu Medycznego w latach 1935-1953 mieściła się siedziba NKWD. W piwnicach budynku w 1940 r. zamordowano 6300 polskich oficerów z obozu w Ostaszkowie. O tej zbrodni przypominały dwie tablice, które w czwartek zdemontowano.
Tego się spodziewaliśmy od pewnego czasu – powiedział wicepremier, minister kultury, Piotr Gliński.
– Tam była presja, aby zdemontować tablice, które mówią o sprawach oczywistych i prawdziwych. To jest przykre i będziemy zdecydowanie protestować przeciwko temu – powiedział w Polskim Radiu wicepremier Piotr Gliński.
Usunięcia tablic jako pierwszy domagał się twerski odział Komunistycznej Partii Rosji, powołując się na rzekome nowe ustalenia historyków. Następnie w październiku 2019 r. Prokurator Centralnego Rejonu w Twerze zwrócił się do rektora uczelni z pismem, w którym poddana została w wątpliwość legalność obu tablic.
Historyk dr Jerzy Kirszak zwrócił uwagę na czas usunięcia tablic. To przeddzień zakończenia II wojny światowej i 80. rocznica zbrodni katyńskiej.
– Zdjęcie tych tablic wpisuje się w rosyjską narrację historyczną, która próbuje zrzucić odpowiedzialność ze Stalina za wybuch II wojny światowej i rozmyć kwestię zbrodni katyńskiej – zaznaczył dr Jerzy Kirszak.
Rosja od lat fałszuje historię II wojny światowej, określanej tam jako „wielka wojna ojczyźniana”. Za czasów Władimira Putina następuje powrót do sowieckiej narracji. Według niej największa z wojen rozpoczęła się w czerwcu 1941 r. od ataku Niemiec na Związek Sowiecki, a nie we wrześniu 1939 r. od agresji Niemiec i Sowietów na Polskę. Przemilcza się współpracę Stalina z Hitlerem, zakłamuje się też zbrodnię katyńską.
– Rosja konsekwentnie prowadzi swoją politykę również i w sprawach historycznych. Dla Rosji Związek Sowiecki jest po prostu jej wielkim protoplastą – podkreślił Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.
Dr Jerzy Bukowski przypomniał również, że Polska powinna konsekwentnie reagować na wszelkie manipulacje historyczne ze strony Rosji.
Tak też się dzieje. W piątek stanowczo zaprotestowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
„Władze RP od wielu lat konsekwentnie dopominają się o upamiętnienie osób represjonowanych w czasach reżimu komunistycznego. Protestujemy przeciwko praktyce usuwania z przestrzeni publicznej upamiętnień dotyczących zbrodni katyńskiej i zacierania pamięci o okresie terroru w Rosji. Na próby relatywizacji historii II Wojny Światowej i tragicznego okresu stalinowskiego nie ma naszej zgody” – podkreślono w komunikacie MSZ.
Napis w językach polskim i rosyjskim na jednej z tablic brzmiał:
„Pamięci jeńców obozu w Ostaszkowie zamordowanych przez NKWD w Kalininie, światu ku przestrodze – Rodzina Katyńska”.
TV Trwam News



