fot. flickr.com

W Parlamencie Europejskim łamana jest praworządność – w Sejmie zaprezentowano raport o przestrzeganiu procedur w PE

Źle liczone głosy, nieuwzględnianie wniosków o reasumpcję głosowania, 2 sekundy na oddanie głosu – to tylko niektóre przykłady nieprawidłowości podczas prowadzenia obrad i głosowań w Parlamencie Europejskim. W „ostoi praworządności”, jakim mieni się Parlament Europejski, dochodzi do łamania praworządności – do takich wniosków dochodzą autorzy raportu o przestrzeganiu procedur w Parlamencie Europejskim. 

W roku 2016, po blokadzie mównicy sejmowej przez część opozycji, podjęto decyzję o przeniesieniu obrad do Sali kolumnowej, gdzie głosowano nad ustawą budżetową. Przez Polskę przetoczyła się burzliwa dyskusja, czy nie złamano prawa przy liczeniu głosów, czy dochowano procedury. Śledztwo wszczęła nawet prokuratura. Okazało się, że głosy policzono prawidłowo.

Tymczasem – jak wnika z raportu o praworządności proceduralnej w Parlamencie Europejskim – to właśnie w tej instytucji dochodzi nazbyt często do łamania procedur.

– Od listopada 2017 do października 2018 zdarzyło się 57 razy, że przewodniczący obradom PE błędnie policzył głosy – podkreślił dr Tymoteusz Zych z Ordo Iuris.

To jedno z wielu ustaleń Instytutu Ordo Iuris, które przygotowało raport na zlecenia posła do Parlamentu Europejskiego Dobromira Sośnierza. Polityk jest oburzony sposobem procedowania w tej unijnej instytucji.

– Niedbalstwo, niechlujstwo, pośpiech, bałagan – wskazywał Dobromir Sośnierz.

Pośpiech podczas głosowań jest rzeczywiście problemem. Europosłowie niekiedy mają zaledwie 2 sekundy na oddanie głosu. Do tego tłumacze nie zawszę nadążają z tłumaczeniem słów prowadzącego obrady i posłowie nie wiedzą nad czym głosują, a to już narusza podstawowe standardy praworządności.

Prawnik, prof. Jakub Stelina, zwrócił jednak uwagę, że Parlament Europejski w przeciwieństwie do parlamentu polskiego ma ograniczoną rolę prawotwórczą.

– Szczęśliwie, że jeżeli takie sytuacje mają miejsce, to one aż tak bardzo nie wpływają na jakość tego prawa – zaznaczył prof. Jakub Stelina.

Na temat unii funkcjonuje wiele mitów – mówił poseł Koła Wolność i Skuteczni Jakub Kulesza.

– Mamy do czynienia z mitem na temat super administracji instytucji UE, a tak naprawdę jest to zwykła biurokracja – ocenił Jakub Kulesza.

Raport o „praworządności proceduralnej w PE” był dziś prezentowany w polskim Sejmie.

– Parlament, który sam siebie nazywa „stolicą demokracji”, który czuje się uprawniony do pouczania całego świata o praworządności, o zachowaniu standardów demokratycznych, sam jest wylęgarnią nieprawdopodobnej zarazy – podkreślił Dobromir Sośnierz.  

Autorzy raportu w konkluzjach za wzór dla Parlamentu Europejskiego stawiają polski parlament

– Zapraszamy prezydium PE do tego żeby zapoznać się z dobrymi praktykami – zaapelował dr Tymoteusz Zych.  

TV Trwam News/RIRM

drukuj