fot. Paweł Skraba

W piątek startują wioślarskie mistrzostwa Europy

Po miesiącach przygotowań przyszedł czas na najważniejszy tegoroczny sprawdzian dla polskich wioślarzy. W weekend od 9 do 11 października na torze regatowym Malta w Poznaniu odbędą się mistrzostwa Europy, do których przygotowywali się w COS w Wałczu.


Pandemia pokrzyżowała plany w wielu dyscyplinach. Najważniejszą imprezą wioślarską sezonu miały być Igrzyska Olimpijskie w Tokio, lecz z powodu koronawirusa przełożono je na 2021 rok. Również zmagania najlepszych sportowców kontynentu pierwotnie miały odbyć się w innym terminie – na początku czerwca. Zmiany w kalendarzu nie zniechęciły jednak kadry Polski, która wykorzystała ten wolny od zmagań czas na organizację zgrupowań w Centralnym Ośrodku Sportu w Wałczu. – Można powiedzieć, że przygotowywaliśmy się do innej imprezy, a za inną będziemy rozliczani z wyników – stwierdził trener wioślarskiej czwórki bez sternika, Wojciech Jankowski.

Zdaniem szkoleniowca zawody, których termin wypadł akurat na koniec przygotowań, są szansą dla zawodników, gdyż w innym wypadku nie mieliby głównego celu podczas treningu i mogłoby im zabraknąć motywacji. To również możliwość sprawdzenie się przed przyszłym rokiem, gdy zaplanowane są trzy duże imprezy – wiosną ME, w lipcu IO, a pod koniec października MŚ. – Chcemy to zakończyć dobrym akcentem, potwierdzić klasę przygotowań. Co do wyniku – wszystko odbywa się na torze i wtedy będziemy wiedzieć – powiedział Jankowski. Mimo pandemii wioślarze nie musieli martwić się o odpowiednie warunki przygotowań – skorzystali z możliwości trenowania w Wałczu. – Ten ośrodek jest jakby ich drugim domem – zapewnił Zdzisław Ryder, dyrektor miejscowego COS-u. – Staramy się wychodzić naprzeciw ich potrzebom. Zrobiliśmy wszystko, żeby czuli się tutaj dobrze i byli wszechstronnie przygotowani do mistrzostw – dodał.

Z możliwości występu przed własną publicznością zadowolony jest wioślarz Mikołaj Burda, który liczy także na wsparcie najbliższych. Mimo iż 38-letni zawodnik widział w sportowej karierze wiele, również dla niego ten rok jest ogromnym zaskoczeniem. – Na mistrzostwach dobrze zaprezentują się ci, którzy ciężko pracowali. Jeżeli ktoś zaniedbał przygotowania, to w przyszłym roku mogą być tego efekty – stwierdził Burda. Podczas zgrupowania w Wałczu wioślarze mogli sprawdzać się w sparingach z innymi osadami. Doświadczony sportowiec przyznał, iż trenowanie w sezonie, w którym zawody właściwie się nie odbywają, nie należy do najłatwiejszych, ale cel pozostaje ten sam – dobry występ na przyszłorocznych IO w Tokio.

Biuro Prasowe Centralnego Ośrodka Sportu w Warszawie/Sport.RIRM

drukuj